Rolnicy żyją z dotacji. Produkują tylko dla siebie

Pół miliona rolników, którzy korzystają z dopłat, produkuje żywność tylko dla siebie. W najlepszym wypadku. Spora grupa bierze pieniądze, ale nie produkuje wcale. Nic dziwnego, że większość polskich gospodarstw nie przynosi zysków.

Wielu rolników zamiast produkować żywność, tylko bierze dotacje
Źródło zdjęć: © East News | ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Jakub Ceglarz

Dane na temat zyskowności polskich gospodarstw opisuje piątkowa "Gazeta Wyborcza". Czytamy w niej, że niczego rolnik nie może być tak pewny jak dopłat.

System dopłat nie jest bowiem w żaden sposób powiązany z poziomem lub efektywnością produkcji.

Według danych SGH, opublikowanych przez "GW", ledwie połowa z 800 tys. gospodarstw rolnych w Polsce jest w pełni konkurencyjna bez dopłat unijnych. Pozostali bez pomocy z Brukseli nie byliby w stanie funkcjonować.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

Do tego dochodzi jeszcze pół miliona gospodarstw, które produkują żywność tylko na własny użytek lub nie produkują jej wcale. A mimo to biorą dopłaty. Na przykład na łąki.

"Dotacje dla rolników spełniają funkcję socjalną na większą skalę, niż można było przewidzieć: wielu właścicieli małych gospodarstw rolnych utrzymuje się po prostu z tych pieniędzy, często zastępują one szybki kredyt obrotowy, a nade wszystko stabilizują rolnicze dochody" - zauważa gazeta.

Jak zauważają eksperci, weryfikacja systemu dopłat jest konieczna. Szczególnie dotkliwa będzie po 2027 roku, czyli w nowej perspektywie finansowej Unii, być może już bez Wielkiej Brytanii.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie