Notowania

Grecy odsłonili karty. Oto ich propozycje reform

Planowany przez rząd w Atenach pakiet zmian podatkowych ma przynieść o 4 mld euro więcej, niż przewidywała jego wcześniejsza wersja.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Planowany obecnie przez rząd Grecji pakiet reform podatkowych ma przynieść w ciągu dwóch lat łącznie 12 mld euro, czyli o 4 mld euro więcej, niż przewidywała jego wcześniejsza wersja - poinformował grecki dziennik "Kathimerini". - Oprócz propozycji Aten w sprawie reform potrzebujemy także propozycji ze strony wierzycieli w sprawie greckiego długu - zapowiedział szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Tymczasem prezes niemieckiego banku centralnego Jens Weidmann powiedział , że odpowiedzialność za dalszą pomoc finansową dla Grecji spoczywa na rządach krajów strefy euro, a nie na Europejskim Banku Centralnym (EBC).

Według dziennika "Kathimerini", zwiększenie obciążeń podatkowych jest niezbędne, gdyż zamiast zakładanego pierwotnie na rok bieżący wzrostu gospodarczego na poziomie około 0,5 proc. "mamy oceny, że recesja wyniesie około 3 proc." po miesiącach niepewności i wprowadzeniu niecałe dwa tygodnie temu kontroli przepływu kapitału.

Ocenia się, że zaprezentowane przez Grecję na lata 2015 i 2016 przedsięwzięcia w kwocie 8 mld euro będą musiały zostać zwiększone o 2 mld euro rocznie, do łącznie 12 mld euro w ciągu dwóch lat - napisała gazeta.

Szczegóły planowanej reformy podatkowej przedstawił w czwartek grecki dziennik ekonomiczny "Naftemporiki", podając, że stawka podatku dochodowego dla firm ma wzrosnąć z 26 do 28 proc., a stawki podatku VAT odpowiednio z 10 do 13 proc. dla dóbr luksusowych, z 13 do 23 proc. dla żywności przetworzonej, usług gastronomicznych i transportowych oraz niektórych oferowanych przez sektor prywatny usług medycznych i z 6,5 od 13 proc. dla noclegów w hotelach.

Według "Naftemporiki" pakiet nie przewiduje żądanego przez międzynarodowych kredytodawców zniesienia ulg podatkowych dla greckich wysp i ma łącznie przynieść skarbowi państwa od 10 do 12 mld euro.

Jak zaznacza Reuters, forsując te przedsięwzięcia premier Aleksis Cipras może natrafić na opór lewego skrzydła własnej partii Syriza i mniejszego ugrupowania koalicyjnego Niezależni Grecy po tym, gdy przed referendum 5 lipca rząd wzywał do głosowania przeciwko dalszym restrykcjom budżetowym.

Tusk wskazuje na drugą stronę

Oprócz propozycji Aten w sprawie reform potrzebujemy także propozycji ze strony wierzycieli w sprawie greckiego długu. Tak szef Rady Europejskiej mówił podczas konferencji z premierem Luksemburga Xavierem Bettelem.

Bruksela czeka dziś na ofertę ze strony greckich władz dotyczącą reform i oszczędności, jakie są gotowe wprowadzić. Na tej podstawie zostanie podjęta decyzja o ewentualnej pożyczce dla Grecji. Ateny mają czas do północy, by przedstawić swoje propozycje. Donald Tusk podkreślił, że Unia oczekuje, iż będą "kompleksowe i szczegółowe", ale dodał, że to nie wszystko.

- Realistyczne propozycje ze strony Grecji będą musiały spotkać się także z propozycjami wierzycieli w sprawie spłacalności długu. Tylko wtedy będziemy mieli sytuację, w której wszyscy wygrają. W przeciwnym wypadku będzie dalej taniec w letargu, który tańczymy od pięciu miesięcy - powiedział Tusk..

Szef Rady rozmawiał dziś z greckim premierem Aleksisem Tsiprasem, ale nie chciał zdradzić szczegółów rozmowy. Premier Luksemburga Xavier Bettel podkreślał ze swojej strony, że najlepiej, aby oferta Grecji została przesłana jak najszybciej. Dobra wola nie wystarczy, konieczne są konkretne propozycje - powiedział Bettel.

"Grecja to nie sprawa EBC"

Prezes niemieckiego banku centralnego Jens Weidmann powiedział w czwartek, że odpowiedzialność za dalszą pomoc finansową dla Grecji spoczywa na rządach krajów strefy euro, a nie na Europejskim Banku Centralnym (EBC).

Zabierając głos podczas konferencji Bundesbanku we Frankfurcie nad Menem, Weidmann oświadczył, że wątpliwości co do utrzymania przez greckie banki płynności "są uzasadnione i rosną z każdym dniem".

- Musi być jasne, że odpowiedzialność za dalszy rozwój w Grecji i wszystkie decyzje dotyczące finansowych transferów spoczywają na rządzie greckim i rządach krajów partnerskich - podkreślił Weidmann.

EBC utrzymuje od 26 czerwca finansowanie ratunkowe dla banków greckich (tzw. emergency liquidity assistance - ELA) na poziomie 90 mld euro. Jeżeli do czasu ostatecznego porozumienia w sprawie nowego programu pomocowego dla Grecji konieczne okaże się "finansowanie pomostowe", to decyzja o przekazaniu tych środków będzie musiała zapaść na szczeblu politycznym - zaznaczył Weidmann.

Grecja musi przekazać EBC 20 lipca 3,5 mld euro tytułem spłaty obligacji państwowych. Ateny są ponadto winne Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu 1,5 mld euro, a termin spłaty minął 30 czerwca.

- W każdym razie system euro nie powinien rozszerzać środków przeznaczonych na utrzymanie płynności, a kontrola przepływu kapitału powinna zostać utrzymana do czasu uzgodnienia przez wszystkich partnerów pakietu pomocowego i tym samym zagwarantowania płynności państwa greckiego i greckiego systemu bankowego - powiedział szef Bundesbanku.

Grecka zaraza czy grecka nadzieja?:

Tagi: wyjście grecji ze strefy euro, grecja, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, unia, najważniejsze, fundusze unijne, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz