Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Mateusz Madejski
Mateusz Madejski
|
aktualizacja

Protesty w Mińsku. Coraz więcej Białorusinów może szukać szczęścia w Polsce

316
Podziel się:

Starcia z demonstrantami, brutalne tłumienie protestów i kolejne represje - tak wygląda sytuacja na Białorusi. Czy mieszkańcy kraju mogą teraz jeszcze częściej wyjeżdżać do Polski? - Kiedyś emigracja zarobkowa to był dla Białorusina wyjazd do Moskwy. Teraz coraz częściej jest to wyjazd do Warszawy - słyszymy.

Napięcia na Białorusi mogą spowodować, że chętnych do mieszkania w Polsce będzie coraz więcej
Napięcia na Białorusi mogą spowodować, że chętnych do mieszkania w Polsce będzie coraz więcej ( PAP, EPA, MARINA SEREBRYAKOVA)

Białorusini to już druga co do wielkości, po Ukraińcach, grupa cudzoziemców w Polsce. Na początku 2020 roku 25,6 tys. mieszkańców tego kraju miało zezwolenie na pobyt w Polsce. Mieszkańcy Białorusi też coraz częściej decydują się na wyjazd nad Wisłę. Rok wcześniej Białorusinów z pozwoleniami było zaledwie nieco ponad 5 tys. W Polsce działa też ok. 2200 spółek, w którym udziałowcami są firmy lub osoby fizyczne z Białorusi. Najwięcej z nich zajmuje się transportem i usługami budowlanymi.

Trudno oszacować jednak, ile dokładnie Białorusinów pracuje w Polsce sezonowo. Eksperci zauważają, że polski rynek pracy jest dla nich coraz atrakcyjniejszy. A może przyciągać jeszcze bardziej - zwłaszcza biorąc pod uwagę niestabilną sytuację polityczną w Mińsku.

Tak było w przypadku Ukraińców. Według NBP przez nasz rynek pracy przewija się sporo ponad 1,2 mln mieszkańców tego kraju. A największe fale wyjazdów nastąpiły po dużych kryzysach politycznych - zajęciu Krymu przez Rosję oraz działaniach wojennych w Donbasie.

Zobacz także: Obejrzyj: Starcia na Białorusi. Michał Szczerba z Mińska: dramatyczna noc, milicja użyła broni

Eugeniusz Wappa ze Związku Białoruskiego w RP mówi money.pl, że taki scenariusz jest możliwy. Tym bardziej że Białorusini coraz częściej decydują się na wyjazdy. - Niegdyś, gdy Białorusin mówił o wyjazdach zarobkowych, miał na myśli Moskwę. Teraz coraz częściej jedzie na Zachód, w tym do Polski - uważa Wappa.

Działacz mniejszości białoruskiej dodaje, że fakt coraz częstszych wyjazdów na Zachód przyczynił się do obecnych protestów przeciw Łukaszence. - Szacuje się, że z powodu epidemii koronawirusa od 600 tys. do nawet miliona osób wróciło do kraju - opowiada. I to właśnie ci ludzie teraz często wychodzą na ulice.

Emigracja - tak, "fala" - nie

Wappa uważa, że w ostatnich latach władze Białorusi nie utrudniały mieszkańcom kraju wyjazdów na Zachód. - To nawet było im na rękę - dodaje. Według niego, na emigrację udawały się najczęściej osoby, które nie były zadowolone z rządów Łukaszenki i nie bały się o tym głośno mówić. Jednak takie osoby zwykle utrzymywały swoje rodziny na Białorusi z pensji, które otrzymywały na Zachodzie. Zdaniem Wappy, w ten sposób Łukaszenka mógł upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony pozbywał się buntowników, z drugiej - zapewniał dopływ zachodniej gotówki na Białoruś.

Zbigniew W. Żurek z BCC jest przekonany, że polski rynek bez problemu przyjmie nowych, dobrych pracowników - niezależnie od tego, skąd pochodzą. - Nie spodziewam się jednak aż takiej "fali" jak z Ukrainy. Po prostu baza jest mniejsza - mówi ekspert w rozmowie z money.pl.

I rzeczywiście - na Ukrainie mieszka ponad 37 mln osób, na Białorusi - niecałe 9,5 mln. - No i ciągle jest za wcześnie, by prorokować, co się stanie w Mińsku i jakie będą tego skutki - dodaje ekspert BCC. Zaznacza, że mimo wszystko jest dobrej myśli i uważa, że Białoruś pójdzie jednak drogą demokracji.

Na razie polskie służby nie odnotowują zwiększonej liczby obywateli Białorusi, którzy chcą przekroczyć polską granicę. - Ruch na przejściach z tym krajem jest obecnie standardowy. Owszem, są busy z mieszkańcami Białorusi, którzy mają pozwolenie na pracę w Polsce. Ale wszystko jest w normie - mówi money.pl major Katarzyna Zdanowicz, rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(316)
red
2 lata temu
W 2019 roku pracowało w Polsce 5 tys. Białorusinów. w 2020 może pracować ponad 20.tys. Ukraińców na Białorusi pracuje 500 tys. Płace w Polsce i na Białorusi są podobne /ile można za to kupić/. Białorusinom opłaca się pracować w Polsce tylko dlatego że mają dwukrotnie droższy dolar.
dr solfernus
2 lata temu
wysłać nasz rząd da wszystkim po 500 plus i do następnych wyborów wytrzyma ,,mamy też fachowca od szumo respiratorów
Na, na, na...
2 lata temu
Będzie i u nas Białoruś jak sobie na to pozwoliliście - ostatnie wybory prezydenckie !
123bajka
2 lata temu
W białych rękawiczkach na zaproszenie naszych pracodawców Władimir ulokuje tysiące pokrzywdzonych uśpionych agentów KGB w kraju wroga czyli naiwnej Polsce. Normalnie to jak u nas ludzie po zamieszkach ginęli, a rodziny bały się upomnieć o zwłoki zakopane koparką nocą pod cmentarnym murem w zbiorowych dołkach.
OLO
2 lata temu
Oni chcą wynajmować mieszkania ale za 300 do 500 PLN za miesiąc.Kto za tyle im wynajmie?W mieszkaniu on chce mieć internet,TV, i wszystko jak my.A koszty składowych czynszu rosną, ich nie stać na wynajem.Prąd,gaz ogrzewanie,śmieci,internet ,TV.i jeszcze podatek od wynajmu do US.A jak wynajmują w 8 osób to i tak wszystkie koszty wzrastają.Smieci 27 pln od osoby x8,Zaliczka za wodę 2 m3 x 8.tyle samo ścieki,podgrzanie wody,CO,wynajmując im wiele się nie zarobi.A takich mieszkań w apartamentach gdzie czynsz jest 1700 miesięcznie z garażem podziemnym to tylko mogą pooglądać i pomarzyć o mieszkaniu w takim czymś.Wynajem to dla nich wielki wydatek a dla na nieopłacalny zarobek.
...
Następna strona