Seria eksplozji na kolejnym tankowcu powiązanym z Rosją. Przewoził diesel
Na tankowcu Mersin, który w tym roku wielokrotnie zawijał do rosyjskich portów, doszło do serii eksplozji. Znajdował się w pobliżu Dakaru. Firma Besiktas Shipping, do którego należy statek, podała, że woda wdarła się do maszynowni. To kolejny poważny incydent na morzu w ostatnim czasie.
Na tankowcu Mersin, należącym do tureckiej firmy armatorskiej Besiktas Shipping, doszło do czterech eksplozji. Doprowadziły one do poważnych uszkodzeń. Stało się to u zachodnich wybrzeży Afryki, niedaleko stolicy Senegalu.
W ciągu tygodnia w sumie trzy tankowce przewożące rosyjską ropę eksplodowały na morzu. Dwa zostały trafione ukraińskimi dronami morskimi na Morzu Czarnym. Najnowszy przypadek jest jednak inny - zwraca uwagę "Rzeczpospolita".
Dakar. Eksplozja na statku. Nie ma ofiar
"27 listopada 2025 roku, gdy statek stał na kotwicy u wybrzeży Dakaru w Senegalu, doszło do czterech zewnętrznych eksplozji, w wyniku których woda morska przedostała się do maszynowni. Sytuację natychmiast opanowano. Wszyscy członkowie załogi są bezpieczni, nikt nie został ranny, nie ma ofiar ani zanieczyszczenia środowiska" - oświadczył Besiktas Shipping na swojej stronie internetowej. Zapewnił, że statek nie stwarza zagrożenia dla otoczenia.
Jak podaje Bloomberg, tankowiec przewoził diesel. Wcześniej zawijał do rosyjskich portów. Władze Senegalu poinformowały, że został ustabilizowany i odholowany do portu, gdzie trwają prace naprawcze. Pęknięcia w kadłubie zostaną załatane, a ładunek miał zostać przepompowany na inną jednostkę, by zapobiec dalszym konsekwencjom spowodowanym dostaniem się wody do środka.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
To kolejny atak na tankowiec powiązany z Rosją. Niedawno doszło też do eksplozji na tankowcach Kairos i Virat w pobliżu Bosforu. Według informacji władz Ukrainy, to ukraińskie drony morskie zaatakowały tankowce płynące do portu w Rosji. Oba statki płynęły pod banderą Gambii i były celem ataków w pobliżu cieśniny Bosfor. Zaatakowane zostały przez drony Sea Baby należące do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU)
Oba zaatakowane tankowce znajdują się na liście statków objętych międzynarodowymi sankcjami. W momencie ataków statki nie przewoziły żadnych ładunków. Według Ukraińców płynęły do Rosji, by załadować ropę przeznaczoną na rynki zagraniczne.
Źródło: Bloomberg, "Rzeczpospolita", Besiktasshipping.com