Rząd analizuje propozycje podwyżek płac w budżetówce

Ministerstwo Finansów rozważa propozycje strony społecznej dotyczące podwyżek płac w sferze budżetowej. Strona społeczna domaga się wyższych podwyżek niż proponowane przez rząd 3 proc.

Premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej DomańskiPremier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | KPRM
Marcin Walków

Ministerstwo Finansów, reprezentowane przez wiceministra Juranda Dropa, analizuje propozycje dotyczące podwyżek płac w sektorze budżetowym. W liście do przewodniczącego Rady Dialogu Społecznego, Drop podkreślił, że rządowa propozycja 3-proc. wzrostu wynagrodzeń jest obecnie przedmiotem dyskusji.

Wnioski strony społecznej

Strona społeczna, w tym organizacje pracownicze i pracodawców, wyraziła niezadowolenie z rządowej propozycji. Pracownicy domagają się co najmniej 12-proc. podwyżki, podczas gdy pracodawcy oczekują wzrostu o minimum 5 proc. Uważają, że obecny wskaźnik nie odpowiada na wyzwania związane z jakością usług publicznych i konkurencyjnością płac.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Brak Polski w Waszyngtonie. "Była sugestia strony amerykańskiej"

Wiceminister Drop zaznaczył, że rząd jest otwarty na dialog i poszukiwanie rozwiązań wspierających gospodarkę. Podkreślił, że 3-proc. wzrost wynagrodzeń ma na celu ochronę przed utratą wartości nabywczej płac w obliczu prognozowanej inflacji.

Kontekst budżetowy

Wiceminister zwrócił uwagę na fakt, że fundusz płac w sektorze finansów publicznych osiągnął najwyższy poziom od 2002 r. Zgodnie z przepisami, jeśli Rada Dialogu Społecznego nie uzgodni wysokości minimalnego wynagrodzenia, decyzję podejmie Rada Ministrów do 15 września.

Wybrane dla Ciebie