Pracodawcy murem za budżetówką. Czeka nas paraliż państwa

Pracodawcy z Konfederacji Lewiatan uważają, że oszczędności rządu na wynagrodzeniach budżetówki negatywnie wpłyną na całą gospodarkę. Ich zdaniem podwyżki dla sektora finansów publicznych powinny wynieść w przyszłym roku co najmniej 20 proc., a nie 6,6 proc. – jak planuje to rząd.

WARSAW, MAZOWIECKIE, POLAND - 2023/09/15: Protesters hold placards and wave trade unions flags during the "March of Anger" in Warsaw. Thousands of public sector employees - under the "March of Anger" (Marsz Gniewu) slogan - marched through the streets of Warsaw to protest against low wages. Its direct cause is the lack of implementation of the demands of budget employees. The budget employees' trade unions demanded the indexation of the average annual salary increase by 20%. from July 1, 2023 and 24 percent from January 1, 2024. And this protest, a month before the parliamentary elections, was organized by the All-Polish Alliance of Trade Unions (OPZZ), which sympathizes with the left side of the political scene in Poland. (Photo by Attila Husejnow/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)WARSAW, MAZOWIECKIE, POLAND - 2023/09/15: W piątek pod kancelarię premiera przeszedł "Marsz gniewu" (Photo by Attila Husejnow/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images

Rząd przewidział w przyszłorocznym budżecie państwa gwarantowaną dla wszystkich zatrudnianych w budżetówce waloryzację płac na poziomie 6,6 proc. - To oznacza dalszy realny spadek wartości wynagrodzeń w tym sektorze – podkreśla doradca zarządu Konfederacji Lewiatan i były wiceminister pracy, prof. Jacek Męcina.

Zdaniem profesora, który jest również wykładowcą akademickim i pracownikiem sektora finansów publicznych, pracownicy zatrudnieni w sektorze publicznym zostali potraktowani przez rząd PiS niesprawiedliwie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

RPP tnie stopy procentowe. "Trudno uzasadnić tę decyzję w dobrej wierze"

- O ile w gospodarce podwyżki wyniosą średnio 10-11 proc., przy czym płaca minimalna rośnie w tempie niemal dwukrotnie wyższym, to rząd proponuje wzrost dla sfery budżetowej znacznie mniejszy i poniżej wskaźników inflacji – zauważa prof. Męcina.

Wskazuje on, że w tym roku poziom płac w budżetówce nie dorównał nawet poziomowi inflacji. Efektem tego jest – zdaniem prof. Męciny - niemożliwy już od uzupełnienia odpływ specjalistów ze szkół, urzędów czy instytucji, co przekłada się na poziom świadczonych społeczeństwu usług publicznych.

- Słaby poziom edukacji, nauki, administracji to zapowiedź wielkich problemów dla całej gospodarki – podkreśla.

Profesor Męcina wskazuje na problem, o którym więcej pisaliśmy w tekście pt. "Marsz gniewu" w Warszawie. Przyjadą z całej Polski, gdzie wskazaliśmy, że istnieje realne zagrożenie, że w wielu instytucjach pracownicy dostaną tylko o 6,6 proc. więcej.

5,7 proc. , które ma zwiększyć fundusz wynagrodzeń, może w pierwszej kolejności zostać wydane na wyrównanie najmniej zarabiającym pracownikom płac do nowej płacy minimalnej. Ma ona wzrosnąć od stycznia 2024 r. do kwoty 4242 zł brutto, a od lipca – do 4300 zł brutto.

- Sposób wyliczenia wzrostu funduszu wynagrodzeń jest również bardzo niejasny. Ministerstwo Finansów nie jest w stanie jednoznacznie wskazać kogo będzie dotyczyć 12,3 proc. (6,6 proc. kwoty bazowej i 5,7 proc. z funduszu wynagrodzeń – red.) podwyżka wynagrodzeń, a kogo ten mechanizm nie obejmie – wskazuje profesor.

Zdaniem prof. Męciny, rząd lekką ręką zgadza się na 18 proc. podwyżkę płacy minimalnej, za którą pracodawcy zapłacą łącznie ok. 30 mld zł, a sam oszczędza na pracownikach ze sfery budżetowej.

- Nieuzasadnione ekonomicznie wzrosty wynagrodzenia minimalnego doprowadziły do sytuacji, że znaczna część pracowników sfery budżetowej w 2024 r. będzie właśnie zarabiać wynagrodzenie minimalne – informuje Męcina dodając, że to droga do niepokojów społecznych.

Podkreśla, że pracodawcy Konfederacji Lewiatan popierają postulaty związkowców, by zagwarantować w przyszłym roku budżetówce 20-procentowe podwyżki.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Co z umowami handlowymi po wyroku ws. ceł Trumpa? Przedstawiciel USA zabiera głos
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
Tajna umowa zbrojeniowa Iranu z Rosją. Ustalenia dziennikarzy
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
KSeF w praktyce. Dla kogo jaka faktura?
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach