Napisali o Air Force One. Dziennikarze "NYT" wezwani do sądu

Dziennik "New York Times" poinformował, że kilku jego dziennikarzy otrzymało od ministerstwa sprawiedliwości USA wezwania do sądu w związku z ich materiałami dotyczącymi obaw o bezpieczeństwo samolotu Air Force One, podarowanego prezydentowi Donaldowi Trumpowi przez Katar.

Archiwum zagraniczne East News 2026-07
US President Donald Trump speaks to the press before he boards Air Force One for his first flight aboard the Boeing 747-8 that Qatar gifted the United States to use for executive travel, at Joint Base Andrews, in Maryland, July 1, 2026. President Trump is traveling to Medora, North Dakota to participate in the Theodore Roosevelt Presidential Library Opening Ceremony. (Photo by SAUL LOEB / AFP)
SAUL LOEBPrezydent USA Donald Trump, w tle nowy Air Force One
Źródło zdjęć: © East News | SAUL LOEB
Katarzyna Kalus

Dziennikarze mają złożyć zeznania przed federalną wielką ławą przysięgłych w Nowym Jorku w najbliższą środę. Według "NYT" wezwania dostali m.in. Julian E. Barnes, Eric Lipton, Tyler Pager i Eric Schmitt za teksty opublikowane w środę i czwartek.

W środę dziennikarze gazety napisali - powołując się na anonimowe źródła - że w Białym Domu zapadła decyzja, by wracający ze szczytu NATO w Ankarze prezydent Trump nie korzystał - przynajmniej w pierwszej części podróży - z nowego Air Force One. To właśnie tą maszyną prezydent poleciał na dwudniowe spotkanie w Turcji.

Polacy mają fabrykę dronów w Ukrainie. Ile kosztuje jeden FlyEye?

"Bezczelny czyn, próba zablokowania informacji"

W piątkowym artykule gazety napisano, że wręczenie dziennikarzom wezwań do sądu stanowi "niezwykłe zaostrzenie działań" Trumpa, których celem jest "zastraszanie i wywieranie presji na niezależne media".

Pojawienie się funkcjonariuszy federalnych organów ścigania w domach dziennikarzy musi szokować każdego Amerykanina, który wierzy w konstytucję i wolność prasy, której ona broni - powiedział główny prawnik redakcji "NYT" David McCraw, cytowany w materiale.

- Ten bezczelny czyn należy rozpatrywać wyłącznie jako próbę zablokowania informacji o tym, co dzieje się w kraju, przez zastraszanie dziennikarzy i uniemożliwianie im wykonywania pracy - dodał.

Wcześniej w tym roku ministerstwo sprawiedliwości USA formalnie nakazało, by przed sądem stawili się dziennikarze "The Washington Post" i "Wall Street Journal". W czerwcu wezwania te zostały jednak odwołane.

Źródło: PAP.

Wybrane dla Ciebie