Tak pływają teraz statki. Wyraźna zmiana po ataku na Iran
Ruch handlowy przez cieśninę Ormuz spadł o 90 proc. w związku z wojną trwającą w Zatoce Perskiej, co zmusiło globalny handel morski do przekierowania statków na trasy wokół afrykańskiego Przylądka Dobrej Nadziei, gdzie ruch wzrósł już o 35 proc., jak wynika z piątkowych danych MarineTraffic.
Po zamknięciu przez Teheran kluczowego szlaku energetycznego i naftowego w odpowiedzi na wspólne ataki USA i Izraela na Iran brytyjskie Centrum Operacji Handlowych na Morzu (UKMTO) podniosło poziom zagrożenia bezpieczeństwa w tym kluczowym korytarzu transportowym do krytycznego.
Światowi armatorzy wybierają dłuższą trasę wokół Afryki
Od tego czasu niemal wszyscy światowi armatorzy zawiesili żeglugę w tym regionie. W środę 4 marca przez cieśninę Ormuz przepłynęło tylko pięć statków, z czego trzy pod banderą Indii. Oznacza to spadek o 90 proc w porównaniu z poprzednią siedmiodniową średnią. A średnio przed działaniami wojennymi przepływało przez cieśninę Ormuz 138 statków dziennie.
Możliwa blokada Cieśniny Ormuz. Co z cenami LNG? Ekspert: rynki wykorzystują sytuację
Obecnie większość armatorów wybrała znacznie dłuższą, ale bezpieczniejszą trasę przez Przylądek Dobrej Nadziei, położony ok. 50 km na południe od Kapsztadu w Republice Południowej Afryki. Szlakiem tym tylko w środę 4 marca przepłynęły 94 statki, co stanowi wzrost o 35 proc. w porównaniu ze średnią siedmiodniową na tym szlaku. W czwartek nastąpiło dalsze przekierowywanie handlu na tę drogę wodną i podobny wzrost zapowiadany jest na piątek.
Nowa trasa podnosi koszty transportu
Trasa wokół południowego krańca Afryki wydłuża – według danych MarineTraffic - czas dostawy o 10-20 dni i podnosi koszty transportu, ale zapewnia poczucie bezpieczeństwa, o ile nie ma sztormów. A te nawiedzają tę część Afryki między kwietniem i wrześniem i potrafią uprzykrzyć żeglugę.
Morzami transportuje się ok. 80 mln baryłek ropy naftowej i produktów ropopochodnych dziennie, co stanowi około 76 proc. całkowitego światowego transportu tych produktów według danych firmy S&P Global.
Kryzys związany z transportem ropy naftowej jest konsekwencją działań zbrojnych prowadzonych od soboty na wodach Bliskiego Wschodu przez amerykańsko-izraelską koalicję przeciwko Iranowi.