Spowiedź właściciela zieleniaka. "Denerwuje mnie, że jeździ się po pośrednikach przez drogą fasolkę"
Łukasz i Diana mają od 5 lat zieleniak. Co roku chcą zrezygnować. Praca zaczyna się o 2 w nocy, kończy o 19, a ludzie ciągle narzekają na ceny. Ceny, na które sprzedawcy nie mają wpływu. - Warzywa są drogie, bo np. brakuje ich przez słabe zbiory albo są to pierwsze plony. Tu działają prawa rynku. Nie chciwi handlowcy - mówi Łukasz.
Źródło zdjęć: © money.pl