Przymierzyłam te same rozmiary ubrań w różnych sklepach. Jeden producent przesadził, nawet XXS było za duże

Jak to się dzieje, że w jednym sklepie ubrania w rozmiarze S są na nas za małe, a w innym wręcz za duże? Bo każdy sklep ma swoją definicję "S-ki", a ja przekonałam się o tym na własnej skórze. Przymierzyłam ten sam rozmiar spodenek w trzech różnych sklepach i w każdym ich szerokość w pasie była zupełnie inna. W jednym nawet rozmiar XXS okazał się za duży.

SpodenkiRozmiar rozmiarowi nierówny. I to bardzo
Źródło zdjęć: © WP
Agata Wołoszyn

"Vanity sizing" - po polsku "rozmiarówka próżności" - to marketingowy zabieg, który polega na zaniżaniu rozmiaru na metce, podczas gdy wymiary danej rzeczy pozostają bez zmian. Celem tego triku jest sprawianie, aby klienci dobrze czuli się w danej rzeczy i przez to chętniej ją kupili.

Taki chwyt schlebia gustom klientów, którzy mimo nabrania kilku kilogramów nadal mieszczą się w swój dawny lub wymarzony rozmiar. Nie od dziś wiadomo, że rozmiar M w jednym sklepie nie będzie odpowiadał takiemu samemu rozmiarowi w innym. Postanowiłam sprawdzić na własnej skórze, jak bardzo różnią się od siebie te same rozmiary w różnych sklepach.

Ten sam rozmiar, inny sklep

Wybrałam trzy sklepy znanych sieci. W każdej z nich mierzyłam krótkie spodenki z wysokim stanem w rozmiarze XS. Dodatkowo zabrałam ze sobą centymetr krawiecki, aby sprawdzić, ile dokładnie cm w pasie mają spodnie danej marki o tym samym rozmiarze. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom, że różnica jest aż tak duża.

Ponad 100 zł za kg malin. Ten sezon będzie drogi? Ekspert wyjaśnia

W pierwszym sklepie spodenki w rozmiarze XS (mierząc w linii prostej) mają ok. 32 cm w pasie, czyli łącznie z obu stron będzie to ok. 64 cm. Przymierzam je i okazuje się, że pasują jak ulał. Ten rozmiar staje się dla mnie takim odnośnikiem do mierzenia w innych sklepach.

Spodenki
© WP
Rozmiar S
© WP

W drugiej sieciówce spodenki w rozmiarze XS (również z wysokim stanem) miały nie 32, a 34 cm w pasie... Po zmierzeniu okazały się na mnie za duże i to sporo. Dlatego postanowiłam spróbować "wbić się" w rozmiar XXS, chociaż nigdy wcześniej w moim życiu się w niego nie zmieściłam.

Ku mojemu zaskoczeniu spodenki pasują idealnie. Dlaczego? Bo mają 32 cm w pasie, czyli tyle, ile rozmiar XS w poprzednim sklepie. Tym sposobem rozmiar S odpowiadałby rozmiarowi XS w innym sklepie, a "M-ka" – "S-ce".

Rozmiar S
© WP
Rozmiar S
© WP
Rozmiar XS
© WP

To jeszcze nie koniec mojego eksperymentu. W trzecim sklepie rozmiary były jeszcze bardziej zaskakujące. Spodenki z wysokim stanem w rozmiarze XS były na mnie tak bardzo za duże, że musiałam je trzymać, aby mi nie spadły – dosłownie.

Po zmierzeniu okazało się, że mają prawie 36 cm w pasie. A rozmiar XXS – 34 cm, czyli nadal były na mnie za duże, a mniejszego rozmiaru nie było już w sprzedaży. Przypomnijmy, że na co dzień noszę rozmiar XS, czasem S.

Wygląda na to, że robiąc zakupy w tym sklepie, kobiety, które mają rozmiar L – bez problemu zmieściłyby się w "S-kę". A mniejszy rozmiar zdecydowanie bardziej zachęca do zakupu.

