Trwa ładowanie...

Strajk nauczycieli. Robert Gwiazdowski w money.pl: mam propozycję zakończenia strajku

aktualizacja
Robert Gwiazdowski jest profesorem prawa i wieloletnim komentatorem gospodarczym. Od niedawna także politykiem.
Robert Gwiazdowski jest profesorem prawa i wieloletnim komentatorem gospodarczym. Od niedawna także politykiem. (PAP, Radek Pietruszka)

Sfinansowanie podwyżek dla nauczycieli z emisji obligacji w zamian za likwidację Karty nauczyciela - taką propozycję rozwiązania konfliktu przedstawia za pośrednictwem money.pl Robert Gwiazdowski. Deklaruje gotowość mediacji pomiędzy rządem a związkami zawodowymi.

bDIdrXqr

- Moja propozycja jasno pokaże, czy rząd ma prawdziwą wolę zakończenia strajku nauczycieli czy nie - mówi nam szef partii Polska Fair Play. Dodaje, że w jego ocenie dobrej woli nie wykazuje także Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Propozycja Gwiazdowskiego wygląda następująco: emisja obligacji z miesięcznym terminem zapadalności, które miałby wykupywać państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego. - Co rząd z tym zrobi, to już jego sprawa - mówi polityk.

Drugą częścią propozycji Gwiazdowskiego jest likwidacja Karty nauczyciela na poziomie krajowym. - Od dawna mówię, że "karty nauczyciela" powinny być ustalane na poziomie indywidualnych szkół - mówi.

bDIdrXqt
Zobacz także: Obejrzyj: strajk nauczycieli - relacja z Warszawy

Wyjaśnia, że szczegółowe zasady zatrudniania, liczba godzin w ramach pensum nie powinny być narzucane odgórnie, lecz powinny wynikać z umów, jakie z nauczycielami będą pospisywać dyrektorzy poszczególnych szkół.

- Na razie rząd i związkowcy nie wykazują żadnej woli zakończenia strajku, idą na kurs kolizyjny - mówi Robert Gwiazdowski. - Moja propozycja pokaże, czy ten strajk naprawdę chcą zakończyć - dodaje.

bDIdrXqv

W czwartek rozpoczął się już czwarty dzień strajku, w którym wzięło udział blisko trzy czwarte szkół i przedszkoli w Polsce. Propozycję zorganizowania "okrągłego stołu" w oświacie po Wielkanocy złożył we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

- Propozycja Pana premiera nie przybliża nas na krok do ugaszenie tego pożaru. Oczywiście chętnie usiądziemy do rozmów o systemie edukacji, ale najpierw musimy załatwić sprawy pilące. Do Wielkanocy jeszcze trochę czasu, a rzecz dzieje się teraz - podkreślił w rozmowie z money.pl Sławomir Broniarz.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

KOMENTARZE
(225)
czm
2 lata temu
Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem będzie praca nauczyciela od 7 -15 czyli 40 godzin w szkole w tym czasie: Zajęcia przy tablicy, przygotowywanie do zajęć, sprawdzanie klasówek, pomoc w odrabianiu lekcji. Uczniowie też w tych godzinach przebywają w szkole. Nie ma zadawania do domu nie ma noszenia tornistrów i nikt nie będzie nikomu wypominał że nauczyciel to obibok.
art
2 lata temu
ja uważam, że nauczyciele muszą zarabiać dużo, dużo więcej niż obecnie -ale, należy tez bardzo mocno uzależnić wynagrodzenie od zaangażowania i od osiąganych przez dzieci wyników, nie może być tak, ze maturę z maty oblewa 20-30% dzieci, to powinna być wykładania ich poziomu zarobków - wyniki, klasyfikacje, rating, szkół, klas, nauczycieli - i mega nauczyciel - pieniądze skye is the limit
Zgred
2 lata temu
Rząd nic niestety nie musi bo rząd już wygrał. Odbyły się egzaminy tak samo rząd wespół z MEN poradzi sobie z maturami. Nauczyciele mogą i do wakacji teraz za darmo strajkować. Niestety jedyny argument w rękach nauczycieli to były egzaminy. Teraz tym bardziej PiS się okopie na swoich pozycjach.
bDIdrXqX
jajakobyły_be...
2 lata temu
BYŁEM NAUCZYCIELEM. Poznałem trochę to środowisko. Podobnie jak w każdym zawodzie znalazłem autorytety, wspaniałych nauczycieli, dobrych rzemieślników jak i partaczy. Cieszy mnie ten strajk. Oświata potrzebuje reformy. Prawdziwej. Obawiam się jednak czy środowisko nauczycieli potrafi zdobyć się na otwartość i zrozumienie, w jakim obecnie momencie się wszyscy znajdujemy. Nauczyciele naprawdę powinni więcej zarabiać, ale muszą zrozumieć, że w XXI wieku społeczeństwo wymaga od nich czegoś innego niż 50 lat temu. Szkoła musi wrócić do wychowywania, środowisko nauczycieli musi się oczyścić z koleżanek i kolegów pracujących w szkole z przypadku, miernych pedagogów, których jedynym osiągnięciem było ukończenie studiów wyższych i zdobycie przygotowania pedagogicznego. W wielu szkołach uczą nauczyciele, którzy kwalifikacje do nauczania danego przedmiotu zdobyli na rocznych lub dwuletnich kursach... Przez zasiedziałość zdobyli od razu tytuł nauczyciela mianowanego. Dlaczego oni mają zarabiać godziwie, skoro świadczą miernej jakości usługi??? Bzdurą jest oświadczenie, że nauczyciele nie mogą mieć wyższego pensum. Wystarczy sprawdzić, jak wielu nauczycieli wypracowuje nadgodziny w wymiarze około 1/4 etatu (lub więcej), co daje około 5 godzin tygodniowo (i 23 godziny łącznie). Znam takich, którzy w jednej szkole wypracowują 1,5 etatu, a więc 27 godzin tygodniowo... Nikt oczywiście nie wymaga, aby wszyscy nauczyciele mieli prowadzić 25 godzin zajęć dydaktycznych w tygodniu - mogą i 20. Ale pozostałe 20 godzin POWINNI PRZEBYWAĆ NA TERENIE SWOJEGO ZAKŁADU PRACY - W SZKOLE. Jednym słowem, pracować w szkole 40 godzin tygodniowo, z czego nie wiecj niż połowę powinny stanowić zajęcia dydaktyczne. W pozostałym czasie powinni przygotowywać się do zajęć, sprawdzać prace pisemne, dokształcać się, prowadzić koła zainteresowań, zajęcia wyrównawcze etc. Czy pozostali funkcjonariusze publiczni, urzędnicy wychodzą z miejsca pracy po 5 godzinach i idą pracować do domu??? Trzymam kciuki za porozumienie i prawdziwą reformę oświaty. Wiele w rękach samych nauczycieli. Apeluję do Was - otwórzcie się na nowe wyzwania. Zrozumcie, że jest XXI wiek
Jan
2 lata temu
Nauczyciel powinien pracować w szkole 8 godzin dziennie i nic w domu! Tak samo uczniowie!
bDIdrXrr