Receptomat na celowniku UOKiK. Wprowadzał w błąd

Prezes UOKiK postawił Rapiomed Group zarzuty wprowadzania konsumentów w błąd w sprawie konsultacji lekarskich online - przekazał w poniedziałek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Pacjenci mieli skarżyć się m.in na brak kontaktu z lekarzem; firmie grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu.

Kilku lekarzu masowo wydawało zwolnienia lekarskieKilku lekarzu masowo wydawało zwolnienia lekarskie
Źródło zdjęć: © East News | MICHAL WOZNIAK
Przemysław Ciszak

Prezes UOKiK postawił Rapiomed Group zarzuty wprowadzania konsumentów w błąd w sprawie konsultacji lekarskich online - przekazał w poniedziałek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Pacjenci mieli skarżyć się m.in na brak kontaktu z lekarzem; firmie grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu.

W informacji wyjaśniono, że prezes UOKiK postawił spółce Rapiomed Group, operatorowi serwisów Receptomat.pl i l4.pl oraz aplikacji Receptomat, zarzuty naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Chodzi o sposób świadczenia usług. Jak wskazał UOKiK, firma miała w materiałach reklamowych w serwisie Receptomat oraz we wzorcach umów obiecywać "telefoniczny kontakt z lekarzem" lub "konsultację lekarską". Według ustaleń UOKiK, niejednokrotnie ograniczało się to jedynie do analizy formularza medycznego.

Konsumenci mieli się również skarżyć na brak kontaktu po opłaceniu usługi, utratę pieniędzy a także zablokowaną komunikację.

Zbudował globalną firmę. Mówi o największym wyzwaniu dla polskiej gospodarki

Serwisy pobierały opłaty z góry za gotowość do wystawienia e-recepty lub L4, a po odmowie pacjenci nie otrzymywali zwrotu środków, lecz kupony zniżkowe na kolejne wizyty. (...) Konsumenci mogli porozumiewać się za pomocą czatu, jednak zastosowane w nim rozwiązania uniemożliwiały im swobodne opisanie problemu, ograniczając ich jedynie do wyboru odpowiedzi »tak« lub »nie«- wskazał UOKiK.

Urząd zakwestionował też informacje firmy o czasie realizacji usług telemedycznych i wystawiania e-recept. Miał wynosić on "do 120 minut (zazwyczaj około 5 minut)" lub "do 240 minut", a tymczasem - jak wskazał UOKiK - regulaminy przewidywały terminy sięgające do 48 godzin. Spółka informując w reklamach o terminie realizacji usługi miała też stosować hasło "jak najszybciej", jednak nie było informacji, w jaki sposób oblicza ten czas.

Jeśli zarzuty się potwierdzą, prezes UOKiK może nakazać zaniechanie kwestionowanych praktyk i nałożyć na Rapiomed Group karę finansową w wysokości do 10 proc. obrotu.

Cytowany w informacji prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreślił, że oferowanie fikcyjnych konsultacji medycznych pod pozorem szybkiej i profesjonalnej pomocy jest niedopuszczalne. "Osoby płacące za poradę lekarską mają prawo oczekiwać, że ją otrzymają. Tymczasem ze skarg wynika, że konsultacja niejednokrotnie sprowadzała się do jednostronnej analizy wypełnionego formularza, bez zapowiadanego kontaktu telefonicznego i rozmowy z lekarzem" - dodał.

Wybrane dla Ciebie