"Na przetrwanie dwóch lat". Sikorski: 90 mld euro dla Ukrainy zostanie wypłacone
Decyzja o przekazaniu Ukrainie 90 mld euro zostanie wykonana, a pieniądze zostaną wypłacone – oświadczył w Kijowie Radosław Sikorski, wicepremier i minister spraw zagranicznych.
– Mam dobrą wiadomość do przekazania konferencji. Właśnie wziąłem udział w spotkaniu koalicji chętnych, z udziałem kilku prezydentów i premierów, w tym przewodniczącego Rady Europejskiej i przewodniczącej Komisji Europejskiej – powiedział.
– Oboje powiedzieli, że decyzja podjęta na ostatnim posiedzeniu Rady Europejskiej, dotycząca pożyczki w wysokości 90 mld euro dla Ukrainy na przetrwanie dwóch lat, obowiązuje, zostanie wykonana, a pieniądze zostaną wypłacone – podkreślił.
Sikorski wystąpił w Kijowie w jednej z dyskusji podczas konferencji Jałtańskiej Strategii Europejskiej (YES), stowarzyszenia na rzecz integracji Ukrainy z UE, poświęconej czwartej rocznicy początku pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę.
Awantura po słowach Czarzastego. "Przyjmuję je"
Pożyczka z UE dla Ukrainy. Nawet bez zgody Węgier
W spotkaniach w Kijowie uczestniczyli przewodniczący: Komisji Europejskiej - Ursula von der Leyen i Rady Europejskiej - Antonio Costa.
Wcześniej informowano, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski otrzymał od obojga unijnych liderów zapewnienie, że Unia Europejska udzieli Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro i zrobi to nawet bez zgody Węgier.
Budapeszt zapowiedział, że pomimo zawartego na szczycie porozumienia przywódców 27 państw członkowskich będzie blokować dokończenie procesu legislacyjnego w sprawie udzielenia Ukrainie pożyczki do momentu przywrócenia przez Kijów tranzytu rosyjskiej ropy.
– Więc poprosiłem ministra (spraw zagranicznych Ukrainę Andrija) Sybihę, aby zorganizował dla mnie i grupy ministrów spotkanie z szefem Naftohazu, który pokazał nam zdjęcia płonącej stacji pomp Brody oraz odczyty z paneli sterowania pokazujące, że pompy i rurociąg naftowy nie działają. Jeśli to był powód, dla którego Węgry miałyby wstrzymywać decyzje, stosować weto, myślę, że to można rozwiązać – powiedział Sikorski.
- Potrzebujemy grupy ekspertów z Komisji Europejskiej, aby potwierdzili, że Naftohaz mówi prawdę – a wtedy Węgry powinny zdjąć weto – podkreślił.
Słowacja i Węgry bez dostaw ropy z Rosji
Tranzyt rosyjskie ropy dla Węgier i Słowacji został wstrzymany po tym, gdy pod koniec stycznia Rosja uszkodziła w wyniku ataku ropociąg Przyjaźń przebiegający przez ukraińskie terytorium.
Mówiąc z kolei o relacjach polsko-węgierskich, wicepremier przyznał, że są one trudne. - Ponieważ Węgry blokują wypłatę 7 mld euro z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju, zwrotów dla państw członkowskich, które dostarczyły Ukrainie pomoc wojskową. Polska powinna dostać pół miliarda — to prawdziwe pieniądze — i gdybyśmy je mieli, moglibyśmy dać Ukrainie więcej. Zablokowali też realizację jednego z ambitnych celów naszej prezydencji w UE, którym było otwarcie co najmniej jednego klastra negocjacyjnego z Ukrainą – zaznaczył.
Sikorski ocenił, że dla Rosji wojna z Ukrainą zakończy się porażką. - (Nastąpi to wtedy) Kiedy Putinowi skończą się zasoby. Już stracił na swoim narodowym funduszu rezerwy. Jego ostatnią dużą pulą zasobów są rezerwy złota. Zaczynał z 2200 tonami. Słyszę, że spadło to do 1700. I to jest rzecz, którą trzeba obserwować, bo w ten sposób on finansuje tę wojnę — powiedział Sikorski.
Źródło: PAP