Polska żywność tańsza na Wyspach. "To przez drogie państwo"

Dwustugramowa kostka masła "Łaciate" - 6,90 zł, kilogramowy twaróg z Włoszczowej po 8,60 zł - tyle kosztowałyby polskie produkty w Wielkiej Brytanii, gdyby nie obowiązujący tam 20-proc. VAT na żywność. Ale nawet mimo obciążenia podatkami polska żywność na Wyspach jest zaskakująco tania. Zdarza się, że dużo tańsza niż w Polsce. Jak to możliwe? Znamy przyczynę.

Mimo wyjazdu ponad 200 tys. Polaków z Wysp, polskie sklepy i żywność mają się tam dobrze. Niskie ceny przyciągają klientów.Mimo wyjazdu ponad 200 tys. Polaków z Wysp, polskie sklepy i żywność mają się tam dobrze. Niskie ceny przyciągają klientów
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER

Polska sieć sklepów "Mieszko" na Wyspach Brytyjskich zachęca klientów do tanich zakupów. W przedświątecznej ofercie delikatesów znajduje się wiele polskich produktów, m.in. kilogramowy twaróg na sernik z OSM Włoszczowa w cenie 1,99 funta za opakowanie (ok. 10,70 zł). Co ciekawe, ten sam produkt w jednej z dużych sieci handlowych w Polsce kosztuje obecnie 16,29 zł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dobry czas na walkę o podwyżkę. "Wzrost płac nie nadąża za kosztami życia"

Polskie sklepy na Wyspach kuszą niskimi cenami

Podobnie jest również z innymi produktami z Polski. 200 gramów masła "Łaciate" z Mlekpolu kosztuje na Wyspach 1,60 funta (8,60 zł) za kostkę, podczas gdy w Polsce ceny tego produktu w promocji wahają się od 6,99 zł do 7,19 zł za kostkę, a cena regularna to od ponad 8 zł do 10 zł.

Można tak wyliczać jeszcze bardzo długo i nie chodzi tu o jedną tylko polską sieć sklepów na Wyspach. Podobne ceny znaleźliśmy też w innej sieci polskich marketów w Wielkiej Brytanii, "Delight Wędlinka". Niektóre ceny są obniżone w związku ze świątecznymi promocjami, jednak wiele z nich to ceny regularne.

© WP

VAT na żywność

Jak to możliwe, że produkty z Polski kosztują na Wyspach tyle samo co u nas, a często nawet mniej?

Przypomnijmy, w kwietniu brytyjski rząd przywrócił 20-proc. VAT na żywność (wcześniej podatek ten z powodu pandemii COVID-19 był zredukowany do 12,5 proc.), do tego dochodzą jeszcze cła, opłaty weterynaryjno-sanitarne oraz znaczące koszty transportu.

Tyle że gdyby brytyjskie władze wprowadziły zerowy VAT na podstawowe towary żywnościowe, tak jak ma to miejsce w Polsce, to twaróg z Włoszczowej kosztowałby tam jeszcze mniej, bo ok. 1,60 funta za 1 kg, czyli równowartość 8,60 zł (cena uwzględnia cło, opłaty i marże sprzedawcy), a masło z Mlekopolu - 1,30 funta (6,90 zł).

Zapytaliśmy kilku wiodących polskich producentów żywności, czy w związku z tym, że brytyjski rynek jest prawie dwa razy większy od polskiego, a utrzymanie się na nim - ze względu na dużą konkurencję - trudne, stosują niższe ceny dla swoich odbiorców w Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii Północnej niż w Polsce. W odpowiedzi otrzymaliśmy jedynie maila z OSM we Włoszczowej. Napisano w nim, że firma nie ma wpływu na ostateczną cenę swoich produktów na sklepowych półkach, gdyż "polityka handlowa firmy na to nie pozwala".

Zdaniem byłego prezesa jednego z dużych polskich producentów żywności, ceny polskich artykułów spożywczych na Wyspach są bardzo niskie - zbyt niskie w stosunku do realiów rynkowych, ale wyklucza on celowe działania polskich producentów w celu utrzymania się na tamtejszym rynku. Przypomina, że ustalenie ceny towarów poniżej kosztów ich wytwarzania wiąże się z poważnymi zarzutami zarówno o tzw. dumping cenowy, jak i oskarżeniami władz spółki o działania na jej szkodę. - Żaden z liczących się producentów w kraju nie poszedłby raczej na taki układ - uważa nasz rozmówca.

Państwo drenuje przedsiębiorców, a oni nas

Z kolei Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, zapewnia, że marże na żywność w Polsce są niewielkie z kilku kluczowych powodów: rosnącej inflacji, zubożenia społeczeństwa i poziomu cen, którego żądają od nich producenci żywności. Jej zdaniem handel nie przyczynia się do rosnącej drożyzny w sklepach.

