Polska musi zapłacić miliardy za szczepionki. Jest szansa na wygraną
Polska ma zapłacić za nieodebrane szczepionki i przyjąć ponad 60 mln dawek, ale rząd zapowiada odwołanie od wyroku sądu w Belgii. W strategii obrony pojawia się nowy wątek – spór patentowy wokół technologii mRNA, który może wpłynąć na ocenę legalności preparatów - opisuje "Rzeczpospolita".
Zgodnie z kwietniowym orzeczeniem Polska powinna nie tylko uregulować należności za zamówione szczepionki, ale też odebrać ponad 60 mln dawek. Rząd nie zamierza jednak zaakceptować tej decyzji i zapowiada odwołanie - czytamy. W przygotowywanej strategii pojawia się nowy kierunek argumentacji. Chodzi o kwestie własności intelektualnej związane z technologią mRNA.
Zgodnie z informacjami portalu rynekzdrowia.pl, konflikt toczy się między firmą Moderna a Pfizerem i BioNTechiem. Moderna korzysta z własnej, opatentowanej technologii, a konkurenci z platformy licencjonowanej. Spór dotyczy możliwego naruszenia praw patentowych. Postępowania w tej sprawie trwają w różnych jurysdykcjach.
"Zamknęliśmy 20 rafinerii w Europie". Oto dlaczego wojna w Zatoce ma takie znaczenie
Spór patentowy jako argument
Z punktu widzenia Polski kluczowe jest to, jakie będą skutki tych postępowań. Jeśli sądy potwierdziłyby naruszenie praw patentowych, mogłoby to podważyć status prawny szczepionek.
W praktyce oznaczałoby to, że ich obrót mógłby być kwestionowany. To otwiera przestrzeń do wykorzystania tego argumentu w sporze z Pfizerem.
Dodatkowo znaczenie ma wcześniejsza decyzja Polski o rezygnacji z dalszych dostaw. Aby zrealizować wyrok, producent musiałby ponownie wytworzyć preparaty. W sytuacji trwającego konfliktu patentowego wiązałoby się to z dodatkowymi ryzykami. Całość komplikuje więc zarówno aspekt prawny, jak i praktyczny.
Na razie część rozstrzygnięć zapadła na korzyść Moderny, ale wiele spraw wciąż pozostaje otwartych - opisuje "Rz". Ostateczny kierunek tych postępowań nie jest przesądzony.
Gdyby także polskie sądy uznały, że doszło do naruszenia patentów, wzmocniłoby to pozycję rządu. Przyjęcie szczepionek mogłoby bowiem oznaczać ryzyko kolejnych roszczeń ze strony innych podmiotów. W efekcie konflikt między firmami farmaceutycznymi może przełożyć się bezpośrednio na spór Polski z Pfizerem.
Źródło: rynekzdrowia.pl, "Rzeczpospolita"