USA nakładają sankcje na firmy z 6 krajów. Oto powód

Administracja USA ogłosiła w środę sankcje wobec firm z Iranu, Chin, Niemiec, Turcji, Portugalii i Urugwaju, które dostarczają sprzęt i komponenty do irańskich systemów rakietowych i śmigłowców. Nowe restrykcje nałożono po przywróceniu sankcji ONZ na Iran.

Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent
Źródło zdjęć: © Getty | Andrew Harnik

Jak ogłosił w komunikacie amerykański resort finansów, sankcje dotknęły sieci chińskich oraz hongkońskich firm i podmiotów, dostarczających komponenty uzbrojenia, które wspierają program rakietowy Iranu, a także firmy z Niemiec, Turcji, Portugalii i Urugwaju, przyczyniające się do pozyskiwania i remontowania przez Iran śmigłowców, w tym tych pochodzących z USA. Łącznie na listę sankcyjną trafiło 21 przedsiębiorstw i 17 osób.

Nowe sankcje USA. Oto szczegóły

- Wsparcie irańskiego reżimu dla terrorystów i dążenie do zdobycia broni jądrowej zagraża bezpieczeństwu Bliskiego Wschodu, Stanów Zjednoczonych i naszych sojuszników na całym świecie - powiedział w oświadczeniu sekretarz skarbu Scott Bessent.

Będziemy strzelać do dronów? "To nie politycy decydują"

Pod przywództwem prezydenta Trumpa pozbawimy reżim w Teheranie broni, której mógłby użyć do realizacji swoich złowrogich celów - dodał.

Jest to już kolejna seria sankcji USA przeciwko Iranowi. Do nałożenia nowych restrykcji doszło po przywróceniu sankcji ONZ przeciwko Teheranowi ze względu na niewypełnianie przez stronę irańską postanowień porozumienia na temat programu atomowego tego państwa (JCPOA) z 2015 r.

"Wszystkie kraje członkowskie ONZ są zobowiązane do szybkiego wdrożenia ograniczeń ONZ związanych z irańskimi programami nuklearnymi, rakietowymi i innymi programami zbrojeniowymi, w tym: embarga na broń, kontroli eksportu, zakazów podróży, zamrożenia aktywów i innych ograniczeń dotyczących osób i podmiotów, w tym banków, zaangażowanych w irańskie działania nuklearne i rakietowe" - zaznaczył resort w komunikacie.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl