Premier z wojewodą nad pierogami nie złamali przepisów - twierdzi prawnik. Bo nie było czego łamać
Nie milkną echa wizyty premiera Morawieckiego w gliwickiej restauracji - ciągle nie wiadomo, czy można zjeść obiad albo napić się kawy w towarzystwie osoby, która z nami nie mieszka i nie jest najbliższą rodziną. Wiele wskazuje na to, że premier wcale nie złamał prawa.
Źródło zdjęć: © KPRM