Rolnictwo. Warzywa i owoce w sklepach są o kilkaset procent droższe niż w skupie

Rolnicy skarżą się, że są przymuszani do sprzedawania pośrednikom swoich warzyw i owoców po kosztach ich produkcji, a czasami nawet poniżej ich. Tymczasem te same produkty rolne w sklepach kosztują później o kilkaset procent więcej. Kto drenuje nasze kieszenie i dlaczego nikt z tym nic do tej pory nie zrobił?

pole ziemniaki Polscy rolnicy z powodu bakteriozy pierścieniowej – choroby ziemniaka, nie mogą ich swobodnie eksportować za granicę.
Źródło zdjęć: © Pixabay

Kto robi codzienne sprawunki, ten wie: ceny warzyw i owoców do niskich nie należą. W sklepach jest potworna drożyzna. Co innego u rolnika. Jemu płaci się za warzywa i owoce bardzo niewiele. – Młode ziemniaki w skupie kosztują teraz ok. 30 groszy za kilogram. W sklepie te same ziemniaki można nabyć za 2,5 do 3 zł za kilogram – podaje przykład Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii.

Jak dodaje, rolnik zwykle sam nie dostarcza do marketów swoich plonów. Robią to za niego pośrednicy. Bywa, że czasami jest ich nawet kilku.

– Niektóre sieci handlowe mają układ z pośrednikiem, że biorą towar tylko od niego, ale musi być on dostarczony za określoną, niską cenę. Jeśli rolnik zaczyna się buntować i nie chce oddać swoich płodów rolnych za cenę ich wyprodukowania, pośrednik szuka innego producenta w kraju lub sprowadza warzywo z zagranicy - opowiada rolnik.

Wysyp ofert pracy. Pensje będą rosły? Ekspert odpowiada

Twierdzi on, że taki importowany towar jest przepakowywany w polskie opakowania jeszcze za granicą.Tak było m.in w przypadku holenderskiej marchewki, która wjechała do kraju już jako polska. - Nikt nie kontroluje tego ile tego towaru wjeżdża do kraju, ani jakiej on jest jakości - uważa lider AgroUnii.

Według Kołodziejczyka - jeśli chodzi o ziemniaki - sytuacja jest wyjątkowo trudna. Polscy rolnicy z powodu bakteriozy pierścieniowej – choroby ziemniaka, nie mogą ich swobodnie eksportować za granicę. Są skazani na rynek krajowy i dlatego pośrednicy robią z nimi co chcą. A przy okazji z klientami również.

Przebitka na cenie sięga kilkuset procent

Sięgająca 300, a nawet i 500 proc. marża nie dotyczy jednak tylko ziemniaków. – W środę zgłosił się do mnie rolnik, który dostał od pośrednika propozycję odsprzedaży mu fasolki szparagowej po 3 zł za kg. W markecie, do którego ta fasolka miała trafić, kosztuje ona 15 zł za kilogram – podaje przykład lider AgroUnii.

Podobnie jest z kapustą, którą uprawia Kołodziejczyk: w skupie za młodą polską kapustę płaci się rolnikom po 1,5 zł za kg, podczas gdy w sklepach sprzedaje się ją w granicach 5 zł za kg.

Informacje Kołodziejczaka potwierdza Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw. – Wystarczy spojrzeć na obecne ceny skupu papryki (1,2 zł za kg zielonej i 2,5 zł – za czerwoną i żółtą – red.), borówek, a wkrótce też i jabłek i porównać je z cenami w sklepach. Pośrednicy kupują warzywa i owoce od rolników dosłownie za grosze, a potem kupujemy je w sklepach dużo drożej – mówi prezes Boguta.

Dlaczego tak jest? Według Boguta pośrednicy i sklepy testują na rolnikach i konsumentach, do jakiej granicy mogą się jeszcze posunąć, a że mają nabywców pomimo serwowanej drożyzny, proceder trwa. Nikt nie potrafi też udowodnić pośrednikom i sklepom, że są w zmowie cenowej.

Sieci się bronią: mamy koszty

Sieci handlowe bronią się jednak twierdząc, że ceny na rynku kształtowane są przez podaż i popyt, a na finalny koszt produktu składają się m.in. takie aspekty jak koszty logistyczne, marketingowe oraz "inne czynniki związane z prowadzeniem działalności w dużej skali".

"Od początku 2021 roku klienci Biedronki kupili ponad 50 mln kg ziemniaków, z czego 97 proc. pochodziło z rodzimej, polskiej produkcji. Warto podkreślić, że sieć Biedronka wielokrotnie obniża ceny warzyw i owoców, oferując klientom atrakcyjne promocje" – czytamy w komunikacie prasowym Biedronki. Przykładowo w zeszłym tygodniu wczesne ziemniaki polskie można było kupić o 65 proc. taniej, w cenie 0,85 zł za kilogram.

