Umowa z Mercosurem. Parlament Europejski zadecydował ws. skargi
Parlament Europejski w środę poparł wniosek o skierowanie umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosuru do Trybunału Sprawiedliwości UE, aby sprawdzić zgodność porozumienia z unijnymi traktatami. Za głosowało 334 europosłów, przeciw 324, a 10 wstrzymało się od głosu.
Skierowanie wniosku do TSUE oznacza, że głosowanie w sprawie ratyfikacji umowy w PE zostanie opóźnione prawdopodobnie o co najmniej kilka miesięcy.
Wniosek o skierowanie umowy do TSUE złożyła grupa 150 europosłów, w której znalazło się dwóch europosłów PSL - Krzysztof Hetman i Adam Jarubas.
Jeszcze przed środowym głosowaniem polscy politycy zaznaczali, że głosy nieobecnych będą liczone jako głosy przeciwko wnioskowi ws. zaskarżenia umowy z krajami Mercosuru do TSUE. Obaj podkreślali, że nie są w stanie przewidzieć wyniku głosowania.
Szef kultowego serwisu bije na alarm. “Skala oszustw jest gigantyczna”
Hetman, który jest współautorem wniosku, podkreślił w rozmowie z PAP, że szanse na jego przegłosowanie są, "ale czy duże to trudno powiedzieć". - Ten wniosek miałby o wiele większe szanse, gdyby był głosowany przed podjęciem decyzji o akceptacji tej umowy przez Radę UE. Natomiast w tej chwili, po decyzji Rady UE, z pewnością część europosłów, która miała - i myślę, że nadal ma - wobec tej umowy uzasadnione obawy, jednak w sytuacji, w której ich rząd poparł tę umowę, może być im trudno teraz zagłosować "za" - powiedział europoseł PSL.
Kolejna "bitwa" o Mercosur?
Hetman podkreślił, że w przypadku odrzucenia wniosku o skierowanie umowy do TSUE, nie kończy się batalia o wprowadzenie zmian w dokumencie. Mówił o możliwych drogach w Parlamencie Europejskim. - Po pierwsze jest ten wniosek, po drugie wracają do nas klauzule bezpieczeństwa, bo będziemy musieli je ponownie zaakceptować, ale także możemy do nich wprowadzić nowe rzeczy, więc rozegra się tutaj z pewnością jeszcze bitwa. I na samym końcu Parlament Europejski będzie głosował nad samą umową - przypominał polityk PSL.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski napisał niedawno w serwisie X, że "Mimo błędów poprzedników, którzy zgodzili się na umowę UE-Mercosur, my się nie poddajemy. To nie koniec walki".
Umowa UE-Mercosur podpisana
17 stycznia w stolicy Paragwaju Asuncion Unia Europejska, reprezentowana przez szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen, przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costę i komisarza ds. handlu Marosza Szefczovicza oficjalnie podpisała umowę handlową z Mercosurem. Porozumienie to ma ułatwić przepływ produktów przemysłowych i rolnych między UE a blokiem państw Ameryki Południowej. Von der Leyen podkreśliła przy tej okazji, że umowa tworzy największą strefę wolnego handlu na świecie i rynek wart prawie 20 proc. światowego PKB, oznacza też m.in. więcej możliwości biznesowych, zniesienie ceł o wartości miliardów euro i otwarcie rynków zamówień publicznych.
Szefowa KE zapewniła jednocześnie, że umowa zawiera "solidne zabezpieczenia mające na celu ochronę waszych źródeł utrzymania i naszych wrażliwych sektorów rolniczych".
Na początku stycznia tego roku większość państw członkowskich wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia; przeciwko były Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.