Notowania

startup
17.08.2019 19:21

Tylko rzeczy używane i naprawiane. Czy taki koncept na sklep mógłby sprawdzić się w Polsce?

Szwedzi to mają pomysły. W miasteczku Eskilstuna działa galeria handlowa, w której można kupić tylko rzeczy używane lub naprawione. Zdaniem ekspertów, w Polsce, gdzie nikt nie lubi przepłacać, a outlety są na topie, taki biznes miałby spore szanse.

Podziel się
Dodaj komentarz
(facebook.com/ReTunaEskilstuna)
Galeria ReTuna okazała się strzałem w dziesiątkę. (Fot: facebook.com/ReTunaEskilstuna)

Ubrania, meble, wazony, lampy i inne ozdoby, rowery, książki, sprzęt AGD i RTV. Wszystko z odzysku lub po naprawie. Taki sklep działa w 70-tysięcznym miasteczku Eskilstuna w Szwecji. W kraju, w którym recykling jest wpisany w DNA mieszkańców, galeria ReTuna okazała się strzałem w dziesiątkę. Również pod kątem biznesowym.

Rok 2015, gdy centrum wystartowało, zamknięto z obrotami na poziomie 2,5 mln koron szwedzkich (ok. 1,25 mln zł). W 2017 r. było to już 10,2 mln koron, a na koniec ubiegłego roku Szwedzi mieli jeszcze lepszy wynik: 11,7 mln koron (ok. 6 mln zł).

"Znacznie lepiej jest sprzedawać ten sam artykuł dwa razy, niż za każdym razem kupować nowe. Udało nam się stworzyć naprawdę dobry biznes. Wszyscy pokochali tę koncepcję" - skomentowała Anna Bergström, kierownik centrum handlowego.

Obejrzyj: Kiedy jest nam potrzebny fachowiec od PR? PR rośnie w siłę i dba o reputację

Teraz ReTuna planuje ekspansję poza granicami Szwecji. Czy taki koncept sprawdziłby się u nas? Teoretycznie nie lubimy przepłacać, a przyjemność sprawia nam poszukiwanie okazji. W praktyce to, co zarobimy, idziemy od razu wydać. Stopa oszczędności Polaków, według Eurostatu, wynosi 4,36 proc., czyli dwa razy mniej niż średnia europejska.

Diabeł tkwi w szczegółach. Przyglądając się temu, gdzie kupujemy, można wysnuć wniosek, że oszczędzamy, ale "inaczej". Nie rezygnujemy z niczego, tylko bardziej świadomie korzystamy z możliwości rynku. Dowód? Niesłabnącą popularnością cieszą się w Polsce dyskonty i outlety, czyli miejsca, w których - co do zasady - jest lub powinno być taniej.

W Polsce działa ok. 16 outletów, które w ubiegłym roku odwiedziło 5,6 mln osób. W tym czasie całkowita sprzedaż urosła o 9 proc. Są też zakupowi rekordziści na tym polu. Niedawno pisaliśmy w money.pl o rekordziście, który w poznańskim outlecie Biedronki wydał 24 tys. zł.

Budowa sklepu wielkopowierzchniowego to jednak ogromny koszt. Przykładowo Galeria Północna w Warszawie kosztowała ok. pół miliarda złotych, w budowę galerii handlowej w Łomiankach sieć Auchan zainwestowała 190 mln zł, dla porównania inwestycja w outlet to już wydatek rzędu 60 mln zł (tak było w przypadku Silesia Outlet w Gliwicach). Wiele więc zależy od skali i miejsca przedsięwzięcia. A może być tak "zrzucić się" na budowę zrównoważonej galerii handlowej?

- Galeria z używanymi rzeczami? Chętnie przeprowadziłbym emisję takiego projektu - mówi money.pl Arkadiusz Regiec, twórca platformy zbiórek społecznościowych, która ma za sobą 51 emisji na niemal 29 mln zł. Jak dodaje: - To ciekawa koncepcja, która ma PR-owy potencjał i mogłaby być dobrym pomysłem na startup. Co by z tego wyrosło? Nie mam bladego pojęcia, ale byłby to zupełnie nowy i skalowalny model biznesowy - wyjaśnia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: startup, wiadomości, gospodarka, galeria handlowa, recykling, szwecja, handel
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
17-08-2019

tuzgBOJKOT TĘCZOWEJ IKEJI

17-08-2019

AsdaA co z vatem? Przy każdej sprzedaży 1 rzeczy byłby cały czas naliczany w tej samej wysokości?

18-08-2019

KryslcRaczej się nie przyjmie bo tą funkcję już robią komisy albo sprzedaż internetowa.

Rozwiń komentarze (12)