Polska w G20 to coś więcej niż prestiż? "Nie ma gwarancji dołączenia"

Członkostwo w G20 miałoby pozytywny wpływ na budowanie wizerunku Polski w oczach inwestorów jako dużej, stabilnej i rozwiniętej gospodarki - ocenia Marta Petka-Zagajewska z PKO BP. Ale tego, że na stałe zasiądziemy razem z innymi krajami w elitarnym groniem, wcale jednak nie możemy być pewni. Wyjaśniamy.

Karol Nawrocki, Radosław Sikorski, Donald TuskKarol Nawrocki, Radosław Sikorski, Donald Tusk
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szymański, Emil Nicolai Helms, Eliot Blondet
Robert Kędzierski

Prezydent Karol Nawrocki otrzymał w środę zaproszenie od prezydenta Donalda Trumpa na przyszłoroczny szczyt Grupy G20 w Miami. To jeden z efektów wizyty polskiego polityka w Białym Domu. Stany Zjednoczone w 2026 roku obejmą prezydencję grupy skupiającej największe gospodarki świata.

G20 to coś więcej niż prestiż?

Marta Petka-Zagajewska, dyrektorka Biura Analiz Makroekonomicznych PKO BP, w rozmowie z money.pl studzi nieco emocje. Wskazuje, że rola G20 jest mniejsza, niż można by sądzić.

- G20, mimo medialnego rozgłosu i geopolitycznego znaczenia, pozostaje formatem nieformalnym - bez jasno określonych kryteriów członkostwa, procedury akcesyjnej ani transparentnych mechanizmów rozszerzania składu - mówi.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Trump przekręcił nazwisko Nawrockiego. Bezcenna reakcja prezydenta Polski

Chociaż grupa nazywana jest potocznie klubem najbogatszych państw świata, w rzeczywistości kryteria doboru jej członków były wielowymiarowe. Poza wielkością gospodarki uwzględniano wkład w stabilność globalnego systemu finansowego czy znaczenie geopolityczne, istotne było także regionalne zrównoważenie grupy - tłumaczy Petka-Zagajewska.

G20 korzystne dla wizerunku

Ekspertka nie ma jednak wątpliwości, że potencjalne członkostwo Polski w G20 podniosłoby prestiż kraju. Z wielu powodów. - Stworzyłoby większą przestrzeń do budowania nieformalnych relacji z przywódcami największych państw i umożliwiało udział w toczonych w tym gronie dyskusjach - mówi.

Członkostwo w G20 miałoby także pozytywny wpływ na budowanie wizerunku Polski w oczach inwestorów jako dużej, stabilnej i rozwiniętej gospodarki, co docelowo mogłoby wspierać obniżanie wymaganej przez nich wobec krajowych aktywów premii za ryzyko i poszerzać bazę kapitału skłonnego do lokowania się w polskich aktywach - ocenia analityczka banku.

Studzi przy tym zapał. - Snując takie scenariusze trzeba jednak pamiętać, że sam fakt plasowania się polskiego PKB w gronie 20 największych na świecie nie stanowi gwarancji dołączenia do G20. Do ostrożności w budowaniu oczekiwań, że wejdziemy do G20 skłania historia grupy, której skład jest praktycznie niezmienny od momentu powstania, z wyjątkiem dołączenia do niej w 2023 Unii Afrykańskiej - wyjaśnia Marta Petka-Zagajewska.

Dodaje przy tym, że dołączenie Polski do nowego gremium może napotkać na opór. - W przypadku Polski istotne znaczenie ma także zarzut nadreprezentacji Europy w G20 – obecnej już poprzez Unię Europejską jako całość, a także Niemcy, Francję i Włochy jako oddzielne państwa. Potencjalne dołączenie Polski mogłoby zatem zostać odebrane jako pogłębienie istniejących dysproporcji regionalnych - ocenia ekspertka.

"Formalnie nie jest to organ podejmujący wiążące decyzje"

Mateusz Sutowicz, starszy ekonomista w ING Bank Śląski, nie kryje w rozmowie z money.pl, że decyzja o zaproszeniu Polski na szczyt państw G20, cieszy.

