Notowania

kryzys w grecji
06.07.2015 13:41

Bankructwo Grecji. Niemiecki rząd nie widzi podstaw do negocjacji nowej pomocy dla Aten

- Wobec wczorajszej decyzji obywateli Grecji nie ma obecnie warunków do podjęcia negocjacji o nowym pakiecie pomocowym - powiedział rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert.

Podziel się
Dodaj komentarz
(European Council/Flickr (CC BY-NC-ND 2.0))
Angela Merkel i Aleksis Cipras podczas spotkania 12 lutego 2015 r.

Rząd Niemiec nie widzi obecnie, po zwycięstwie w referendum w Grecji przeciwników programu pomocy, warunków do podjęcia nowych negocjacji z władzami w Atenach - powiedział w poniedziałek rzecznik rządu Steffen Seibert. Zapewnił jednak, że "drzwi pozostają otwarte".

- Niemiecki rząd przyjął do wiadomości wyrażone w głosowaniu zdecydowane "nie" i szanuje ten wynik - oświadczył Seibert na spotkaniu z dziennikarzami w Berlinie. "Rząd pozostaje oczywiście gotowy do rozmów; drzwi pozostają zawsze otwarte - zapewnił rzecznik kanclerz Angeli Merkel.

- Wobec wczorajszej decyzji obywateli Grecji nie ma obecnie warunków do podjęcia negocjacji o nowym pakiecie pomocowym - zaznaczył Seibert. Wynik referendum oznacza - jego zdaniem - odrzucenie przez Greków zasady, że solidarność i odpowiedzialność są ze sobą nierozerwalnie związane. Rząd niemiecki nie zrezygnuje z tej zasady - zastrzegł rzecznik.

Jego zdaniem ruch należy obecnie do greckiego rządu. - Bardzo dużo zależy od tego, jakie propozycje grecki rząd położy na stole - wyjaśnił Seibert. - Zaczekajmy na to, co premier Aleksis Cipras przywiezie do Brukseli - dodał. We wtorek ma odbyć się szczyt przywódców krajów strefy euro.

Rzecznik niemieckiego ministerstwa finansów Martin Jaeger zbagatelizował znaczenie poniedziałkowej dymisji greckiego ministra finansów Janisa Warufakisa. - Decydujące są stanowiska, treść, a nie osoby - powiedział. Jaeger podkreślił, że dla rządu Niemiec umorzenie greckiego długu nie jest tematem do rozmów. Ta kwestia nie była przedmiotem rozmów - podkreślił.

Hiszpania za rozmowami o nowym programie pomocy

Za negocjowaniem z Grecją kolejnej akcji pomocowej opowiedział się tymczasem hiszpański rząd. Po nadzwyczajnym posiedzeniu rządowej Komisji do spraw Ekonomicznych minister finansów Luis de Guindos uzależnił jednak kontynuowanie rozmów od wypełnienia przez Grecję swoich zobowiązań.

Luis de Guindos podkreślił, że odrzucenie przez Greków planu oszczędnościowego narzuconego przez Brukselę nie umacnia pozycji Aten w grupie państw euro. Przypomniał, że na ulgi Europejskiego Banku Centralnego może liczyć tylko kraj objęty akcją pomocową. A Grecja takim krajem już nie jest.

Jego zdaniem, Ateny nie mogą też liczyć na żadne ustępstwa ani pomoc Unii Europejskiej - z wyjątkiem pomocy humanitarnej, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Hiszpański minister przyznał jednak, że Bruksela popełniła wobec Grecji błędy i podczas negocjacji jej przedstawicielom brakowało wrażliwości. Jednak fakt ten nie zwalnia z obowiązków greckiego rządu ani społeczeństwa, ocenił.

De Guindos wierzy, że Ateny nie opuszczą strefy euro. - Żeby pozostać w grupie, muszą jak najszybciej rozpocząć reformy - stwierdził. I to one właśnie, a nie restrukturyzacja długu - zdaniem ministra - są gwarantem wzrostu gospodarczego i ożywienia greckiego rynku pracy.

Szef eurogrupy nie chce Grexitu

Z kolei szef eurogrupy, minister finansów Holandii Jeroen Dijsselbloem powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że utrzymanie Grecji w tej grupie "jest wciąż ich i moim celem". Zastrzegł jednak, że wynik greckiego referendum utrudnił rozmowy z kredytodawcami.

Odrzucenie przez Greków warunków pomocy zagranicznej "nie zbliża nas od razu do rozwiązania. Właściwie, jeśli propozycje są odrzucane, to tylko komplikuje sprawy" - powiedział dziennikarzom Dijsselbloem, udając się na posiedzenie holenderskiego rządu, zwołane w celu omówienia greckiego "nie".

Tagi: kryzys w grecji, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, unia, najważniejsze, fundusze unijne, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz