Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. TOS
|
aktualizacja

Ponad sto lotów odwołanych. Holendrzy walczą z opadami śniegu

11
Podziel się:

Holenderskie linie lotnicze KLM odwołały w niedzielę 130 lotów ze względu na opady śniegu w stolicy kraju. Z powodu śliskich nawierzchni obowiązuje od południa kod żółty na terenie całego kraju.

Ponad sto lotów odwołanych. Holendrzy walczą z opadami śniegu
Holenderskie linie lotnicze KLM odwołały w niedzielę 130 lotów ze względu na opady śniegu w stolicy kraju (Adobe Stock)

"Podróżni zostali poinformowani i zmieniono im rezerwacje na inne loty" – poinformował rzecznik KLM.

Port lotniczy Schiphol w Amsterdamie przekazał w komunikacie, iż w pogotowiu są zamiatarki i dmuchawy do odśnieżania pasów startowych, dróg kołowania i parkingów samolotów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Głośne "nie" dla atomu. Powód? Bo za drogi. "Myśliwce też kosztują, ale dają bezpieczeństwo"

Na razie nie wiadomo, jak wiele lotów zostanie jeszcze odwołanych. Lepiej wygląda natomiast sytuacja na holenderskiej kolei. Jej przedstawiciele informują, iż opady śniegu nie powinny wpłynąć na częstotliwość kursowania pociągów.

Atak zimy w Bawarii

Ogromna śnieżyca nawiedziła też w sobotę niemieckie Monachium. Lotnisko w stolicy Bawarii zawiesiło pracę w sobotę rano po gwałtownym ataku zimy na południu Niemiec. Śnieżyce i oblodzenia sparaliżowały komunikację drogową i kolejową, głównie w Bawarii.

W niedzielę monachijskie lotnisko wznowiło pracę, choć jeszcze w ograniczonym zakresie. Poproszono pasażerów, by przed przyjazdem na lotnisko sprawdzali status swojego lotu.

Nadal zamknięty jest natomiast główny dworzec kolejowy w Monachium. Rzeczniczka Deutsche Bahn (DB) powiedziała, że znaczne ograniczenia i utrudnienia w komunikacji kolejowej w Bawarii mogą potrwać do poniedziałku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
infrastruktura
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(11)
Miron
3 miesiące temu
W Polsce dziś w nocy -17 stopni a Unia Europejska walczy z globalnym ociepleniem i nakładają na nas kolejne podatki: klimatyczne, ETSy, ślady węglowe, strefy bez co2, podatki OZE i dziesiątki jak nie setki innych ...
Adrian
3 miesiące temu
W 2024 roku wybuchnie wojna na Pacyfiku pomiędzy USA a Chinami. Przerwane łańcuchy dostaw za szaleństwa grypy to był pikuś. Wszystkie siły USA pójdą na wojnę pod Tajwanem. Nie będzie u nas amerykańskiej ropy, gazu, śrubek do abramsów, leków, maseczek dosłownie niczego. Jak polski rząd się na to przygotowuje? Na Pewno Rosja nie omieszka wykorzystać tej sytuacji. Czy nasz polski nowy rząd ma przygotowane scenariusze czy będzie tak ze obudzi się ręką w nocniku?
Tata
3 miesiące temu
To gdzie jest ocieplenie klimatu w Afryce czy może na biegunach
Kazimierz
3 miesiące temu
Co się dzieje? Holendrzy odwołują loty, w Czechach klęska żywiołowa, itd. Przecież to normalna zima jak jeszcze kilkanaście lat temu. Co by było, grzyby całe miasto pokryła warstwa 0,5 m śniegu, na drogach wiatr by zaspy tworzył, a temperatura -15st C. byłaby przez tydzień-dwa? Takie zimy bywały jeszcze w latach 70-80.
Mario
3 miesiące temu
Jak Holendrzy zapłacą biliony euro na globcia to będą mieli normalne zimy a nie upały w grudniu