Rząd pokazał projekt zmian podatkowych. Tak wpłynie na finanse publiczne

W piątek wieczorem na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowany został projekt ustawy, która ma wdrożyć zapowiedziane w środę przez premiera Donalda Tuska i ministra finansów Andrzeja Domańskiego zmiany w podatkach. Wiadomo już, jak te zmiany mają wpłynąć na budżet państwa, NFZ i samorządy.

Minister finansów Andrzej Domański i premier Donald Tusk podczas środowej konferencji ws. zmian w podatkachMinister finansów Andrzej Domański i premier Donald Tusk podczas środowej konferencji ws. zmian w podatkach
Źródło zdjęć: © PAP | Albert Zawada
Tomasz Sąsiada

Premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański zaprezentowali w środę szereg zmian w podatkach, które chcieliby wprowadzić w życie już od początku 2027 roku. Drugi próg podatkowy ma wzrosnąć ze 120 do 130 tys. zł, a dochody w przedziale 130-150 tys. zł mają zostać opodatkowane stawką PIT 24 proc., podczas gdy obecnie po przekroczeniu 120 tys. zł od razu płaci się 32 proc. Rząd chce też podnieść CIT dla największych firm z 19 do 22 proc. - tak, by w ogólnym rozrachunku zmiany były neutralne dla budżetu.

Rząd planuje też od 2027 r. powrót do limitu przychodów dla ryczałtu dla firm 250 tys. euro. Obecnie limit ryczałtu wynosi 2 mln euro. Rząd chce też podnieść daninę solidarnościową od podatników indywidualnych o 1 pkt proc. - obecnie danina solidarnościowa wynosi 4 proc. nadwyżki ponad 1 mln zł.


WIDEO
Drugi próg boli. Kiedy przestanie? Dopiero po wyborach


W piątek projekt ustawy, która ma wdrożyć te zmiany, został opublikowany na stronie RCL. Jego pełna nazwa to projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne.

W uzasadnieniu do projektu czytamy, że "przyjęte rozwiązania służą bardziej równomiernemu rozłożeniu ciężarów publicznych, przy jednoczesnym zachowaniu stabilności finansów publicznych oraz możliwości finansowania kluczowych zadań".

"Projekt nie zmierza do zwiększenia fiskalizmu jako takiego, lecz do takiego ukształtowania obowiązków podatkowych, aby w większym stopniu uwzględniały one rzeczywiste możliwości płatnicze poszczególnych grup podatników. W związku z tym zwiększenie obciążeń przede wszystkim tych podmiotów i osób, które dysponują największym potencjałem finansowym oraz osiągają najwyższe dochody/przychody" - czytamy.

Tyle ma zyskać sektor finansów publicznych

W ocenie skutków regulacji, załączonej do projektu, odpowiedzialne za proponowane zmiany Ministerstwo Finansów podało też prognozowane skutki dla sektora finansów publicznych. Jak czytamy, w ciągu 10 lat zmiany te mają przynieść sektorowi finansów publicznych dodatkowe 50,7 miliarda złotych. Sam budżet państwa ma stracić 33,5 mld zł, natomiast samorządy zyskają 29,6 mld zł, Narodowy Fundusz Zdrowia otrzyma dodatkowe 31,3 mld zł, a do Funduszu Solidarnościowego popłynie dodatkowe 23,2 mld zł.

"Projektowane rozwiązania wpłyną na dochody sektora finansów publicznych oraz na wydatki tego sektora. Efektem projektowanej zmiany będzie poprawa wyniku sektora finansów publicznych, w tym również ograniczenie ryzyka przekroczenia w przyszłości przez państwowy dług publiczny określonych w ustawach poziomów" - czytamy w OSR.

Na razie projekt jest na etapie uzgodnień. Gdy przyjmie go Rada Ministrów, będzie musiał zostać przyjęty przez parlament, a potem trafi na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. To on ostatecznie zdecyduje o tym, czy zmiany wejdą w życie, czy też nie.

Wybrane dla Ciebie