Rosja anektuje część terytorium Ukrainy. Putin: tego chcą miliony ludzi

Podjęliśmy decyzję o włączeniu Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, a także obwodów chersońskiego i zaporoskiego w skład Federacji Rosyjskiej - ogłosił w piątek prezydent Rosji Władimir Putin.

Russian President Vladimir Putin speaks during a ceremony to sign treaties on new territories' accession to Russia at the Grand Kremlin Palace in Moscow, Russia, 30 September 2022. From 23 to 27 September, residents of the self-proclaimed Luhansk and Donetsk People's Republics as well as the Russian-controlled areas of the Kherson and Zaporizhzhia regions of Ukraine voted in a so-called 'referendum' to join the Russian Federation. EPA/GAVRIIL GRIGOROVSPUTNIK/KREMLIN POOL MANDATORY CREDIT Dostawca: PAP/EPA.Putin: podjęliśmy decyzję o włączeniu zajętych terytoriów Ukrainy w skład Federacji Rosyjskiej
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/GAVRIIL GRIGOROVSPUTNIK/KREMLIN POOL

Rosyjski przywódca wydał w czwartek wieczorem dekrety uznające obwody chersoński i zaporoski za "suwerenne i niepodległe państwa". Decyzję tę ma zatwierdzić rosyjski parlament, a następnie oba terytoria, podobnie jak regiony doniecki i ługański, zostaną anektowane.

W piątek w przemówieniu na Kremlu Putin poinformował natomiast o włączeniu Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, a także obwodów chersońskiego i zaporoskiego w skład Federacji Rosyjskiej. - Jestem przekonany, że Zgromadzenie Federalne poprze to postanowienie - powiedział. - Takiego rozwiązania chcą miliony ludzi - dodał Putin.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Unia chce ważnej zmiany dla pracowników. Są wątpliwości

Rosja anektuje część Ukrainy

Decyzja Moskwy wywołała liczne reakcje zachodnich polityków i ekspertów, podkreślających, że przeprowadzone w ostatnich dniach pseudoreferenda, które usankcjonowały aneksję, były rażącym złamaniem prawa międzynarodowego i nie miały nic wspólnego z demokratycznymi procedurami.

Jak informowały ukraińskie władze i media, rosyjscy okupanci zmuszali mieszkańców podbitych terenów do udziału w pseudoreferendum, grożąc im bronią, a osoby odmawiające uczestnictwa były niekiedy wyrzucane ze swoich domów. Proces liczenia głosów przypominał inscenizację dla propagandowanych środków masowego przekazu, a ogłoszone wyniki, według których "zjednoczenie" z Rosją poparło około 80-95 proc. mieszkańców, miały zostać zatwierdzone na Kremlu na długo przed "referendami".

Wybrane dla Ciebie