Informacje o zaproszeniu Polski odczytujemy przede wszystkim jako awans wizerunkowy kraju. Grupa G20 to miks rozmów polityczno-gospodarczych z naciskiem na ekonomię. Mimo iż formalnie nie jest to organ podejmujący wiążące decyzje, to warto, by głos Polski był słyszany na arenie międzynarodowej, ale i by kraj brał udział w rozmowach najwyższego szczebla o bieżących wyzwaniach globalnych - ocenia Sutowicz.

Jego zdaniem ostatnie lata umocniły rolę Polski jako lidera gospodarczego, ale i partnera geopolitycznego tej części Europy. - Zdajemy sobie też sprawę, jak istotny w biznesie potrafi być charakter tego typu prestiżowych spotkań. Rok 2026 przyniesie wiele międzynarodowych wyzwań - dodaje.

Zaproszenie na szczyt to nie dołączenie do grona G20

Prof. Artur Nowak-Far, ekonomista i prawnik z SGH oraz były wiceminister spraw zagranicznych, w rozmowie z money.pl wyjaśnia, że to, czy Polska częściej będzie obecna na obradach G20, okaże się w przyszłości.

Nie jest to organizacja, która posiada formalną organizację taką jak Unia Europejska czy ONZ. Nie ma nawet formalnego członkostwa w grupie G20 - tłumaczy.

Każdego roku kraj, który sprawuje przewodnictwo w G20 (rotacyjne, zmienia się co roku), ma prawo zaprosić dodatkowe państwa lub organizacje jako gości. Na przykład w 2023 roku Indie, jako gospodarz, zaprosiły Bangladesz, Egipt, Mauritius, Nigerię, Oman, Singapur, Hiszpanię i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Wybór gości często odzwierciedla priorytety gospodarza, np. promowanie współpracy regionalnej lub włączenie krajów rozwijających się.

Chociaż gospodarz ma dużą swobodę w proponowaniu gości, decyzje dotyczące zapraszania nowych stałych członków lub istotnych zmian w składzie grupy wymagają konsensusu wśród obecnych członków. To oznacza, że wszystkie państwa G20 muszą się zgodzić, co sprawia, że proces jest trudny i rzadko dochodzi do rozszerzenia stałego składu. Na przykład włączenie Unii Afrykańskiej jako pełnoprawnego członka w 2023 roku było wynikiem wieloletnich dyskusji i konsensusu, wspieranego przez Indie podczas ich przewodnictwa.

Nie ma też formalnych kryteriów członkostwa, ale kluczowe są. To wielkość gospodarki (PKB), znaczenie regionalne i wpływ na globalne sprawy gospodarcze i polityczne. Decyzje często uwzględniają też równowagę geograficzną i reprezentację różnych regionów świata.

Politycy o zaproszeniu do G20

- Za sprawą zaproszenia przez prezydenta Trumpa prezydenta Nawrockiego na szczyt grupy G20, Polska rozpoczyna swoją drogę do dołączenia do tej jakże prestiżowej grupy 20 najbardziej rozwiniętych gospodarek świata - podkreślił szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, towarzyszący prezydentowi w Waszyngtonie.

Możliwy awans Polski do elitarnego grona 20 największych gospodarek potwierdził wcześniej premier Donald Tusk. - Polska trafiła właśnie w tych dniach do bardzo ekskluzywnego klubu państw bilionerów - ogłosił 2 września szef rządu, wskazując, że PKB Polski przekroczyło symboliczny próg biliona dolarów. - Jest 20 takich państw na świecie. Na 195 państw 20 należy do tego klubu bilionerów - zaznaczył premier.

We wtorek o tym, że zabiega o przyjęcie Polski do G20, mówił szef MSZ Radosław Sikorski. - W związku z tym, że Polska weszła do klubu gospodarek bilionowych, zabiegałem o to, aby Stany Zjednoczone, będąc prezydencją grupy G20 w 2026 r., zaprosiły nas do tego grona - poinformował we wtorek wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski po spotkaniu z sekretarzem stanu USA Marco Rubio.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów