Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac.
WZI
|

Prokuratura i UOKiK biorą się za firmy oddłużeniowe

24
Podziel się:

Programy wsparcia dłużników miały pomagać, ale budzą sporo wątpliwości. Firmy oddłużeniowe sprawdzi UOKiK i prokuratura - podaje "Puls Biznesu".

Prokuratura i UOKiK biorą się za firmy oddłużeniowe
Śledczy biorą się za firmy oddłużeniowe. (Adobe Stock, Tomasz Warszewski)
bEKOcrIl

Jak podaje dziennik, pod koniec maja warszawska prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie kancelarii Certo, która firmuje dwa programy oddłużeniowe: Ulga od długu oraz Spłacam swoje długi.

W marcu postępowanie rozpoczął także UOKiK. Organy państwowe zaalarmowała Fundacja Rozwoju Rynków Finansowych (FRRF) i Polski Związek Instytucji Pożyczkowych (PZIP).

Usługi oddłużeniowe to temat stosunkowo nowy. Jak ustalił money.pl, wpodejżaną działalność zaangażowane są trzy podmioty. Pierwszy to firma pożyczkowa LoanMe. Drugi to spółka Ulgaoddługu.pl, mająca praktycznie to samo kierownictwo, co LoanMe. Trzeci podmiot to Kancelaria Certo, prowadzona przez prawniczkę, która jeszcze kilka tygodni temu zasiadała w zarządzie LoanMe.

bEKOcrIn
Zobacz także: "Mgła covidowa" powodem niespłacenia pożyczki. Co jeszcze wymyślają dłużnicy?

Metoda działania firm jest w każdym przypadku taka sama. Dłużnik zgłasza się do firmy, która - jak twierdzi - wynegocjuje w jego imieniu redukcję długu i kompleksowo zajmie się rozliczeniami. Klient musi zapłacić minimum 1000 złotych na początek, 50 zł miesięcznie oraz 25 proc. wartości zredukowanego długu. Do tego dochodzą jeszcze pomniejsze opłaty oraz 23 proc. VAT.

bEKOcrIt

Dłużnik wpłaca pieniądze na utworzone przez firmę subkonto. Jednocześnie przestaje sam spłacać swoje długi.

W teorii firma zbiera pieniądze na koncie dłużnika po to, by później wypłacić je wierzycielowi po uzgodnieniu nowych warunków.

W praktyce, jak zauważają eksperci, długi, zamiast maleć, rosną, bo większość klientów przestaje spłacać swoje zobowiązania.

– Z tego, co wiem, w różnych instytucjach pożyczkowych są to grupy od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu klientów. Certo przekonało te osoby, że będzie je reprezentować zarówno w toku windykacji wewnętrznej prowadzonej przez firmy pożyczkowe, jak i na etapie ewentualnego postępowania sądowego. Klienci wpłacili pieniądze i w zasadzie nic się nie dzieje - mówi w rozmowie z money.pl Ewelina Makowska, dyrektor departamentu prawnego w Vivus Finance.

bEKOcrIu

Kancelaria Certo twierdzi, że powyższe wątpliwości to tylko czarny PR.

- Zainteresowanie jest bardzo duże. Wynika to między innymi z tego, że klienci nie potrafią sami negocjować warunków spłaty zadłużenia i potrzebują profesjonalnego pełnomocnika - informuje money.pl Sylwia Pawlina z Certo. Dodaje, że nie ujawniają jednak dokładnej liczby zdobytych "na oddłużenie" klientów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEKOcrIO
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(24)
JA TO JA
2 miesiące temu
A CO ZROBIC JAK NIE MA SIE DŁUGU A ONI DZWONIA I PISZA MEILE I SMSY,NIE JESTEM NIKOMU NIC WINNA I OD KILKU LAT ZAKŁÓCAJA SPOKOJ
uyfgo
3 miesiące temu
Niech wezmą się za firmy pożyczające pieniądze na lichwiarski procent. To i firmy oddłużające nie będą potrzebne.
RafiD
3 miesiące temu
Robiłem w tym "interesie. Tak samo, jak firmy pożyczkowe, banki rolują swoich klientów. Między bankiem, a parabankiem, różnicę stanowią tylko oferowane usługi. "Clou" to znaleźć klienta, wcisnąć mu zobowiązanie, niech uwierzy, że go na to stać, następnie czekać, aż przestanie spłacać regularnie. Wtedy dalej trzeba go trzymać w "systemie" , tym razem już poprzez pseudo prawników i firmy pseudo "oddłużeniowe". FIRMOM POŻYCZKOWYM I BANKOM, NIE ZALEŻY NA OSIĄGNIĘCIU POROZUMIENIA Z KLIENTEM, KTÓRY MA KŁOPOTY W SPŁACIE. KIEDY TYLKO DOWIADUJĄ SIĘ O TAKOWYCH, SPŁATA SIĘ OPÓŹNIA, ZACIERAJĄ RĘCE, I BĘDĄ TYLKO UTRUDNIAĆ KLIENTOWI EWENTULANE PRÓBY NEGOCJACJI. Owszem, czasami uda się wynegocjować przesunięcie terminu raty, wakacje kredytowe, ale za to ZAPŁACICIE, za darmo tego nie uzyskacie. Oni sami produkują dłużników, sami doprowadzają ludzi do opóźnienia w spłacie, żeby następnie sami mogli "wyciągnąć" pomocną dłoń, i polecić "świetną" kancelarię "oddłużeniową".
bEKOcrIP
jaś
3 miesiące temu
zmiana numeru telefonu i po sprawie a u dostarczyciela usługi telefonicznej zastrzec reklamy to wszystko się da zrobić
Max Mike
3 miesiące temu
Moja żona nie nadąża z blokowaniem numerów "ulga do długów" . Automaty wydzwaniają codziennie, a nawet w późnych godzinach wieczornych. Jak żona nie odbierze to nagrywają się na pocztę. Fotowoltaika, garnki albo inny syf - takie metody naciągania powinny być zakazane. Jak coś jest dobre i warte zakupu to się samo sprzedaje i zazwyczaj jest problem z dostępnością takich produktów lub usług. Jeśli ktoś błaga mnie przez telefon żebym skorzystał z jego oferty to może być pewny, że będę to omijał szerokim łukiem.
...
Następna strona