Trump grozi Iranowi. Ceny ropy wystrzeliły
Ceny ropy naftowej wyraźnie rosną po kolejnych atakach w Zatoce Perskiej. Inwestorzy obawiają się eskalacji konfliktu między USA a Iranem oraz dalszych zakłóceń w transporcie surowców przez strategiczną cieśninę Ormuz.
Ceny ropy na światowych giełdach mocno rosną w czwartek po kolejnych incydentach militarnych w Zatoce Perskiej. Rynek reaguje na narastające napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz zagrożenie dla żeglugi w strategicznej cieśninie Ormuz.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec drożeje na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku o 3,74 proc. do 92 dolarów. Brent na londyńskiej giełdzie ICE kosztuje z kolei 97,74 dol. za baryłkę, rosnąc o 3,66 proc.
Kolejne ataki w Zatoce Perskiej
W środę amerykańskie wojsko przeprowadziło nowe ataki na irański obiekt wojskowy, który — według władz USA — stanowił zagrożenie dla amerykańskich sił oraz komercyjnej żeglugi w cieśninie Ormuz. Armia USA poinformowała także o przechwyceniu i zestrzeleniu kilku irańskich dronów.
W nocy ze środy na czwartek w okolicach irańskiego miasta Bandar Abbas nad cieśniną Ormuz słychać było trzy eksplozje. Media informowały również o aktywowaniu systemów obrony przeciwlotniczej.
Tak wygląda codzienność w biznesie. "Częściej się nie udaje, niż udaje"
To już drugi amerykański atak na cele w Iranie w tym tygodniu. W poniedziałek Dowództwo Centralne USA przekazało, że przeprowadzono uderzenia "w samoobronie" na południu Iranu. Celem były wyrzutnie rakiet oraz stawiacze min.
Równocześnie irańska telewizja państwowa Irib poinformowała, że w nocy irańskie wojska ostrzelały cztery statki handlowe próbujące przepłynąć przez cieśninę Ormuz bez uzgodnienia ze stroną irańską.
Według irańskich mediów jednostki zostały wcześniej ostrzeżone, jednak po zignorowaniu komunikatów oddano w ich kierunku salwy, zmuszając statki do zawrócenia.
Trump: Może będziemy musieli dokończyć robotę
Iran zapowiada, że cieśnina Ormuz pozostanie zablokowana do czasu zawarcia ostatecznego porozumienia pokojowego kończącego konflikt rozpoczęty po atakach sił amerykańskich i izraelskich pod koniec lutego.
Jednocześnie przedstawiciele Irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej ocenili, że wznowienie pełnoskalowej wojny ze Stanami Zjednoczonymi jest mało prawdopodobne.
– Prawdopodobieństwo wojny jest niewielkie z powodu słabości wroga – powiedział przedstawiciel marynarki wojennej Mohammad Akbarzadeh, cytowany przez agencję Tasnim. Dodał jednak, że irańskie siły są w pełnej gotowości bojowej.
Tymczasem prezydent USA Donald Trump przyznał podczas posiedzenia gabinetu, że Waszyngton nadal nie jest zadowolony z przebiegu negocjacji z Iranem.
Oni bardzo chcą zawrzeć porozumienie. Jak na razie jeszcze nie są w tym miejscu. Nie jesteśmy zadowoleni z tego, ale będziemy: albo dojdzie do tego, albo będziemy musieli po prostu dokończyć robotę – powiedział Trump.
Prezydent USA zapewnił również, że cieśnina Ormuz powinna pozostać otwarta dla wszystkich państw. – Nikt tego nie będzie kontrolował. To wody międzynarodowe – stwierdził Trump w Białym Domu.
Konflikt w Zatoce Perskiej trwa od końca lutego i już doprowadził do poważnych zakłóceń w transporcie ropy z Bliskiego Wschodu. Rynek obawia się, że brak porozumienia między USA a Iranem może jeszcze bardziej ograniczyć dostawy surowca na światowe rynki.