Rosjanie stoją w kolejkach po paliwo. Tak działa "potęga naftowa"

Kryzys paliwowy w Rosji obejmuje coraz większą część kraju. Jak opisuje "Gazeta Wyborcza", problemy z benzyną lub ograniczenia w jej sprzedaży dotknęły już 78 regionów oraz anektowany Krym. Powodem mają być m.in. ukraińskie ataki na rafinerie.

Rosjanie ustawiają się na stacjach w kolejkach po paliwoRosjanie ustawiają się na stacjach w kolejkach po paliwo
Źródło zdjęć: © Getty | 2026 Anadolu
Malwina Gadawa

Źródłem problemów są przede wszystkim ukraińskie ataki dronów na rosyjskie rafinerie i infrastrukturę paliwową. Uderzenia w zakłady powodują wstrzymywanie albo ograniczanie produkcji. Niezależne rosyjskie media informowały w czerwcu, że w efekcie produkcja benzyny w Rosji miała spaść o ok. 25 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Rosja ma coraz większy problem z paliwem

Według ustaleń portalu "Wiorstka", który przeanalizował oficjalne komunikaty władz i skargi mieszkańców, masowych doniesień o niedoborach paliwa lub ograniczeniach w sprzedaży nie odnotowano jedynie w pięciu podmiotach Federacji Rosyjskiej.

Tak zakończy się wojna z Rosją? "To będzie bolesne dla Ukrainy"

"Wyborcza" podaje, że przykładowo w obwodzie kurgańskim kierowcy mogą kupić maksymalnie 40 litrów benzyny i 80 litrów oleju napędowego na jeden samochód w miastach. Na stacjach przy trasach limity wynoszą do 40 litrów benzyny i do 200 litrów oleju napędowego. W obwodach lipieckim i saratowskim limit benzyny to 30 litrów.

Rosyjskie władze lokalne rzadko przyznają jednak, że problemy wynikają z ukraińskich ataków. Jak zwraca uwagę Meduza, najczęściej tłumaczą sytuację "bezpodstawną paniką" kierowców albo działaniami samych sieci stacji paliw.

"Wyborcza" przedstawia także relacje z których wynika, że sytuacja zaczyna uderzać w codzienne życie i pracę. Przeciążony transport publiczny utrudnia dojazdy, a osoby zarabiające za kierownicą - taksówkarze, kurierzy czy dostawcy - skarżą się, że przez brak paliwa tracą dochody.

W internecie pojawiają się ironiczne komentarze o "potędze naftowej", która nie potrafi zapewnić paliwa własnym obywatelom.

Tak wystrzeliły ceny paliw w Rosji

Według Reutersa po czerwcowych ukraińskich atakach na rafinerie w Moskwie, Niżniekamsku, Tiumeni i Wołgogradzie produkcja paliw pozostaje niższa od popytu o ok. 20-25 proc. Rozmówcy agencji twierdzą też, że nawet paliwo kupione na giełdzie nie dociera na stacje na czas.

Hurtowe ceny benzyny i oleju napędowego w magazynach w Rosji ustanowiły rekordy - informuje Reuters. Są o 80-90 proc. wyższe od notowań na Petersburskiej Giełdzie Towarowej. W europejskiej części Rosji tona benzyny kosztuje 130-140 tys. rubli (6,5-7 tys. zł).

Problemy sektora naftowego odbijają się również na wydobyciu ropy. Według szacunków OPEC w maju rosyjskie wydobycie spadło do nieco ponad 9 mln baryłek dziennie, osiągając najniższy poziom w tym roku.

Wybrane dla Ciebie