20 tys. głosów. Decyzja w kilka godzin. Sąd odrzucił wniosek Trumpa

Sąd Najwyższy USA odrzucił wniosek administracji Donalda Trumpa dotyczący 20 tys. kart wydanych do głosowania korespondencyjnego w Kalifornii. Decyzja zapadła zaledwie kilka godzin po złożeniu dokumentów, dzień przed wyborami do Kongresu. "To wyjątkowa reprymenda wobec administracji Donalda Trumpa" – pisze "The New York Times".

Prezydent USA Donald TrumpPrezydent USA Donald Trump
Źródło zdjęć: © Getty | Andrew Harnik
Malwina Gadawa
  • Amerykanie głosują we wtorek w wyborach połówkowych.
  • Główną stawką tych wyborów jest nowy układ sił w Kongresie.
  • Obecnie Partia Republikańska ma większość zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i w Kongresie (219-214 w izbie niższej, 53-47 w wyższej).
  • Według sondaży Demokraci są faworytami do przejęcia kontroli nad obiema izbami.

Jak informuje "The New York Times", w poniedziałek prawnicy administracji prezydenta USA zwrócili się do Sądu Najwyższego z nadzwyczajnym wnioskiem. Domagali się nakazania władzom Kalifornii wydzielenia 20 tys. kart do głosowania korespondencyjnego, aby można było je poddać dalszej kontroli.

Administracja twierdzi, że karty trafiły do osób, które nie są obywatelami USA. Sąd Najwyższy odrzucił wniosek jeszcze tego samego dnia.


WIDEO
Trump o wysokich cenach paliw. "Mam to gdzieś"

"Wyjątkowa reprymenda"

To wyjątkowa reprymenda wobec administracji Donalda Trumpa. Sąd Najwyższy tym orzeczeniem dał do zrozumienia, że nie zamierza angażować się w działania prezydenta zmierzające do ingerowania w sposób, w jaki poszczególne stany organizują wybory – pisze we wtorek "NYT".

Dziennik podkreśla, że było to niezwykle nietypowe orzeczenie, ponieważ zapadło zaledwie kilka godzin po złożeniu przez administrację wniosku w trybie pilnym, a sąd nawet nie zwrócił się do stron przeciwnej o ustosunkowanie się do niego ani o przedstawienie stanowiska.

"Sytuacja, w której sąd rozstrzyga w sprawie wniosku złożonego przez rząd federalny bez uprzedniego zwrócenia się do stron przeciwnej o ustosunkowanie się do niego, jest niemal niespotykana" – zaznacza gazeta.

Kluczowe wybory w USA

Amerykanie zagłosują we wtorek w wyborach, które zdecydują o nowym składzie Kongresu USA i władzach w większości stanów. Dotychczasowe sondaże wskazują na rekordową frekwencję i zwycięstwo Demokratów, co może pokrzyżować plany prezydenta Donalda Trumpa na drugą połowę jego kadencji.

Obywatele USA wybiorą wszystkich 435 członków Izby Reprezentantów oraz 35 ze 100 senatorów. W 36 stanach wybiorą też gubernatorów i stanowe legislatury, a także wezmą udział w dziesiątkach lokalnych referendów.

Dniem wyborów jest wtorek, ale w praktyce w większości kraju głosowanie – zarówno drogą korespondencyjną, jak i osobiście – trwa już od tygodni.

Według danych NBC News, do poniedziałku zagłosowało w ten sposób ponad 57 mln Amerykanów, czyli znacząco więcej niż w ostatnich wyborach połówkowych (midterms). Przed dniem wyborów głos oddało wówczas 46 mln osób, a łącznie – 112 mln.

We wtorek jako pierwsi głosować zaczną mieszkańcy stanów na Wschodnim Wybrzeżu USA, gdzie lokale wyborcze będą otwarte od godz. 6 (godz. 12 w Polsce), a jako ostatnie, o godz. 6 w środę czasu polskiego, zamkną się na Hawajach i Alasce. Pierwsze wyniki zaczną spływać o północy czasu polskiego, kiedy lokale zostaną zamknięte w Indianie i Kentucky.

Wybrane dla Ciebie