Split payment. Niejasne przepisy dotyczące prawa do błędu

Niejasne przepisy w sprawie mechanizmu podzielonej płatności (split payment) wzmacniają przewagę urzędnika skarbowego nad przedsiębiorcą. W końcu to pracownicy fiskusa będą uznaniowo decydować – uznać błąd za dopuszczalny czy przywalić karę.

Split payment - mechanizm obowiązkowy, prawo do błędu iluzoryczne
Źródło zdjęć: © iStock.com
Marcin Lis

Od dwóch miesięcy część przedsiębiorców musi rozliczać się z kontrahentami z wykorzystaniem mechanizmu podzielonej płatności (split payment). To znaczy wysłać przelew podzielony na dwie części – kwotę netto na jedno konto, naliczony VAT na drugie.

Jeśli tego nie zrobi, fiskus może nałożyć na niego 30-procentową karę. Przepisy w tej sprawie są wyjątkowo niejasne.

- Co do zasady dokonanie płatności za nabyte towary lub usługi z pominięciem obowiązkowego mechanizmu płatności przede wszystkim jest zagrożone 30 proc. sankcją. Jednak fiskus nie powinien jej stosować, jeżeli dostawca lub usługodawca rozliczył całą kwotę podatku wynikającą z faktury – tłumaczy w rozmowie z "Rzeczpospolitą” Aleksander Słysz, doradca podatkowy.

Nowy obowiązek dla firm coraz bliżej. Gigantyczne kary za błąd

W końcu określenie "rozliczył" jest nie tylko nieprecyzyjne, ale nawet niezdefiniowane w polskim prawie - nie wiadomo, czy chodzi o ujęcie kwoty w dokumentach czy może zlecenie płatności z uwzględnieniem danej kwoty.

Ponadto przepisy o split payment nie wyjaśniają, jakie kroki powinna podjąć skarbówka, nim nałoży na przedsiębiorcę, który się pomylił, karę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie