Ropa drożeje po eskalacji USA-Iran. Problemy z żeglugą przez Ormuz
Ceny ropy wzrosły w poniedziałek po kolejnych dniach wzajemnych ataków USA i Iranu na Bliskim Wschodzie - donosi Reuters. Rynek ponownie wycenia ryzyko dla dostaw oraz transportu energii przez cieśninę Ormuz.
Kontrakty terminowe na ropę Brent podrożały do 72,49 dol. za baryłkę, a amerykańska WTI również zanotowała wyraźne wzrosty. Według Reutersa impulsem była eskalacja, która ponownie spowolniła przepływ surowców przez Cieśninę Ormuz, kluczowe wąskie gardło globalnego handlu energią.
Amerykańskie wojsko potwierdziło uderzenia na irańskie cele w odpowiedzi na atak irańskiego drona na statek handlowy. Dowództwo Centralne USA określiło operację jako reakcję na "nieuzasadnioną agresję Iranu wobec żeglugi handlowej".
Zbudował globalną firmę. Mówi o największym wyzwaniu dla polskiej gospodarki
W odwecie irańska Gwardia Rewolucyjna miała ostrzelać jednostki pływające i uderzyć w cele powiązane z siłami USA.
Ataki nastąpiły zaledwie tydzień po podpisaniu wstępnego porozumienia pokojowego między USA a Iranem, co zwiększyło wątpliwości co do jego trwałości.
Analitycy ostrzegają, że przedłużający się konflikt może ograniczyć światowe dostawy ropy, a premia za ryzyko geopolityczne, która spadła po pierwszych rozmowach, wróciła na rynek.