Tam długi są najmniejsze. Eksperci tłumaczą: wolą pożyczyć od rodziny
Największy odsetek zadłużonych Polaków odnotowano w województwie lubuskim i zachodniopomorskim. Najmniej dłużników jest z kolei na Podkarpaciu - wynika z raportu Big InfoMonitor. - Na wschodzie częściej występuje niechęć do oficjalnego zadłużania się. Mieszkańcy wolą pożyczać pieniądze od rodziny - oceniają eksperci.
Autorzy raportu zwrócili uwagę, że choć liczba osób niepłacących w terminie swoich zobowiązań kredytowych i pozakredytowych spadła w ostatnim czasie w każdym województwie, to wciąż najmniej pozostaje ich na wschodzie, a najwięcej na zachodzie kraju.
Z raportu wynika, że najmniej zadłużeni są mieszkańcy województwa podkarpackiego, gdzie na 1000 osób powyżej 18 roku życia problem z zadbaniem o swoje finanse mają 44 osoby.
Na drugim biegunie znajdują się województwa z północnej, a w szczególności zachodniej Polski. Niechlubnym rekordzistą ponownie zostało województwo lubuskie ze współczynnikiem na poziomie 107 osób. Tuż za nim pozostaje zachodniopomorskie (104 osoby) i dolnośląskie (100 osób) - podkreślili autorzy publikacji.
Skoro Polacy zarabiają więcej, to dlaczego uważają, że biednieją? Analityk odpowiada
Wyjaśnili, że różnice w poziomie przeterminowanych długów między wschodnią a zachodnią Polską wynikają z różnych czynników - ekonomicznych, kulturowych i społecznych.
"Wschodnia Polska ma niższy wskaźnik ukredytowienia - mniej osób korzysta z kredytów i pożyczek bankowych. Na wschodzie częściej występuje też niechęć do oficjalnego zadłużania się - mieszkańcy wolą pożyczać pieniądze od rodziny niż od banków" - podkreślił, cytowany w informacji, główny analityk BIG InfoMonitor Waldemar Rogowski.
"Warto dodać, że wschodnia Polska ma niższe średnie zarobki i wyższe bezrobocie, to również ogranicza to dostęp do kredytów - banki mniej chętnie udzielają finansowania osobom z niższą zdolnością kredytową. Mniejsze możliwości zaciągania zobowiązań oznaczają mniej niesolidnych dłużników" - wyjaśnia ekspert.
Na wschodzie silne więzy rodzinne i wzajemna pomoc
Rogowski dodaje, że w wielu wschodnich województwach nadal silne są więzi rodzinne i lokalne, co sprzyja pomocy wewnątrz społeczności zamiast korzystania ze wsparcia instytucji finansowych.
"Trzeba jednak pamiętać, że zaległe długi prywatne (zobowiązania wobec rodziny i znajomych) nie są ujmowane w bazach BIK-u i bardzo rzadko wpisywane są do baz biur informacji gospodarczej, co w konsekwencji zaniża statystyki" - podkreśla ekspert.
BIG InfoMonitor jest częścią Grupy BIK; w jej skład wchodzą Biuro Informacji Kredytowej S.A. i Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor S.A. oraz Digital Fingerprints S.A.