Tusk w siedzibie GPW. "To będzie rok przyspieszenia turbo"
Nieco ponad rok pod słynnej konferencji dotyczącej "roku przełomu" w odniesieniu do roku 2025, Donald Tusk znów pojawił się w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. W towarzystwie ministra finansów Andrzeja Domańskiego ogłosił 2026 "rokiem przyspieszenia" w gospodarce. - To będzie rok przyspieszenia turbo. Polska stała się oazą stabilności i wzrostu pomimo geostrategicznej niepewności i innych wydarzeń - ogłosił szef rządu.
Zorganizowane w środowe przedpołudnie wydarzenie to nawiązanie do konferencji z 10 lutego ubiegłego roku, podczas którego ogłoszono plan gospodarczy na 2025 rok, uwzględniający inwestycje rzędu 700 mld zł m.in. na transformację energetyczną, nowoczesne technologie czy rozwój portów i kolei. Ważnym elementem tamtej konferencji było też ogłoszenie inicjatywy deregulacji - zadanie to premier powierzył ministrowi Maciejowi Berkowi oraz właścicielowi InPostu Rafałowi Brzosce.
- Kiedy rok temu spotkaliśmy się w tym gronie mówiłem, że rok 2025 będzie rokiem przełomu, przyznajcie się: nie wierzyliście, że to jest możliwe, a stało się faktem. Tak jak wtedy miałem poczucie ryzyka, że nie każdy mi uwierzy, że to będzie rok inwestycji, rok przełomu, tak dziś mówię, że rok 2026 będzie rokiem przyspieszenia turbo - dodał szef rządu.
Wbrew okolicznościom i geostrategicznej niepewności, wbrew dramatycznym wydarzeniom w pobliżu naszych granic i w państwach, które dotąd były opoką stabilności, wbrew temu wszystkiemu Polska stała się oazą stabilności i wzrostu - ogłosił Tusk.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Wskazał, że kluczowe są tu dane. - Mamy jeden z największych wskaźników przyspieszenia gospodarczego w UE: 3,6 proc. w 2025 r. - powiedział Tusk. - ważna rolę odgrywają tu inwestycje: te twarde, ale też inwestycje w naukę, technologię, start upy. Nasze prognozy na rok 2026 r., rok turbo przyspieszenia przyniesie wzrost o 10 proc. w inwestycjach - dodał.
- Czy mamy lepszą recenzję, jak świat ocenia nasze przyspieszenie, jak to ilu inwestorów jest gotowych kupić polskie obligacje? Do tego mocny złoty. To czytelny sygnał stabilności polskiej gospodarki - powiedział premier. - Do tego mamy do czynienia ze wzrostem polskich płac. Dane są bezwzględne w dobrym tego słowa znaczeniu. Mamy drugie najniższe bezrobocie w Europie i ten odczyt na poziomie 0,1 proc. zapowiada pewien trend - dodał Tusk, podkreślając, że przyspieszenie gospodarcze ma przełożyć się nie tylko na wskaźniki makroekonomiczne, lecz także na sytuację materialną polskich rodzin i stabilność finansów państwa.
- Zachodni przywódcy czasem nawet nie potrafią ukryć, jak bardzo ich irytuje ten polski sukces, czuć tę zawiść. Widać to w zagranicznej prasie np. niemieckiej. Wszyscy pytają, jak to możliwe, że polskie firmy kupują niemieckie a nie na odwrót? - powiedział premier, cytując nagłówki zagranicznych dzienników. - To nie jest nasza produkcja - te setki filmików, postów pełnych zachwytów na temat Polski. Polska staje się najlepszym miejscem do życia. Ale ten rok turbogospodarki to jest zadanie do wykonania, a nie pewnik - zaznaczył premier.
Przed ogłoszeniem przez premiera "roku przyspieszenia" w siedzibie GPW, w money.pl pisaliśmy o tym, jakich konkretnie deklaracji można się spodziewać. W kręgach rządowych mówiło się o "gospodarczym otwarciu roku", z uwzględnieniem wyników makroekonomicznych z ostatnich 12 miesięcy oraz prognoz na 2026 r.
- Mamy wyższy od oczekiwań wzrost gospodarczy, niską inflację, dobre wyniki budżetowe w styczniu, a także rekordowe zatrudnienie w gospodarce, co się przełoży na PIT i bardzo dobre wyniki spółek z potencjałem na spore zyski - wylicza osoba z rządu.
KPO, SAFE. To ma napędzić polską gospodarkę
Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów, potencjał na ten rok jest duży. To m.in. dzięki rekordowemu napływowi pieniędzy z UE, z trzech programów. Po pierwsze będziemy mieli finisz grantowej części KPO, po drugie coraz więcej będzie napływało pieniędzy z wieloletniego budżetu UE, wreszcie z programu SAFE ma zostać wypłacona zaliczka. To w dużej części przełoży się na wzrost gospodarczy, który jak spodziewają się analitycy może sięgnąć 4 proc. lub więcej. I jak podkreślają analitycy Polska ma nie tylko lepsze wyniki od państw starej UE, ale także od krajów z naszego regionu.
Według naszych ustaleń, na agendzie konferencji miały się znaleźć ponadto takie zagadnienia jak nowe formaty międzynarodowe z udziałem Polski, inwestycje energetyczne i kolejowe, pieniądze z SAFE dla polskiej armii, a także przyspieszenie w sprawie Portu Polska i polskiego atomu.
- W badaniach widać, że nastroje są lepsze, ludziom się poprawiło, tylko dziś ta poprawa jest trochę "bezpańska" i rząd szuka klucza, by przekonać, że poprawiło się dzięki rządowi - mówi nam Marcin Duma z pracowni IBRiS.