Jelcze wyjadą z dawnej fabryki Rafako? PGZ chce ją kupić do końca roku
Polska Grupa Zbrojeniowa planuje do końca 2026 r. kupić od syndyka Rafako w upadłości infrastrukturę dawnej fabryki w Raciborzu i uruchomić tam montaż pierwszych kilkudziesięciu ciężarówek Jelcz. W jednej z hal trwają już prace przy spawaniu ram pojazdów.
W czwartek w Raciborzu podpisano porozumienie dotyczące zawarcia przez PGZ umowy dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa Rafako w upadłości od jego syndyka. Równolegle podpisano też list intencyjny w sprawie planowanego włączenia spółki RFK do Jelcza.
Jak PGZ podzieli hale dawnego Rafako w Raciborzu
Zgodnie z przedstawionym planem przestrzeń po Rafako ma zostać zagospodarowana przez kilka podmiotów z grupy i partnerów. W praktyce oznacza to podział hal pod konkretne zadania produkcyjne:
- pierwsza hala: ma służyć siemianowickiemu Rosomakowi do produkcji korpusów pojazdów opancerzonych,
- trzy kolejne hale: mają trafić do Jelcza,
- ostatnia hala: ma zostać wydzierżawiona konsorcjum San, a po zakończeniu dzierżawy wykorzystana do innych projektów specjalnych.
Rosja szykuje się do starcia z NATO? Ekspert alarmuje
Prezes PGZ Adam Leszkiewicz podkreślał, że prace w Raciborzu mają mieć charakter etapowy. - To nie jest projekt, w którym 1 lipca zrobimy wielkie otwarcie. To projekt, w którym z każdym tygodniem (...) będziemy zmieniać to miejsce, uprzemysławiać, ożywiać i zatrudniać kolejne osoby potrzebne nam do wykonywania zadań, które są przed nami, związanych z odpowiedzią na potrzeby wojska - mówił.
Jelcz i Rosomak w planach PGZ na 2026 r.
Z deklaracji szefa PGZ wynika, że rozwój produkcji Jelcza i usprawnienie wytwarzania Rosomaków mają się wpisać w szerszą strategię grupy jako dostawcy dla Sił Zbrojnych RP. - Więcej Jelczy, sprawniej produkować Rosomaki, rozwijać się i być podstawowym dostawcą sprzętu dla polskiego wojska - to zadanie przed PGZ. Uznaliśmy wspólnie, że wykorzystanie narzędzia w postaci aktywów w Raciborzu będzie jednym z istotnych elementów naszego rozwoju i budowy mocnej pozycji w polskim przemyśle obronnym - wyjaśnił prezes PGZ.
Źródło: PAP