- Wyższe ceny żywności w Polsce, to efekt drogiego w obsłudze państwa - nie ma żadnych wątpliwości Andrzej Gartner wiceprezes zarządu i dyrektor generalny Polskiej Federacji Żywności Związku Pracodawców.

Nasz rozmówca uważa, że w całym łańcuchu - począwszy od producenta żywności aż po sklep, który ją sprzedaje - każdy przerzuca swoje podwyższone koszty działalności (m.in. ogrzewanie, ceny paliwa, energii oraz wynagrodzenia) na finalną cenę produktu, stąd ten sam artykuł może kosztować w Polsce więcej niż na Wyspach, gdzie wspomniane koszty są niższe niż w Polsce. I to mimo 20-proc. VAT-u na żywność.

Również główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka podziela opinię wiceprezesa Gartnera, według której jedną z przyczyn tego, że ceny polskiej żywności są u nas wyższe (patrząc na siłę nabywczą waluty) niż na Wyspach, wynikać może m.in. z tego, że koszty prowadzenia działalności w Polsce są dużo wyższe niż w Wielkiej Brytanii.

Drugim powodem może być słabnąca złotówka, która nakręca eksport. Producenci żywności w kraju preferują płatności w funtach czy w euro niż w złotówkach. Świadczy o tym, chociażby rosnący dynamicznie przyrost eksportu żywności z Polski.

W okresie pierwszych ośmiu miesięcy 2022 r. wartość sprzedanej żywności wynosiła 30,3 mld euro (140 mld zł). Jest to wynik o blisko 27 proc. lepszy niż przed rokiem - podał pod koniec listopada Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Najwięcej żywności eksportujemy do państw UE - głównie do Niemiec, ale ważnym kierunkiem poza UE jest też Wielka Brytania, do której w tym roku trafiły produkty za łączną kwotę 2,4 mld euro. To wzrost o 28 proc. w stosunku do roku ubiegłego, ale ponad 20 proc. tego wzrostu zawdzięczamy wahaniom kursów walutowych, a nie zwiększeniu masy towarowej.

Wśród czynników kształtujących ceny na sklepowych półkach są też zdaniem Mariusza Zielonki długoterminowe umowy, które zawarli polscy producenci prawdopodobnie już wiele miesięcy temu z dużymi odbiorcami żywności na Wyspach.

Polskie sieci w Wielkiej Brytanii są prawdopodobnie niewielkim puzzlem tej układanki, który może na tym układzie cenowym korzystać.

Katarzyna Bartman, dziennikarz money.pl

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Obowiązkowa wymiana opon na zimowe? "Od lat apelujemy"
Obowiązkowa wymiana opon na zimowe? "Od lat apelujemy"
Macron założył okulary. Akcje producenta wystrzeliły. Miliony dolarów w górę
Macron założył okulary. Akcje producenta wystrzeliły. Miliony dolarów w górę
Europa znalazła narzędzie nacisku na USA. "Jeśli to zrobią, będzie duży odwet"
Europa znalazła narzędzie nacisku na USA. "Jeśli to zrobią, będzie duży odwet"
Polska firma farmaceutyczna przejmuje zakład produkcyjny w Hiszpanii
Polska firma farmaceutyczna przejmuje zakład produkcyjny w Hiszpanii
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Jest decyzja
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Jest decyzja
GPW odrabia straty. Orlen i banki liderami wzrostów po deklaracji Trumpa Davos
GPW odrabia straty. Orlen i banki liderami wzrostów po deklaracji Trumpa Davos
LOT odbiera kolejne trzy Boeingi 737 MAX 8. Samoloty lecą z fabryki do Warszawy
LOT odbiera kolejne trzy Boeingi 737 MAX 8. Samoloty lecą z fabryki do Warszawy
Bogactwo ukryte pod lodem. Surowce głównie na papierze
Bogactwo ukryte pod lodem. Surowce głównie na papierze
Został tylko miesiąc. Przedsiębiorcy muszą podjąć ważną decyzję
Został tylko miesiąc. Przedsiębiorcy muszą podjąć ważną decyzję
Zmiany w dokumentach po wyroku ws. małżeństw. Gawkowski o terminie
Zmiany w dokumentach po wyroku ws. małżeństw. Gawkowski o terminie
Wszystko jasne. Te kraje weszły do Rady Trumpa. Tyle mają za to zapłacić
Wszystko jasne. Te kraje weszły do Rady Trumpa. Tyle mają za to zapłacić
Między wolnoamerykanką a polskim sukcesem. Elity zaczynają rozumieć znaczenie Polski [WYWIAD]
Między wolnoamerykanką a polskim sukcesem. Elity zaczynają rozumieć znaczenie Polski [WYWIAD]