Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Jacek Bereźnicki
|
aktualizacja

Polska w strefie euro. Juncker: nie jestem propagandzistą na rzecz wspólnej waluty

12
Podziel się:

- Nie namawiam, aby jutro o jedenastej rano Polska przystąpiła do strefy euro. Sama musi podjąć tę decyzję - mówi szef Komisji Europejskiej. Ocenia, że Polacy są w błędzie, opowiadając się za pozostaniem przy narodowej walucie.

- Zobowiązania prawne nie są tu istotne - zaznacza szef Komisji Europejskiej.
- Zobowiązania prawne nie są tu istotne - zaznacza szef Komisji Europejskiej. (PAP, MALTON DIBRA)

W wywiadzie dla poniedziałkowej "Rzeczpospolitej" Jean-Claude Juncker zapewnia, że nie chce namawiać Polski do szybkiego wejścia do strefy euro, ale ocenia, że trwanie przy złotym jest błędem.

- Nie namawiam, aby jutro o jedenastej rano Polska przystąpiła do strefy euro. Sama musi podjąć tę decyzję - mówi szef Komisji Europejskiej.

Zaznacza, że jeśli Polska "czuje, że jest gotowa i jeśli członkowie strefy euro są gotowi, może przystąpić jutro o jedenastej rano". - Ale nie jestem propagandzistą na rzecz euro - deklaruje Juncker.

Zobacz także: Obejrzyj: były szef NBP prognozuje, kiedy "zaczniemy tęsknić do euro"

- Widzę, że 50-60 proc. Polaków nie chce porzucić złotego. Najwyraźniej czują się lepiej chronieni przez narodową walutę niż przez euro - stwierdza Jean-Claude Juncker. Dodaje, że rozumie to, ale stwierdza, że "to jest błędne podejście".

Przewodniczący Komisji Europejskiej tłumaczy, że strefa euro "do pewnego stopnia" chroni także kraje, które do niej nie należą. - Mamy mniej turbulencji walutowych w Europie, od kiedy ustanowiliśmy euro - wyjaśnia.

- Proszę sobie przez chwilę wyobrazić, że w czasie ostatniego kryzysu finansowego nie mielibyśmy euro. Wszystkie banki centralne, wszystkie rządy prowadziłyby działania idące w zupełnie odmiennych kierunkach. To by spowodowało ogromne wstrząsy, i to nie tylko między walutami krajów dziś należących do strefy euro, ale także tymi, które do niej nie należą - ocenia polityk.

Na argument, że Polska była jedynym krajem, który w czasie kryzysu finansowego nie wpadł w recesję, Juncker odpowiada, że "wstrząsy na rynkach walutowych są bardzo często zupełnie niezależne od realiów gospodarczych". - To są dwa światy. Rynki finansowe często nie zachowują się zgodnie ze zdrowym rozsądkiem - mówi.

W połowie kwietnia podczas konwencji PiS Jarosław Kaczyński zaapelował do liderów wszystkich partii deklarację, że w Polsce nie zostanie wprowadzone euro dopóki nie osiągniemy poziomu rozwoju gospodarczego zachodu, przede wszystkim Niemiec.

- Liczę na dojrzałość polityczną liderów wszystkich formacji politycznych, bo chodzi tu o ewidentny interes polskiego społeczeństwa - tak swój pomysł umotywował prezes PiS Dodał również, że "strefa euro to obecnie strefa stagnacji".

- Chcemy, by stosunkowo szybko, choć jest to czas liczony w latach lub nawet dziesięcioleciach, dojść do tego poziomu życia, który jest na zachodzie - spuentował Jarosław Kaczyński, po czym wykorzystał specjalnie zwołaną konferencję prasową do złożenia życzeń Polakom.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(12)
Sbb
4 lata temu
Junkers widać że to alkoholik mózg już całkiem ma wypalony
and
4 lata temu
Można wejść do strefy euro ale nie po takim obecnym kursie. Proszę sobie wyobrazić najuboższych emerytów bądź ludzi zarabiających najniższą krajową nawet 300 euro by nie dostali.Czy mamy znowu być tanią siłą roboczą dla bogatych krajów Unii.
Rs2010
4 lata temu
Do Unii Kaczyński też jakoś nie zachęcał 15 lat temu...
As
4 lata temu
Nikt nie mówi o tym że jak przyjmiemy Euro walutę o całe złoto jakie Polska jeszcze posiada musimy oddać do Niemiec do centralnego banku europejskiego we Frankfurcie. Precz z Euro, niech se je wsadza!!!
shkl
4 lata temu
Dla odmiany, zastanówmy się komu najbardziej zależy na tym, żeby Polska pozostawała poza Euro oraz na tym, żeby miała zaniżona wartość, tak jak to ma teraz miejsce.