Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac. Witold Ziomek
|

Restauracje szykują się na otwarcie ogródków. "To ostatnia szansa"

19
Podziel się

W przyszłym tygodniu rząd ma podać plan odmrażania gospodarki, w tym gastronomii. Właściciele lokali już zainwestowali w ogródki i mają nadzieję, że uda się je otworzyć w majówkę. - Planu B nie ma, to nasza jedyna szansa - mówi restaurator z Olsztyna.

Restauracje szykują się na otwarcie ogródków. "To ostatnia szansa"
Restauratorzy czekają na otwarcie ogródków. (Pixabay, Karolina Grabowska)
bDXSkLat

W środę rząd ogłosił częściowe poluzowanie obostrzeń. W 11 województwach, w których sytuacja jest relatywnie dobra, będą mogły działać zakłady fryzjerskie i kosmetyczne. Dzieci z klas 1-3 wrócą do szkół.

Nadal jednak zamknięte pozostają lokale gastronomiczne. W przyszłym tygodniu rząd ma przedstawić bardziej szczegółowy plan odmrażania gospodarki. Ma on zawierać m.in. przywrócenie działania branży gastronomicznej, hotelarskiej oraz wytyczne dla imprez komunijnych.

Restauratorzy już przygotowują się do otwarcia i mają nadzieję, że część obostrzeń zostanie zdjęta na majówkę. Liczą przynajmniej na możliwość otwarcia ogródków.

bDXSkLav
Zobacz także: Odmrażanie gospodarki. "Trzeba zacząć planować zmiany"

O możliwości przywrócenia gastronomii na świeżym powietrzu mówi się już od dawna.

- Jestem zwolennikiem pomysłu, aby ogródki restauracyjne otworzyć, gdy nastąpi ocieplenie, bo gospodarka tego potrzebuje, szczególnie dział gastronomii. Ten pomysł rekomendowałam - oświadczyła pod koniec marca w programie "Money. To się liczy" Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii.

bDXSkLaB

- Chcielibyśmy, żeby było tak, jak na południu i zachodzie Europy, gdzie gastronomia na wolnym powietrzu może działać - mówi money.pl Witold Młynarczyk, właściciel dwóch restauracji w Olsztynie. Miał cztery lokale, ale z powodu lockdownu dwa z nich musiał zamknąć.

Wielu restauratorów już zainwestowało w ogródki, i to niemałe pieniądze. Jak wyliczają, trzeba było zapłacić za wynajmowany od miasta plac, a same ogródki są większe niż zazwyczaj, żeby można było zastosować się do ewentualnych obostrzeń i zostawić przestrzeń pomiędzy stolikami.

- Na jeden ogródek, bo więcej na razie nie planuję, wydałem ok. 40 tys. złotych. Poszły na to ostatnie oszczędności - mówi Młynarczyk. - Jest dość rozbudowany i ma zadaszenie. Musi mieć, bo w takiej sytuacji, jeśli dodatkowo pogoda popsuje nam plany, to w żaden sposób nie odrobimy strat.

bDXSkLaC

Chociaż restauratorzy są gotowi na otwarcie ogródków i z utęsknieniem czekają, aż rząd im na to pozwoli, nie są w stanie zrobić tego z dnia na dzień.

- Potrzebujemy kilku dni, bo musimy się zatowarować i przełożyć to na biznesplan. Minimum trzy dni potrzebujemy na uruchomienie ogródka - mówi money.pl jeden z olsztyńskich restauratorów.

Ogródków nie da się otworzyć z dnia na dzień również ze względu na pracowników. Większość tych, którzy przed lockdownem pracowali w lokalach gastronomicznych, znalazła zatrudnienie w innych sektorach.

- Pracują w supermarketach, w mniejszych sklepach. Wybrali stabilniejsze zatrudnienie - tłumaczy Młynarczyk. - Możemy mieć problem ze ściągnięciem ludzi. Jeśli rząd ogłosi, że otwieramy w majówkę, to będzie wyścig z czasem.

bDXSkLaD

Restauratorzy podkreślają, że bez otwarcia przynajmniej ogródków nie są w stanie przetrwać.

- Nie mamy żadnego planu B, to nasza ostatnia szansa - mówi Młynarczyk. - Jeśli otworzymy się w maju, to może jakoś damy radę, bo druga połowa miesiąca ma być najcieplejszym majem od bardzo dawna. Ale jeśli zostaniemy zamknięci, to leżymy.

W środę resort zdrowia podał informacje o 13 926 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem, 740 chorych zmarło. Ciężka jest sytuacja w szpitalach. Przebywa tam 30 706 chorych z COVID-19, a pod respiratorami jest 3265 pacjentów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDXSkLaW
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(19)
yxyxy
2 tyg. temu
otworzą ogródki. powtórka z 2020r. wtedy o tej porze roku też otworzyli.
Legia mstrz
2 tyg. temu
Nie otworzą niestety.........mordercy z pisu
Prokurator
2 tyg. temu
Nie liczył bym na to bo już nie ma co otwierać większość juz poszla z torbami bo sprzedane i jest inny biznes
bDXSkLaX
Byly kucharz
2 tyg. temu
Zalosne... Nawet nie otworzyli a juz narzekaja ze nie beda mieli pracownikow. W restauracjach wiekszosc ludzi pracuje na czarno by wlasciciel mogl jezdzic nowym BMw. Do tego mieso kupowane na lewo, prawie zielone
Icepick
2 tyg. temu
A ja to widzę tak: rząd rzuci jakiś ochłap w postaci ogródków restauracyjnych, fryzjerów i sklepów budowlanych i cyk obywatele happy i poparcie dla PiSu znowu 60proc xD mamy krótką pamięć i szybko zapominamy jak przez rok udało im się zrujnować mikroprzedsiębiorstwa, ludzkie życia i marzenia