Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. TOS
|
aktualizacja

Rusza odbudowa Pałacu Saskiego. Gigantyczna inwestycja pochłonie 2,5 mld zł

279
Podziel się:

W czwartek 18 sierpnia robotnicy wejdą na plac Piłsudskiego w Warszawie, by rozpocząć pierwsze prace związane z głośną odbudową Pałacu Saskiego. Jak zapowiedział rzecznik spółki odpowiedzialnej za inwestycję, około dziesięciu dni potrwa wygrodzenie terenu pod budowę, później zaczną się natomiast prace ziemne.

Rusza odbudowa Pałacu Saskiego. Gigantyczna inwestycja pochłonie 2,5 mld zł
Grób Nieznanego Żołnierza - jedyna pozostałość po Pałacu Saskim. Teraz obiekt ma zostać odbudowany (PAP, Paweł Supernak)

Sławomir Kuliński, rzecznik spółki Pałac Saski, powiedział w środę, że od wtorku 16 sierpnia pl. Piłsudskiego jest "w dyspozycji spółki". - Na plac Piłsudskiego wejdziemy w czwartek 18 sierpnia. Zaczniemy wygradzać teren pod dawnym Pałacem Saskim. To będzie trwało ok. 10 dni, ponieważ mamy do postawienia ponad 680 metrów samego płotu. Po tych 10 dniach rozpoczniemy prace ziemne - zapowiedział.

- Są to prace ziemne, a nie archeologiczne, ponieważ, jak wiemy, Pałac Saski był już odkopywany w latach 2006-2008. Naszym celem w tej chwili jest wyjęcie piasku kwarcowego, którym zasypane są piwnice, zdjęcie fizeliny, która najprawdopodobniej otacza mury, jak jest zapisane w dokumentacji po poprzedniej inwestycji, i sprawdzimy, w jakim stanie są te mury. Są one wpisane do rejestru zabytków i będą podlegały pracom konserwacyjnym tak, aby w przyszłości mogły stać się elementem nowo odbudowanego Pałacu Saskiego - wyjaśnił Kuliński.

Dodał, że "cała konstrukcja Pałacu nie będzie stawiana na murach, tylko będzie palowana tak, aby mury nie uległy degradacji i zniszczeniu, bo są tak naprawdę jedynymi już świadkami tego, co było przed wojną i jak wyglądał gmach Pałacu Saskiego, oprócz oczywiście Grobu Nieznanego Żołnierza".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Drożyzna zmienia nawyki turystów. "Panika zacznie się, jak wrócimy z wakacji"

Zdążą do 2030 roku?

Rzecznik spółki poinformował, że prace archeologiczne w tym miejscu rozpoczną się na przełomie jesieni i zimy. - Wtedy wejdziemy z inwestycją pod Pałac Brühla oraz ciąg kamienic przy ulicy Królewskiej. Co ważne, te miejsca od 1945 r. nie były nigdy badane. Po wysadzeniu Pałacu Brühla oraz kamienic na ul. Królewskiej miejsca te zostały zrównane z ziemią, zasypane gruzowiskiem i w tej formie przetrwały do czasów obecnych - przypomniał.

- Tutaj spodziewamy się wielu niespodzianek i na pewno te badania będą trwały dłużej. W założeniu mają potrwać do końca 2023 r., ponieważ zarówno archeolodzy, jak i inne instytucje będą zainteresowane tym, co znajdziemy i wykopiemy, a naukowcy będę potrzebowali trochę czasu, żeby to wszystko przygotować pod dalszy etap inwestycji - wyjaśnił Kuliński.

Prezes spółki Pałac Saski Jan Edmund Kowalski informował w maju, że zgodnie z przyjętym harmonogramem zakończenie inwestycji planowane jest w 2030 roku. Jej koszt skalkulowano na 2,5 miliarda złotych.

- Mamy ambicję, żeby odbudować Pałac Saski w tej dekadzie. Może już nawet w przyszłym roku prace widoczne, fizyczne zostaną rozpoczęte - zapowiedział we wtorek w rozmowie z PAP wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

- Pewnie dyskusja wokół tego tematu będzie trwała jeszcze latami, a my mamy ambicję odbudować Pałac Saski w tej dekadzie na pewno, więc dosyć szybko. Myślę, że to jest też pewien akt sprawiedliwości. Nie możemy godzić się na to, że Warszawa wygląda tak, jak Niemcy sobie zaplanowali, niszcząc ją - podkreślił.

Jak mówił, "dziura architektoniczna na pl. Piłsudskiego przed Ogrodem Saskim jest dziełem niemieckim". - Oni systematycznie ten Pałac burzyli, on przetrwał Powstanie Warszawskie, oni go wysadzali w powietrze - mówił.

Tragiczne losy pałacu

Pałac Saski, który wzniesiono w wyniku rozbudowy XVII-wiecznego pałacu Jana Andrzeja Morsztyna, był wielokrotnie przebudowywany w kolejnych wiekach. W okresie II Rzeczypospolitej był siedzibą Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, a sąsiedni Pałac Brühla był siedzibą MSZ. Po zniszczeniu Pałacu Saskiego przez Niemców pod koniec grudnia 1944 r. jedynym śladem po nim pozostał fragment trzech środkowych arkad, w których znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza - symboliczna mogiła upamiętniająca bezimiennych żołnierzy poległych w obronie Polski, miejsce obchodów najważniejszych świąt państwowych.

Odbudowa pałacu nie zawsze oceniana jest pozytywnie. - Ta przestrzeń funkcjonuje dzisiaj zupełnie inaczej niż przed wojną, więc umieszczanie tam rekonstrukcji, która zupełnie nie pasuje do dzisiejszych realiów, byłoby błędem kompozycyjnym, funkcjonalnym i symbolicznym - oceniał w ubiegłym roku w rozmowie z "Wyborczą" architekt Grzegorz Piątek, autor książki "Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944-1949".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(279)
Będzie bolało
miesiąc temu
Zastanawiająca cecha Polaków, nic nie robić, gnuśnieć i narzekać. Potem o pomoc do obcych. Tam dadzą miskę ryżu, establishment rodem z T-N oraz Wybranej to potrafi. Ambasador Katarzyny II mawiał do swoich zachodnich kolegów, aktualizuję na potrzeby wpisu: Polakowi trzeba na początek dać w mordę, potem podać miskę ryżu, można też poklepać po plecach. Ambasadorzy Francji i Niemiec doskonale sobie z tym radzili, dzisiaj robią to także inni. A inteligencja blokowa się cieszy, i dyskutuje, dyskutuje, dyskutuje zapominając, że trzeba przy tym myśleć.
stop hejt w 7...
miesiąc temu
jeżeli Wyborcza coś pisze, to trzeba robić zupełnie inaczej
Janek
miesiąc temu
No dobrze ale co stanie się z pomnikiem Nieznanego Żołnierza w którym spoczywa pochowane ciało anonimowej 17 lat polskiej dziewczyny która zginęła około 1920 roku na barykadach Lwowa w walce przeciw atakującym Lwów Ukraińcom w tamtej wojnie?
eksi
miesiąc temu
Rozbabrzą, przegrają wybory i zostawią następnych z problemem.
333
miesiąc temu
Powinien płacić ten, kto to zniszczył.
...
Następna strona