Polska w elicie półprzewodników w UE. Wielka szansa przed Europą
Polska staje się ważnym graczem w technologii produkcji nowoczesnych półprzewodników dzięki badaniom prowadzonym przez specjalistów przy Politechnice Warszawskiej. Uczestniczą oni w unijnym pilotażu - projekcie Fames. To strategiczny krok dla suwerenności technologicznej kontynentu.
Pionierska inicjatywa unijna Fames Pilot Line promuje technologie półprzewodnikowe poprzez wspieranie projektów układów scalonych o wyższej wydajności, większej energooszczędności i ekologiczności. Konsorcjum skupia zespoły z różnych państw. Przedstawicielem Polski jest centrum badawcze CEZAMAT (Centrum Zaawansowanych Materiałów i Technologii przy Politechnice Warszawskiej - red.).
Polska w europejskiej czołówce rozwoju półprzewodników
Polskiprzemysl.com.pl podaje, że Polacy, którzy biorą udział w projekcie technologicznym Fames, pracują nad rozwojem technologii FD-SOI (Fully Depleted Silicon on Insulator) we węzłach 10 nm i 7 nm. Do produkcji produkcji tranzystorów wykorzystuje ona ultracienką warstwę krzemu izolowaną warstwą tlenku pod spodem. Celem jest budowanie europejskiej suwerenności technologicznej, zwłaszcza w obliczu światowej rywalizacji między USA, Tajwanem i Chinami.
Polski wkład w te prace to nie tylko badania naukowe i rzeczywistość akademicka, lecz także konkretne działania na rzecz projektowania układów scalonych i rozwoju technologii pamięci nieulotnych. O istotnym znaczeniu tych działań mówi Mariusz Wielec, dyrektor CEZAMAT-u. Podkreślił, jakie są zagrożenia związane z importowanymi chipami.
Wychował geniuszy Open AI. Mówi ostro o polonistach
Sprzętowe zagrożenia zaszyte w importowanych chipach są praktycznie niewykrywalne. Oznacza to, że najważniejsze systemy państwa mogą działać na komponentach, których faktycznej funkcji nie jesteśmy w stanie w pełni zweryfikować. To nie jest problem ceny czy dostępności, lecz kontroli i suwerenności technologicznej - powiedział szef CEZAMAT.
Europa, a wraz z nią Polska, mają w tej materii prawdziwą szansę. "To nie jest kolejne usprawnienie procesu, to uderzenie w samo serce dotychczasowej architektury rozwoju układów scalonych. Przez dekady wysoka temperatura (powyżej 1000°C) była niekwestionowanym warunkiem uzyskania tranzystorów CMOS o parametrach produkcyjnych. Tymczasem Centrum w Grenoble pokazuje coś, co jeszcze niedawno uchodziło za sprzeczność: w pełni funkcjonalne układy (...) wytwarzane w 400°C, bez kompromisów wydajnościowych" - podaje polskiprzemysl.com.pl.
Jak wskazuje serwis, nowa metoda wytwarzania układów w znacznie niższych temperaturach umożliwia budowanie tranzystorów bezpośrednio na istniejących warstwach. To rewolucjonizuje podejście do technologii półprzewodnikowych.
Polska, mająca znaczne doświadczenie i zaplecze o wartości ok. 2 mld zł, ma możliwość utrzymania kilkuletniej przewagi technologicznej w Europie. CEZAMAT zajmuje się badaniami nad nowoczesnymi materiałami i technologiami, w tym półprzewodnikami, projektowaniem chipów, AI i obronnością.
Źródło: polskiprzemysl.com.pl