Spodenki
© WP
Spodenki
© WP
Spodenki
© WP
Spodenki
© WP

Manipulacja rozmiarami trwa

Psycholog biznesu Izabela Kielczyk mówi, że zaniżanie rozmiarów na metce to celowy zabieg stosowany przez producentów odzieży i dane sklepy, abyśmy chcieli kupić więcej.

- Ten trik marketingowy stosowany jest głównie przy damskich ubraniach. Myślimy, że mieścimy się w mniejszy rozmiar, przez to czujemy się atrakcyjniejsze i zachęca nas to do kupienia kolejnej rzeczy. Producenci chcą nas trochę utrzymywać w tej błogiej nieświadomości, że raczej chudniemy, niż tyjemy, a obecna sytuacja pandemii pokazała, że jest odwrotnie – komentuje ekspert.

Izabela Kielczyk uważa, że takie chwyty marketingowe zaburzają rzeczywistość, ale sprawiają, że ubrania sprzedają się lepiej.

- My mamy poczucie, że cały czas mieścimy się w ten sam rozmiar, a branża odzieżowa na nas zarabia. To jest paradoksalne, bo nawet jeżeli zdajemy sobie sprawę z tego, że to jest "oszustwo" to i tak czujemy się lepiej psychicznie – podkreśla psycholog biznesu.

Przywiązanie do rozmiaru jest bardzo ważne. Ekspert mówi, że jakbyśmy nagle uświadomili sobie, że nie mieścimy się w nasz standardowy rozmiar, to wręcz zniechęciłoby nas to do zakupu, a producenci nie chcą do tego dopuścić. Branża odzieżowa oczywiście nie informuje o tym, że wcześniejsza "M-ka", to dziś "S-ka". Wszystko jest wprowadzane "po cichu" - komentuje psycholog biznesu.

Izabela Kielczyk zwraca uwagę na to, że rzeczywiście każdy sklep może mieć inną definicję rozmiaru S. - Często wiemy, że w sklepie X mieścimy się w rozmiar S, a w sklepie Y nie ma szans, aby "S-ka" przeszła nam przez uda. Ten "eksperyment" pokazuje, że rozmiar rozmiarowi nierówny i nie ma co się nim sugerować, bo na nim zarabia jedynie branża odzieżowa, która "dostosowuje się" do obecnej kondycji, w jakiej znajduje się społeczeństwo - podsumowuje ekspert.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Lotnisko w Modlinie rozbudowuje terminal. Ma być gotowy do wakacji
Lotnisko w Modlinie rozbudowuje terminal. Ma być gotowy do wakacji
Zysk PZU w dół rok do roku. Jest komunikat
Zysk PZU w dół rok do roku. Jest komunikat
Limit, którego muszą pilnować emeryci. ZUS: od marca zmiana
Limit, którego muszą pilnować emeryci. ZUS: od marca zmiana
Rewolucja w liczeniu stażu pracy. O jednym rząd zapomniał
Rewolucja w liczeniu stażu pracy. O jednym rząd zapomniał
"Jesteśmy w europejskiej elicie". Premier chwali się sukcesem Polski
"Jesteśmy w europejskiej elicie". Premier chwali się sukcesem Polski
Demokraci wycofują poparcie dla jednej z ustaw o sankcjach na Rosję. "Są lepsze sposoby"
Demokraci wycofują poparcie dla jednej z ustaw o sankcjach na Rosję. "Są lepsze sposoby"
Reforma PIP nie trafi do kosza. Sejm nie zgodził się na odrzucenie projektu
Reforma PIP nie trafi do kosza. Sejm nie zgodził się na odrzucenie projektu
Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Oto czym się będzie zajmował
Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Oto czym się będzie zajmował
Cena benzyny w górę o 10 proc. Mówią, co się stanie, gdy wejdzie ETS2
Cena benzyny w górę o 10 proc. Mówią, co się stanie, gdy wejdzie ETS2
Prezes NBP spotkał się z ambasadorem USA. Rozmawiali m.in. o złocie
Prezes NBP spotkał się z ambasadorem USA. Rozmawiali m.in. o złocie
Nowe sankcje USA wobec tankowców z irańską ropą
Nowe sankcje USA wobec tankowców z irańską ropą
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 25.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 25.02.2026