Domański był gościem "Kropki nad i" w TVN. Pytany o aferę Zondacrypto, stwierdził: "myślę, że ta sprawa musi być bardzo dokładnie wyjaśniona". - Bo mamy potężną moim zdaniem aferę. Widzimy dokładnie, jak przeżarta jest polska prawica aferą Zondacrypto. Gdzie coraz więcej dowodów wskazuje na to, że to już najwyższe kręgi polityków PiS są w tej aferze. Przecież mówimy o panu Ziobro, który ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości w Stanach Zjednoczonych. Nagle się okazuje, że liderzy PiS, polskiej prawicy, nic nie widzieli, nic nie słyszeli, tylko brali pieniądze - ocenił.
- Widać, że pan Ziobro wpadł już w taką skrajną panikę, stara się rozminować to pole, po którym biega. Ale fakty są tutaj bardzo jednoznaczne. Środki Zondacrypto płynęły do polityków prawicy, kropka. I nikt temu może zaprzeczyć. Oni nawet temu nie przeczą, tylko starają się to w jakiś sposób usprawiedliwić - dodał.
DLA CIEBIENajwiększe błędy przy wysyłaniu CV i szukaniu pracy - Filip Sobel II Pierwsza Praca #6
- Pan Morawiecki nic nie widział, nic nie słyszał, chociaż przecież wiemy, jak dużo z tych historii, o których teraz czytamy, miało miejsce w trakcie, kiedy był premierem. No i kolejny punkt: pan Morawiecki dwukrotnie głosował przeciwko ustawie, która mogła uregulować rynek kryptowalut - zwrócił uwagę Domański.
- Więc teraz widzimy, że bardzo wielu polityków prawicy, w tym pan Morawiecki, stara się odcinać od tej afery. Mówić, że to nie moja sprawa, to Wipler, to Ziobro, nas tu nie było, my nie słyszeliśmy, ale fakty są takie, że głosują konsekwentnie przeciwko ustawie, która może wprowadzić porządek i regulację rynku, i którą mogliśmy ją wprowadzić jeszcze w zeszłym roku. Uchronilibyśmy wiele osób przed stratami - przekonywał.
Dodał też, że "premier Tusk, nasz rząd, podejmowaliśmy działania na rzecz uregulowania rynku". - Premier Tusk ostrzegał. Posłowie PiS, Konfederacji byli na sali sejmowej, wtedy kiedy premier w trakcie zamkniętego posiedzenia Sejmu informował ich o sytuacji - przypomniał.
Co dalej z ustawą
Minister został też zapytany, co dalej z ustawą, która ureguluje rynek kryptowalut w Polsce. Na razie rząd przygotował trzy, właściwie identyczne, projekty i wszystkie zostały zawetowane przez prezydenta. - Wciąż nie ma decyzji, czy będziemy po raz czwarty iść z takim samym projektem, który moim zdaniem jest projektem bardzo dobrym - poinformował Domański.
Na pytanie, czy podejmowanie takiej próby ma sens, stwierdził: "po pierwsze, zobaczmy, czy na pewno będzie kolejne weto, bo pojawiają się nowe informacje, nowe dowody". - Obserwowałem ministra Boguckiego, który starał się takim chyba nerwowym śmiechem, wszyscy to widzieliśmy, przykryć rosnące zdenerwowanie i zaniepokojenie związane z tym, co usłyszał w Sejmie. Mam nadzieję, że w końcu posłowie prawicy zrozumieją, że tak naprawdę my wychodząc z tymi projektami, rzucamy im koło ratunkowe - dodał.
Swój projekt ws. rynku krypto przygotował też prezydent. Dlaczego koalicja rządząca go nie chce? Mamy nasz dobry projekt, który reguluje rynek. Projekt prezydencki nie chroni inwestorów na tym rynku w takim stopniu, jak projekt rządowy. Zresztą część poprawek zgłaszanych przez osób pana prezydenta, była tożsama z poprawkami, która była zgłaszać Zondacrypto - wyjaśnił minister.
- Decyzja nie została jeszcze podjęta. To będzie decyzja na poziomie premiera - podsumował.