Rosja może zakręcić kurek z kazachską ropą dla Niemiec. Ma kontrolę
Rosja szykuje się do wstrzymania 1 maja dostaw ropy z Kazachstanu do Niemiec przez rurociąg Przyjaźń - donosi Reuters. Kazachstan dostarczał w 2025 roku Niemcom tym rurociągiem około 43 tys. baryłek ropy dziennie
Rosja szykuje się do wstrzymania 1 maja dostaw ropy z Kazachstanu do Niemiec przez rurociąg Przyjaźń – poinformowała we wtorek agencja Reutera, powołując się na trzy źródła branżowe.
Źródła te podały, że Kazachstanowi i Niemcom przesłano nowy grafik eksportu ropy.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział na konferencji prasowej, że nie wiadomo mu o planach wstrzymania eksportu ropy. – Spróbujemy to sprawdzić – powiedział.
Kazachstan dostarczał w 2025 roku Niemcom rurociągiem Przyjaźń około 43 tys. baryłek ropy dziennie, co stanowiło wzrost o 44 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Ropa jest transportowana do Niemiec północną nitką Przyjaźni, która biegnie przez Polskę.
Zasila między innymi dwie ważne niemieckie rafinerie PCK Schwedt oraz Leuna.
Kazachstańską ropą już zastępowane są dostawy z Rosji np. do Austrii, która w niemal całości już w 2023 roku wyrugowała "putinówkę".
Dostawy poprzez rosyjską sieć ropociągową obciążone są jeszcze jednym poważnym ryzykiem. Problemem będzie bezpieczeństwo tych dostaw.
Moskwa co prawda już trzy lata temu wyraziła zgodę na wykorzystanie systemu "Drużba" dla dostaw z Kazachstanu do Niemiec. Nie zrobiła tego za darmo. Zarabiała przez pobór opłat tranzytowych, na których Transnieft zarabia za umożliwienie transportu ropy przez swoją sieć rurociągów.
Pośrednio Moskwa ma kontrolę nad tymi przepływami. Od jej dobrej lub złej woli zależy, czy surowiec będzie docierał do Europy i czy zostanie dostarczony na czas.