"Skończyło się mataczenie". Reaguje na projekt Nawrockiego

We wtorek rano w Sejmie został złożony drugi prezydencki projekt ustawy o rynku kryptoaktywów - poinformował szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. - Żadne kolejne pseudoinicjatywy prezydenta Nawrockiego nie zamienią tego faktu, że skończyło się mataczenie i bezkarne chronienie interesów, w tym brudnych, mafijnych i bandyckich - skomentował premier Donald Tusk.

Tusk reaguje na prezydencki projekt ws. kryptowalut. "Coraz wyraźniej widać panikę"Tusk reaguje na prezydencki projekt ws. kryptowalut. "Coraz wyraźniej widać panikę"
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, East News, PAP | PARILOV EGENIY, Pawel Wodzynski, Radek Pietruszka, ZipZapic.com
Tomasz Sąsiada

- Na początku kilka słów prawdy o tym, co działo się i dzieje wokół ustawy o kryptowalutach. Dzisiaj usłyszeliśmy, że z pałacu prezydenckiego, gdzie coraz wyraźniej widać panikę, wychodzi kolejna propozycja, która według słów ministra Boguckiego jest bliźniaczo podobna do tej poprzedniej prezydenckiej propozycji - powiedział Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu.

Premier przypomniał, że podczas procedowania pierwszego rządowego projektu wpłynęła poprawka, którą "poprzez Związek Banków Polskich forsowała Zondacrypto".

- Proponowaliśmy, aby państwo mogło blokować strony internetowe, których funkcjonowanie narażało na straty i szkody obywateli. Przyszła poprawka (podczas prac nad trzecim projektem, który był rozpatrywany w Sejmie jako połączone projekty m.in. rządu i prezydenta - przyp. red.), podpisana przez pana ministra Boguckiego (...), która powołując się na prawa i wolności konstytucyjne, próbowała wyrzucić de facto ten artykuł, tak go zmienić, aby państwo nie mogło blokować stron internetowych, których aktywność narażała na straty obywateli polskich - powiedział Tusk.


DLA CIEBIE
Największe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6 


– Kiedy odrzuciliśmy tę bulwersującą poprawkę, pojawił się inny argument, także sformułowany przez ministra Boguckiego, ale również przez polityków Konfederacji i PiS-u. Otóż tę ustawę proponowali odrzucić, a następnie poparli weto prezydenta, ponieważ według nich była zbyt długa – stwierdził premier.

Wskazał, że projekt rządowy liczył 106 stron i 168 artykułów, a prezydencki – 108 stron i 170 artykułów. Chodzi o procedowane w maju projekty ws. rynku kryptoaktywów, które – co do zasady – były do siebie zbliżone, a różnice dotyczyły m.in. kwestii blokowania rachunków kryptoaktywów na żądanie Komisji Nadzoru Finansowego, a także wysokości kar za łamanie przepisów. Sejm wówczas uznał projekt rządowy za wiodący.

W ocenie premiera argument opozycji, która wskazywała, że rządowa ustawa jest za długa, był "kolejną groteskową próbą zablokowania za wszelką cenę tych przepisów, które dawały szanse państwu polskiemu na skontrolowanie i nadzór nad takimi przedsięwzięciami jak Zondacrypto".

Jego zdaniem "Konfederacja i prezydent Nawrocki proponowali kompromis ze złem, czystym złem". - Niestety, co się miało stać, zgodnie z ich wyobrażeniami i interesami, to się stało. Kto miał zniknąć, zniknął. Komu miano wypłacić pieniądze, wypłacono, jaką ustawę trzeba było zablokować, tak, taką zablokowano - powiedział szef rządu.

- Żadne kolejne pseudoinicjatywy prezydenta Nawrockiego nie zmienią tego faktu, że skończyło się mataczenie i bezkarne chronienie interesów, w tym brudnych, mafijnych i bandyckich. Bez złudzeń panowie politycy. My tę sprawę wyjaśnimy do końca i nie pozwolimy na żadne kompromisy w tej kwestii ani zamydlanie tej sprawy - zadeklarował.

Jak podawaliśmy w czerwcu, Ministerstwo Finansów dostało od Związku Banków Polskich (ZBP) uwagi do ustawy o kryptoaktywach, które napisał Przemysław Kral, prezes Zondacrypto. Jednak minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podkreślił, że żadna z poprawek, zgłoszonych przez ZBP nie znalazła się w ustawie przyjętej przez rząd.

Prezydent składa drugi projekt

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował we wtorek, że rano w Sejmie został złożony drugi prezydencki projekt ustawy o rynku kryptoaktywów. Podkreślił, że potrzebna jest ustawa o rynku kryptoaktywów. - Sensowna, roztropna, umiarkowana, konsensualna regulacja rynku kryptoaktywów i taki projekt prezydent przedkłada po to, aby ten rynek mógł funkcjonować w Polsce, ale pod odpowiednim nadzorem - podkreślił Bogucki.

Według szefa prezydenckiej kancelarii projekt stanowi "próbę rozwiązania tego jałowego sporu" wokół uregulowania kwestii kryptowalut. Jak dodał, wśród głównych założeń projektu jest mechanizm ostrzeżeń w postaci obowiązkowych komunikatów przed wpłatą dla chcących zainwestować na rynku kryptoaktywów oraz kontrola sądowa przedłużania blokady rachunku.

- Przypomnę, że w tym momencie nie ma żadnego rządowego projektu, nie ma projektu ze strony Koalicji Obywatelskiej, nie ma projektu Lewicy. Jest projekt Polski 2050, który, niestety, także nie jest procedowany, więc w istocie pan prezydent, wsłuchując się w te głosy rządzących, w głosy również pana premiera o potrzebie szybkiego uregulowania rynku kryptowalut, wychodzi po raz drugi z tą inicjatywą - powiedział Bogucki.

Zaznaczył, że "fundamentem" dla tego projektu jest trzecia rządowa ustawa o regulacji rynku kryptoaktywów. - Mamy do czynienia z sytuacją, w której można tę sprawę kompromisowo rozwiązać. Potrzebna jest minimalna, dosłownie minimalna dobra wola po stronie rządzących - powiedział szef KPRP.

Rząd szykuje się do czwartego podejścia

Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował podczas konferencji prasowej po wtorkowym posiedzeniu rządu, że Ministerstwo Finansów pracuje nad ponownym złożeniem ustawy o kryptowalutach. Jak wyjaśnił, będzie to" w zasadzie rozwiązanie podobne do tego, które zostało wcześniej złożone przez rząd".

Wybrane dla Ciebie