Były oficer amerykańskiego wywiadu wojskowego Jonathan Sweet i ekspert ds. bezpieczeństwa narodowego Mark Toth ocenili, że rosyjski przywódca ma świadomość wyczerpującego się czasu, lecz wciąż dysponuje kilkoma opcjami.
Trzy scenariusze dla Putina
Pierwszy scenariusz zakłada wymuszenie na prezydencie Donaldzie Trumpie skłonienia Ukrainy do ustępstw terytorialnych, m.in. poprzez oddanie Donbasu w zamian za obietnice szerokiej współpracy gospodarczej z USA.
Drugą opcją jest nasilenie presji na NATO i Unię Europejską poprzez groźby rozszerzenia konfliktu. Jak zauważają eksperci, Moskwa już realizuje ten plan za pomocą działań hybrydowych, gróźb uderzeń na zakłady zbrojeniowe w Niemczech i Wielkiej Brytanii czy rozmieszczenia wyrzutni rakiet Oriesznik na Białorusi.
Trzeci, zdaniem autorów - najbardziej niebezpieczny scenariusz, przewiduje kontynuację szturmów w Donbasie, połączoną z atakami na infrastrukturę energetyczną Ukrainy przed nadchodzącą zimą. Sweet i Toth podkreślają, że wymagać to będzie ogłoszenia w Rosji powszechnej mobilizacji na dużą skalę.
"Kreml z powodu ogromnych strat może być zmuszony do zmobilizowania nawet 600 tys. żołnierzy po wrześniowych wyborach do Dumy Państwowej" – podkreślają eksperci na łamach Hill.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
"Putin wierzy, że wygrywa"
Autorzy zwracają również uwagę na dezinformację na szczytach rosyjskiego dowództwa. "Putin wierzy, że wygrywa, ponieważ jego generałowie boją się przedstawić mu realny obraz pola bitwy" – zaznaczają Sweet i Toth, przywołując przykład kłamliwych doniesień rosyjskich wojskowych o rzekomym zajęciu Świętogórska, co szybko zweryfikowały nagrania ukraińskich sił.
Ich zdaniem Zachód musi zrozumieć, że "jedyną pierwotną przyczyną tej wojny jest sam Putin", dla którego wycofanie się oznacza osobiste i polityczne zagrożenie.
Rosyjska wojna przeciwko Ukrainie trwa już ponad 1,6 tys. dni, znacznie przekraczając pierwotne założenia Moskwy. Mimo prowadzonych niedawno rozmów z udziałem amerykańskich wysłanników Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera, żądania Kijowa i Moskwy nadal nie pasują do siebie.
Według szacunków analityków wojskowych rosyjskie straty osobowe przekroczyły 1,5 mln zabitych i rannych, a brak znaczących postępów w obwodzie donieckim zmusza rosyjskie dowództwo do ciągłego przesuwania terminów osiągnięcia celów operacyjnych.