Ukraina wykorzystuje lukę w unijnych przepisach. Zalewa rynek kurczakami z kością

- To jest bardzo sprytne wykorzystywanie luki w prawie - mówi Łukasz Dominiak, dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa. Chodzi o ukraiński eksport kawałków kurczaka z kością, które przez lukę w prawie nie są objęte cłem. Import do Polski wzrósł dziesięciokrotnie.

Ukraińcy wykorzystują fakt, że kawałki kurczaka z kością nie mają w UE przypisanego kodu CN.
Źródło zdjęć: © East News | JACEK DOMINSKI/REPORTER
Jacek Bereźnicki

Jak pisze "Rzeczpospolita", dziura w prawie stała się "prawdziwą bramą dla sprzedaży drobiu do Wspólnoty" i już blisko połowa importu z Ukrainy nie jest obciążona cłami.

Tylko w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy 2018 r. import do Unii Europejskiej kawałków kurczaka z kością, które nie są objęte cłem, sięgnął 45,4 tys. ton.

Skokowy wzrost importu drobiu z Ukrainy nastąpił w Polsce. W pierwszych 11 miesiącach 2017 roku wartość importowanego drobiu z Ukrainy wyniosła ok. 15 mln zł, a rok później już 172 mln zł.

Jak pisze gazeta, luka w unijnych przepisach powoduje że pozataryfowy import kurczaków wypiera import regulowany kontyngentem. Bruksela działa w tej sprawie niezwykle opieszale i od kwietnia 2018 roku nie nastąpiły żadne konkretne działania.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie