Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Patryk Słowik
Patryk Słowik
|

Potwierdziła się "ustawa Glińskiego". Rząd zlustruje organizacje pozarządowe

124
Podziel się:

Wszystkie duże i średniej wielkości fundacje oraz stowarzyszenia będą musiały wskazywać od kogo pozyskują pieniądze na działalność. Kto nie dopełni tego obowiązku, ten w praktyce będzie musiał zakończyć działalność.

Potwierdziła się "ustawa Glińskiego". Rząd zlustruje organizacje pozarządowe
Piotr Gliński uważa, że organizacje pozarządowe powinny ujawniać źródła swojego finansowania (PAP, PAP/Tomasz Waszczuk)
bEKyqqJh

Takie jest clou przepisów, które właśnie zaproponował Piotr Gliński, wicepremier pełniący jednocześnie funkcję przewodniczącego komitetu ds. pożytku publicznego. Projekt ustawy został właśnie opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Piotr Gliński chce, by akt prawny wszedł w życie 1 stycznia 2023 r.

Potrzeba przejrzystości

O pomyśle na nowe przepisy money.pl informował już w połowie maja 2021 r. Wskazaliśmy wówczas, że projekt ustawy o sprawozdawczości organizacji pozarządowych będzie zakładał, że organizacje pozarządowe, których przychód z działalności za rok poprzedzający złożenie sprawozdania przekroczy milion zł, będą zobowiązane do składania sprawozdania finansowego wraz z informacją o źródłach przychodu, informacją o poniesionych kosztach oraz informacją o rodzaju prowadzonej działalności.

Organizacje, których przychód wyniesie od 10 tys. zł rocznie do miliona zł, będą miały te same obowiązki, z tą różnicą, że zbędne będzie złożenie sprawozdania finansowego, wystarczy sama informacja. Najmniejszych podmiotów, tych z przychodami ze składek członkowskich poniżej 10 tys. zł rocznie, nowe regulacje nie obejmą.

bEKyqqJj
Zobacz także: Podwyżki dla posłów? Zdecydowany komentarz wicerzecznika PiS

Dane o źródłach finansowania - wskazaliśmy - będą ogólnodostępne, każdy będzie je mógł sprawdzić w internecie. Informacje te właśnie się potwierdziły.

- Przejrzystość finansowania powinna być jedną z naczelnych reguł funkcjonowania organizacji pozarządowych. Działanie na rzecz dobra wspólnego na zasadzie non-profit, bazujące na wykorzystaniu zaufania społecznego do tego rodzaju aktywności publicznej, wymaga pełnej transparentności. Ma to znaczenie zwłaszcza teraz, w dobie postępującej globalizacji i dynamicznego wzrostu znaczenia sektora pozarządowego w życiu publicznym i jego wpływu na kształtowanie opinii publicznej - wskazano w uzasadnieniu projektu ustawy.

bEKyqqJp

Dotkliwe sankcje

Projektodawca uznał, że organizacje pozarządowe będą musiały wskazywać źródła swoich przychodów, wyszczególniając kluczowych darczyńców. Jeśli więc jakaś fundacja uzyskuje pieniądze od Skarbu Państwa lub międzynarodowej organizacji lobbystycznej - dowiemy się o tym. Poznamy też imiona i nazwiska prywatnych darczyńców, którzy wpłacą na rzecz organizacji darowiznę w kwocie co najmniej 15 tys. zł (jednorazowo) lub ponad 35 tys. zł (rocznie).

Przepisy są tak skonstruowane, by szefom organizacji pozarządowych nawet nie przyszło na myśl niezłożenie informacji o źródłach przychodów.

bEKyqqJq

Projektowany art. 12 ustawy określa bowiem, że jeśli organizacja pozarządowa nie złoży sprawozdania lub informacji o źródłach przychodów, to dyrektor Narodowego Instytutu Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego (to organ ustawowy, państwowy) po upływie sześciu miesięcy złoży wniosek o wykreślenie organizacji z właściwego rejestru. W praktyce oznaczać to więc będzie konieczność zaprzestania działalności.

O co chodzi władzy

Zapowiedź ustawy - jeszcze gdy money.pl informował o projekcie, który oficjalnie nie był nigdzie dostępny - została przez organizacje pozarządowe przyjęta w chłodny sposób. Przedstawiciele większości stowarzyszeń i fundacji zaznaczają, że nie mają nic do ukrycia. Wiele dużych podmiotów już teraz publikuje źródła swego finansowania.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEKyqqJK
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(124)
odwiedź pytam...
4 miesiące temu
A organizacja panów w sukienkach?
beneficjent n...
4 miesiące temu
I dobrze. Cwaniaki zrobiły sobie łatwy pieniądz. Dotacyjki, zbióreczki, fundusze, "1%", sponsorzy, projekty unijne, rządowe, miejskie do których dostęp mają tylko krewni i znajomi. Krótko mówiąc, gruby szmal dla wybranych. A zwykli ludzie tam pracujący, odwalający czarną robotę, zarabiają grosze. Często to niepełnosprawni z dopłatami z PFRON, żeby jak najtaniej. ZUS-u nie płacą ile się da a jak ich złapie kontrola, to rżną głupa że PFRON spóźniał się z dopłatami. Mnóstwo tzw. wolontariuszy, czyli zwykłych frajerów tyrających za darmo. Cały zarząd to kółko wzajemnej adoracji, często rodzina. Pracowałem w kilku takich "fundacjach" i "stowarzyszeniach", i długo by opowiadać.
gojgoj
4 miesiące temu
kontrola,kontrolan i jeszcze raz kontrola . tak pis kontroluje nasze zycie . za pewnien czas bedziemy musieli podpisywac listy obecnosci w kosciolach bo tak ustanowi pisowski aparat polityczny !
bEKyqqJL
tomek
4 miesiące temu
Przecież to nie rzad tylko grupa przestepcza...dla tej bandy to tylko pluton egzekucyjny i nic więcej.....
bzdurnik
4 miesiące temu
Tak jak w Rosji: wszystkie organizacje pozarządowe to "obce agentury". Moim zdaniem do tego samego doprowadzą te przepisy.
...
Następna strona