Tę podwyżkę planowało PiS. A teraz Nawrocki szykuje weto

Prezydent Karol Nawrocki zasugerował zawetowanie ustawy przewidującej 15-procentową podwyżkę akcyzy na alkohol i papierosy. Pałac Prezydencki zapowiedział też weto ustawy podnoszącej podatek cukrowy. Decyzje te ujawniają niezwykły paradoks w polskiej polityce podatkowej ostatnich lat. Wzrost akcyz zaplanował bowiem PiS, a PO to krytykowała.

Spór o akcyzy dzieli politykówSpór o akcyzy dzieli polityków
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Robert Kędzierski

W poniedziałek prezydent Karol Nawrocki zawetował trzy ustawy. Zapowiedział ponadto, że nie podpisze ustawy podnoszącej od 2026 roku akcyzę na alkohol i papierosy. Nie zgodzi się też na wzrost podatku cukrowego.

Co istotne, to właśnie Prawo i Sprawiedliwość - partia popierająca Nawrockiego w tegorocznych wyborach - wprowadzało te same mechanizmy podatkowe, których teraz prezydent nie chce zaakceptować. Rządząca dziś Platforma z kolei wprowadzanie i podnoszenie opłat przez lata krytykowała.

PiS jako architekt mapy akcyzowej. To on opodatkował "małpki"

W październiku 2021 roku rząd Prawa i Sprawiedliwości uchwalił ustawę wprowadzającą nową mapę drogową podwyżek akcyzy na lata 2022-2027, przewidującą systematyczne wzrosty stawek. Od 1 stycznia 2022: podwyżka stawek akcyzy na alkohol etylowy, piwo, wino o 10 proc., a na lata 2023-2027: coroczne podwyżki o 5 proc. na alkohol oraz o 10 proc. na wyroby tytoniowe.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Dwie walizki, bez znajomości polskiego. Dziś firma warta 2 MILIARDY - Gregoire Nitot Sii Polska

Co istotne to również za rządów PiS wprowadzono wyższy podatek od alkoholu, sprzedawanego w małych opakowaniach, tj. od tzw. "małpek", czyli niewielkich butelek z alkoholem.

Dziś rząd nie tylko trzyma się wcześniej wytyczonej ścieżki, ale chce wartość akcyzy zwiększyć. W uzasadnieniu ustawy przewidującej wzrost akcyzy na alkohol od 1 stycznia 2026 roku resort finansów tłumaczy konieczność podwyżek rosnącą dostępnością cenową alkoholu. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, za przeciętne miesięczne wynagrodzenie w 2024 roku można kupić 238 półlitrowych butelek wódki wobec 216 sztuk w 2021 roku. W przypadku piwa wzrost jest jeszcze większy - z 1798 do 2103 butelek.

"Wraz ze wzrostem średniego wynagrodzenia, za miesięczną wypłatę można kupić coraz większą ilość używek" - czytamy w dokumencie. Resort podkreśla, że wprowadzona w 2022 roku "mapa drogowa" akcyzy wymaga aktualizacji ze względu na silny wzrost wynagrodzeń.

Wcześniej PO takie podwyżki krytykowała. - Podwyżka akcyzy doprowadzi nie tylko do wyższej inflacji, ale spowoduje też wyższą opłacalność przemytu tego typu towarów - mówił w 2021 roku ówczesny wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

PiS wprowadził podatek cukrowy, PO była przeciw

Inny podatek, którego wzrost planuje zablokować Karol Nawrocki, PiS wprowadziło w 2019 roku. Podatek cukrowy miał chronić zdrowie Polaków poprzez ograniczenie konsumpcji.

- O podatku od cukru rozmawialiśmy od ponad 2 lat. W Polsce mamy jedno z najniższych opodatkowań dosładzanych napojów. Zdajemy sobie sprawę, że otyłość staje się w Polsce chorobą dzieci. Wprowadzamy dotkliwy, podwyższony podatek, tzw. sugar tax, dlatego że przez wiele lat te produkty są na wyciągnięcie ręki, są bardzo tanie i nie ma refleksji. Zaczynamy poważną dyskusję na temat jadłospisu dzieci - mówiła w 2019 roku ówczesna minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

W podobnym tonie wypowiadał się szef rządu, gdy rok później stawkę podatku podniesiono. - Cukier jest niezdrowy, dlatego powinien być objęty większym podatkiem - mówił Mateusz Morawiecki w 2021 roku. Zapewniał, że podatek cukrowy wprowadziła "większość dojrzałych państw na świecie".

