Spadek po Gazpromie w Niemczech idzie pod młotek
Niemiecka spółka SEFE, dawny Gazprom Germania, szykuje sprzedaż udziałów inwestorom zewnętrznym. Spółka, mającą w swoich zasobach 10 proc. sieci gazociągów w Niemczech, chce pozyskać 1,5-2 mld euro. Berlin ma czas do 2028 r., by ograniczyć w niej udziały państwa.
SEFE, czyli dawna Gazprom Germania, chce podnieść kapitał i pozyskać od 1,5 do 2 mld euro od zewnętrznych inwestorów. - Wojna w Iranie dodatkowo przyspieszyła realizację planów prywatyzacyjnych spółki, ponieważ spadek dostaw z Bliskiego Wschodu uwypuklił znaczenie wiarygodnych dostawców - powiedział prezes SEFE Egbert Lege w rozmowie z "Financial Times".
Dziennik ustalił, że Berlin wydał 6,3 mld euro na nacjonalizację firmy, która została przeprowadzona w 2022 roku, już po rozpoczęciu wojny Rosji w Ukrainie. Zgodnie z przepisami UE do 2028 r. Berlin musi ograniczyć swój udział do 25 proc. plus jednej akcji. Po pierwszej sprzedaży akcji rząd rozważy kolejne kroki, w tym nową emisję, IPO albo inny wariant zmniejszenia pakietu.
Spadek po Gazpromie w Niemczech do prywatyzacji
Według Reutersa kolejna emisja akcji może ruszyć w ciągu roku, jeśli zgodę wydadzą władze. Lege przyznał, że przy napiętym harmonogramie giełdowy debiut może być trudniejszy, ale ostatecznie zdecydują warunki rynkowe i stanowisko rządu.
Tropi patobiznesy. "Raz miałem wbity nóż w oponę"
Gazprom Germania była spółką o kluczowym znaczeniu na niemieckim i całym europejskim rynku gazu, która do 2022 roku stanowiła strategiczne aktywa Gazpromu w Europie. SEFE kontroluje 4200 km gazociągów, ma niemieckie magazyny gazu i brytyjską firmę handlującą energią Gazprom Marketing & Trading.
Cena gazu w Europie po napaści Rosji na Ukrainę wzrosła najpierw do prawie 90 euro/MWh, a w sierpniu 2022 r. przekroczyła 340 euro/MWh. W czasie wojny na Bliskim Wschodzie kontrakty terminowe na gaz w Amsterdamie podrożały w pewnym momencie do 55 euro/MWh, ale ostatnio spadły. We wtorek o poranku stawka wynosi ok. 40 euro/MWh.
Ośrodek Studiów Wschodnich podkreślał w 2022 roku przy nacjonalizacji aktywów Gazpromu w Niemczech, że jest to krok w stronę zerwania budowanego przez lata wielopłaszczyznowego sojuszu energetycznego między Berlinem a Moskwą. Przejście aktywów w ręce prywatne ma zwieńczyć ten proces.
źródło: "FT", OSW