Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Jacek Bereźnicki
Jacek Bereźnicki
|
aktualizacja

Protest Agrounii. Warszawa wyceniła uszkodzenia jezdni na 190 tys. zł

21
Podziel się:

Zniszczona warstwa ścieralna nawierzchni jezdni, oznakowanie poziome, a nawet częściowo krawężniki - takie straty na pl. Zawiszy stwierdził ZDM. Wstępna wycena? 180-190 tys. zł. Decyzja, czy wszystkimi kosztami usuwania skutków palenia opon na jezdni obciążyć organizatorów protestu, warszawski ratusz podejmie w poniedziałek.

Decyzja o ewentualnym ściganiu przez warszawski ratusz organizatorów protestu zapadnie w poniedziałek.
Decyzja o ewentualnym ściganiu przez warszawski ratusz organizatorów protestu zapadnie w poniedziałek. (Bolesław Breczko/WP)

- Po przeprowadzonej kontroli ustaliliśmy, że została zniszczona warstwa ścieralna nawierzchni jezdni, oznakowanie poziome, częściowo również zniszczono krawężniki na placu - informuje money.pl Karolina Gałecka, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie.

- Wstępnie wyceniliśmy zniszczenia na kwotę ok 180-190 tyś zł - mówi Gałecka. - Generalnie, w największej mierze ucierpiała nawierzchnia jezdni - dodaje. Straty wynikają głównie ze spalenia opon, co spowodowało stopienie asfaltu.

- Rozważamy podjęcie kroków prawnych, wobec uczestników nielegalnego zgromadzenia, aby ponieśli oni konsekwencje finansowe - mówi rzeczniczka ZDM. - Nie wyobrażamy sobie, że koszty naprawy mają ponieść mieszkańcy - podkreśla.

Zobacz także: Wideo: Protest rolników. Lider AGROunii broni kontrowersyjnej akcji

Przedstawiciele warszawskiego ratusza jeszcze w środę sygnalizowali, że miasto zamierza dochodzić zwrotu kosztów usuwania skutków nielegalnego, niezapowiedzianego protestu od jego organizatorów.

Z kolei biuro prasowe ZDM w czwartek po południu poinformowało, że wstępnie strat nie stwierdzono. W czwartek przekaz został skorygowany po tym, gdy inspektor ZDM przedstawił swoją analizę uszkodzeń i wstępną kalkulację kosztów.

Tomasz Demiańczuk, rzecznik warszawskiego ratusza zajmujący się infrastrukturą miejską, zaznacza w rozmowie z money.pl, że ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie w poniedziałek. - Wciąż trwa szacowanie wszystkich kosztów, jakie miasto będzie musiało ponieść w związku z protestem.

Komenda Stołecznej Policji poinformowała w czwartek, że osiem zatrzymanych w czasie protestu osób zostało zwolnionych po przedstawieniu zarzutów z Kodeksu wykroczeń. Chodzi o chuligańskie zakłócanie spokoju, tamowanie ruchu i zanieczyszczanie drogi.

Policja na razie nie potrafi konkretnym osobom przypisać winy za podpalenie opon i zatruwanie środowiska. Dopytywany o to przez money.pl rzecznik KSP asp. sztab. Mariusz Mrozek wyjaśnił, że "dotychczas stawiane zarzuty wynikają z opracowanego do tej pory materiału dowodowego i obejmują konkretne czyny, konkretnych osób". Dodał, że policja nie może stosować zasady odpowiedzialności zbiorowej.

- Opracowywanie materiałów dowodowych w związku z tymi wydarzeniami nadal trwa i czynności procesowe pozostają w toku - podkreślił Mariusz Mrozek.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(21)
ok
3 lata temu
każdy tylko się ślizga na rolniku
ok
3 lata temu
A kiedy górnicy zapłacą za szkody
WIEŚNIAK
3 lata temu
A jak miastowe tabunami przejeżdżają koło mojego domu trując mnie i całą wieś i niszczą asfalt to dobrze? U mnie we wsi jest 17 samochodów a drogą przejeżdża ze 30 tyś dziennie. NIECH MIASTOWE SIEDZĄ W DOMACH I NA WIEŚ NIE JEŻDŻĄ
BOB
3 lata temu
Obciążyć za uszkodzoną nawierzchnie i za trucie środowiska.
jad
3 lata temu
A jak są inne protesty i uszkadzają zapory jezdnie itp, to dlaczego miastowi nie muwią o płaceniu i zatrutym powietrzem teraz nie powinniście jezdzić na wieś bo po co Wam potrzebna jest wieś? Ludzie ze wsi nie powinni Was przyjmować powinniście siedzieć w miastach i oddychać świeżym powietrzem na ulicach.Na wsiach samochody miejskie też niszczą powierzchnie jezdni kto za to zapłaci?
...
Następna strona