Praca zdalna pod lupę. Ruszają kontrole w domach

Nieodpowiednie krzesło albo brak biurka dla pracownika na home office? Pracodawca musi się tym zająć. Jeśli odmówi, wkroczy Państwowa Inspekcja Pracy z karami pieniężnymi.

Ruszają kontrole pracownikó na home offcieRuszają kontrole pracowników na home office
Źródło zdjęć: © Unsplash.com
Natalia Kurpiewska

- Pracownik, który pracuje zdalnie, ale będzie miał zastrzeżenia dotyczące zachowania bezpieczeństwa czy zachowania higieny pracy, w pierwszej kolejności powinien zgłosić się do pracodawcy - mówił w programie "Money. To się liczy" adwokat Piotr Walczak.

Dodaje, że jeśli pracodawca nie będzie chciał zająć się tym problemem, wkroczy PIP.

Pracownicy Inspekcji Pracy będą pojawić się na kontroli przede wszystkim na wezwania pracowników, bo to oni zgłaszają najwięcej problemów dotyczących np. braku odpowiednich warunków do pracy w domu. Może się jednak zdarzyć też inaczej.

- Pracownicy PIP mogą przeprowadzać kontrolę wyrywkowo. Będą mieli od pracodawcy listę osób pracujących w domu - mówił Piotr Walczak.

Klienci, którzy zgłaszali się do kancelarii, w której pracuje adwokat, informowali, że PIP prosiła ich o listę pracowników z imionami, nazwiskami i adresami zamieszkania.

To oznacza, że PIP może mieć dostęp do naszej lokalizacji i w każdej chwili może złożyć nam niezapowiedzianą wizytę. Nawet jeśli nie zgłosimy wcześniej żadnego problemu.

Pani Jadzia z Sanepidu powróciła. Nie przebiera w słowach

Jakie kary czekają pracodawcę, który nie pochyli się nad problemem pracownika?

- Może skończyć się na wydaniu zaleceń albo nałożeniu kar pieniężnych. Może to być np. mandat w wysokości od 500 do 5000 zł, a sąd może jeszcze zwiększyć tę karę do 30 tys. zł - mówił Piotr Walczak.

Jak się jednak okazuje, gdy pracownik Inspekcji Pracy zapuka do naszych drzwi, nie mamy obowiązku mu otwierać.

- Można spokojnie wysnuć przekonanie, że jeśli ktoś, do kogo przychodzi inspekcja, nie chce przyjąć takiego inspektora, może odmówić zasłaniając się kwestiami bezpieczeństwa czy zdrowia - mówił Piotr Walczak.

Większość pracowników zostało zmuszonych do zdalnej pracy już w marcu przez koronawirusa. W czerwcu rząd uregulował przepisy dotyczące tej formy pracy w jednej z tarcz antykryzysowych.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Sejm przyjął eLicytacje. Sprzedaż majątku dłużników ma przenieść się do internetu
Sejm przyjął eLicytacje. Sprzedaż majątku dłużników ma przenieść się do internetu
MI oddala widmo porzucanych budów. Resort zgodził się na postulaty branży
MI oddala widmo porzucanych budów. Resort zgodził się na postulaty branży
"Za pieniądze rosyjskiej mafii". Mocne słowa Tuska o Zondacrypto
"Za pieniądze rosyjskiej mafii". Mocne słowa Tuska o Zondacrypto
Ceny ropy  pod presją rozmów USA z Iranem
Ceny ropy pod presją rozmów USA z Iranem
Orlen obniżył hurtowe ceny paliw. Diesel potaniał najmocniej
Orlen obniżył hurtowe ceny paliw. Diesel potaniał najmocniej
Wiceprezes Totalizatora Sportowego zawieszony. Oto powód
Wiceprezes Totalizatora Sportowego zawieszony. Oto powód
Weto prezydenta ws. kryptowalut. Sejm zdecydował
Weto prezydenta ws. kryptowalut. Sejm zdecydował
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata
Strefa Czystego Transportu zaczęła działać w kolejnym mieście wojewódzkim
Strefa Czystego Transportu zaczęła działać w kolejnym mieście wojewódzkim