Platforma Obywatelska nowej daninie była przeciwna. "Podatek uderzy w najbiedniejszych. Jedynym celem jest łupienie Polaków" - pisał na Twitterze poseł Michał Szczerba. "Podatek 'cukrowy' nie jest ani od cukru, ani od słodyczy. Nie będzie miał też znaczenia w walce z cukrzycą. Cel jest jeden - kolejny raz sięgnąć do kieszeni Polaków" - twierdziła z kolei Katarzyna Lubnauer.

Akcyza kluczowym źródłem dochodów państwa

Łączne dochody budżetowe ze wszystkich akcyz przekraczają 80 mld zł. Najistotniejsze pochodzą z paliw, jednak alkohol i tytoń są równie istotne.

W ciągu dekady wpływy akcyzowe z papierosów zwiększyły się o 40 proc. przy jednoczesnym spadku legalnej sprzedaży z 59,3 mld sztuk w 2011 do 49,3 mld sztuk w 2022 roku. Paradoks ten wynika z systematycznego podnoszenia stawek podatku akcyzowego - wynika z analizy Towarzystwa Ekonomistów Polskich (TEP).

Eksperci wskazują, że zamknięcie granic podczas pandemii, a następnie wojna w Ukrainie znacząco ograniczyły przemyt papierosów. Według szacunków szara strefa na rynku tytoniowym zmniejszyła się do około 5 proc. Podobny trend obserwowany jest na rynku alkoholu. Wpływy z akcyzy na wyroby spirytusowe przekroczyły 10 mld zł rocznie, przy czym akcyza na standardową butelkę wódki 40 proc. wzrosła do około 14,50 zł.

Polska utrzymuje jedną z najwyższych w Europie kwotowych stawek akcyzy na papierosy - około 400 euro za 1000 sztuk, co plasuje nas w czołówce UE, za Irlandią, Danią i Holandią.

Polityczna wojna na akcyzy

Zapowiedź weta dotyczącego wyższego podatku na alkohol, papierosy i napoje słodzone, stawia pod znakiem zapytania inne plany rządu. Gabinet Donalda Tuska chce bowiem wzrostu podatku od banków. Stawka CIT w ich wypadku miałaby wzrosnąć w 2026 do 30 proc. Nie wiadomo jednak, czy i w tym wypadku Karol Nawrocki zdecyduje się na weto.

- Kancelaria prezydenta nabrała wody w usta na temat tego podatku, który miał przynieść najwięcej budżetowi - 6,5 mld zł - mówi nam analityk rynku Piotr Kuczyński.

- Rząd uzasadnia ten podatek koniecznością ponoszenia wydatków zbrojeniowych. Podpowiadam: wyemitujecie dobrze oprocentowane obligacje "zbrojeniowe". Ludzie je kupią, od banków odpłynie dużo gotówki i wszyscy będą zachwyceni. Ale prawdziwy problem będzie miał teraz prezydent. Czy zaryzykuje weto do ustawy o podatku dla banków? - pyta Kuczyński i podkreśla, że sam nowej daninie jest przeciwny. - Uważam, że to niedobry i szkodliwy podatek, który zmniejszy akcję kredytową i zwiększy opłaty oraz marże - ocenia.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 19.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 19.01.2026
Oto ile państwo zarobiło na mandatach
Oto ile państwo zarobiło na mandatach
Zmiany w taksach notarialnych i opłatach sądowych. Minister sprawiedliwości komentuje
Zmiany w taksach notarialnych i opłatach sądowych. Minister sprawiedliwości komentuje
"Straci każda rodzina w Polsce". Gawkowski ostrzega przed skutkami ceł Trumpa
"Straci każda rodzina w Polsce". Gawkowski ostrzega przed skutkami ceł Trumpa