Z kolei Lidl zwraca uwagę, że na cenę końcową owoców i warzyw wpływa wiele czynników, m.in. logistyka, sortowanie, pakowanie i przechowywanie. "Dodatkowo należy uwzględnić koszty opakowań zbiorczych i jednostkowych" – informuje biuro prasowe Lidla i dodaje, że ziemniaki w Lidlu pochodzą z legalnych, certyfikowanych upraw (wszyscy producenci posiadają certyfikaty GlobalGap i GlobalGrasp, a uprawy są badane pod kątem bakteriozy).

Ziemniaki polskie luzem kosztują obecnie w Lidlu 1,99 zł/kg, a kapusta biała - 2,99 zł/kg. Aleksandra Robaszkiewicz z Lidla podkreśla, że sieć stawia wysokie wymagania producentom m.in. w kwestii redukcji pozostałości pestycydów, co również ma wpływ na końcową cenę produktu.

"Lidl Polska wymaga od swoich dostawców, by poziom pozostałości środków ochrony roślin był o 2/3 niższy niż standard wytycznych UE" – przypomina Robaszkiewicz.

UOKiK: możemy tylko apelować

A co na to wszystko Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta? - UOKiK na bieżąco monitoruje sytuację przedsiębiorców działających na poszczególnych ogniwach łańcucha dostaw i analizuje umowy kontraktacyjne. Jeżeli przedsiębiorca wykorzystuje przewagę kontraktową, to Prezes UOKiK wszczyna postępowania – zapewnia Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK.

Dodaje, że w 2018 i w 2019 r. sprawdzali, ile na warzywach i owocach zarabiają producenci żywności, pośrednicy i sieci handlowe. Oto fragment tego dokumentu:

"Z uśrednionych danych wynika, że w przypadku malin i wiśni rolnik dostaje niecałe 30 proc. końcowej ceny, jabłek - ponad 40 proc, cebuli - niecałe 40 proc., a w przypadku ziemniaków - niecałe 50 proc. Pośrednikom przypada 20-40 proc. ceny" – napisali w raporcie urzędnicy dodając, że w skrajnych przypadkach rolnik za swój produkt dostawał tylko ok. 14 proc. końcowej ceny produktu.

Mimo to UOKIK oświadczył, że nie podejmie żadnej inicjatywy legislacyjnej w tej sprawie, gdyż liczy na "samoregulację sieci handlowych", czyli doprowadzenie do takiej sytuacji, że znaczącą część ceny końcowej będzie otrzymywał rolnik.

A co z klientem? Tu urząd rozkłada ręce i twierdzi, że ma ograniczone możliwości, jeśli chodzi o ingerencję w wysokość cen produktów.

Wybrane dla Ciebie
Polski przemysł pozytywnie zaskoczył. To zła wiadomość dla kredytobiorców
Polski przemysł pozytywnie zaskoczył. To zła wiadomość dla kredytobiorców
Miliard dolarów za obecność w Radzie Pokoju? Ekonomista mówi, czy warto
Miliard dolarów za obecność w Radzie Pokoju? Ekonomista mówi, czy warto
Niemiecki gigant chce zainwestować w Polsce. W grze miliardy złotych
Niemiecki gigant chce zainwestować w Polsce. W grze miliardy złotych
Dolar znów szuka dna. Nie minęła nawet doba od słów Trumpa
Dolar znów szuka dna. Nie minęła nawet doba od słów Trumpa
Obowiązkowa wymiana opon na zimowe? "Od lat apelujemy"
Obowiązkowa wymiana opon na zimowe? "Od lat apelujemy"
Macron założył okulary. Akcje producenta wystrzeliły. Miliony dolarów w górę
Macron założył okulary. Akcje producenta wystrzeliły. Miliony dolarów w górę
Europa znalazła narzędzie nacisku na USA. "Jeśli to zrobią, będzie duży odwet"
Europa znalazła narzędzie nacisku na USA. "Jeśli to zrobią, będzie duży odwet"
Polska firma farmaceutyczna przejmuje zakład produkcyjny w Hiszpanii
Polska firma farmaceutyczna przejmuje zakład produkcyjny w Hiszpanii
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Jest decyzja
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Jest decyzja
GPW odrabia straty. Orlen i banki liderami wzrostów po deklaracji Trumpa Davos
GPW odrabia straty. Orlen i banki liderami wzrostów po deklaracji Trumpa Davos
LOT odbiera kolejne trzy Boeingi 737 MAX 8. Samoloty lecą z fabryki do Warszawy
LOT odbiera kolejne trzy Boeingi 737 MAX 8. Samoloty lecą z fabryki do Warszawy
Bogactwo ukryte pod lodem. Surowce głównie na papierze
Bogactwo ukryte pod lodem. Surowce głównie na papierze