Skok na cenach ropy. Świat patrzy na USA i Izrael

Ceny ropy mocno rosną w środę w reakcji na doniesienia o możliwym wznowieniu amerykańskich ataków na Iran po wyborach do Kongresu. Inwestorzy śledzą także sytuację polityczną w Izraelu, gdzie głosowanie nie przyniosło wyraźnego zwycięzcy.

Skok na cenach ropy. Świat patrzy na USA i IzraelSkok na cenach ropy. Świat patrzy na USA i Izrael
Źródło zdjęć: © getty images | Gerasimov_foto_174 | ZipZapic.com
Magda Żugier

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na grudzień kosztuje na nowojorskiej giełdzie NYMEX 101,63 dol., co oznacza wzrost o 1,73 proc. Z kolei Brent na giełdzie ICE jest wyceniana na 115,93 dol. za baryłkę, czyli o 1,80 proc. więcej.

Na wzrost cen wpływają doniesienia o możliwym wznowieniu działań militarnych USA wobec Iranu. Jak informuje "The Wall Street Journal", Stany Zjednoczone miały nakazać kilku krajom Zatoki Perskiej przygotowanie się na krótką, intensywną akcję.

Według gazety prezydent Donald Trump nie zdecydował jeszcze o kontynuacji działań przeciwko Iranowi, ale skłania się ku przeprowadzeniu dużego ataku po przyszłotygodniowych wyborach połówkowych do amerykańskiego Kongresu.

Analitycy wskazują, że rynek ropy uwzględnia coraz większe ryzyko ponownej eskalacji konfliktu. Ceny surowca pozostają wrażliwe na wydarzenia na Bliskim Wschodzie, a zwłaszcza na możliwe działania USA po listopadowych wyborach.

Iran rozmawia z krajami regionu

W tym samym czasie Pakistan, Turcja i Arabia Saudyjska zadeklarowały kontynuowanie rozmów z Iranem. Po spotkaniu w Teheranie państwa zobowiązały się do rozwijania współpracy regionalnej, w tym w obszarze pokoju i bezpieczeństwa.

Był to pierwszy kontakt na wysokim szczeblu między Iranem a przedstawicielami Arabii Saudyjskiej od początku wojny USA i Izraela z Iranem.

Stronę saudyjską reprezentował minister obrony Chalid bin Salman, turecką – szef wywiadu Ibrahim Kalin, a pakistańską – dowódca armii Asim Munir. W rozmowach uczestniczyli także przedstawiciele władz irańskich.

Arabia Saudyjska poinformowała, że celem spotkania było otwarcie kanałów negocjacyjnych i zapobieżenie ponownej eskalacji militarnej. Wysoki rangą pakistański urzędnik ds. bezpieczeństwa przekazał, że rozmowy miały pomóc w stworzeniu regionalnego mechanizmu zapobiegającego atakom między państwami.

Izrael bez wyraźnego zwycięzcy wyborów

Na ceny ropy wpływa także sytuacja polityczna w Izraelu. We wtorkowych wyborach parlamentarnych nie wyłonił się jednoznaczny zwycięzca.

Likud premiera Benjamina Netanjahu prawdopodobnie zdobył najwięcej głosów, ale ani jego obóz, ani opozycja nie uzyskały większości w 120-osobowym Knesecie.

Według sondaży trzech izraelskich stacji telewizyjnych blok przeciwników Netanjahu, skupiający ugrupowania od prawicy przez centrum po lewicę, może zdobyć 52–53 mandaty. Obóz premiera, obejmujący partie nacjonalistyczne i religijne, ma około 50 mandatów.

Do utworzenia rządu potrzeba 61 miejsc w parlamencie. Spodziewane są więc długie negocjacje koalicyjne, a jeśli nie przyniosą porozumienia, Izrael może przeprowadzić kolejne wybory.

Do czasu powołania nowego rządu Netanjahu pozostanie premierem. Według analityków niejednoznaczny wynik głosowania może działać na jego korzyść. Od początku roku ropa WTI zdrożała o 77,1 proc., a Brent – o 90,5 proc.

Wybrane dla Ciebie