Wcale nie narkotyki. Eksperci wskazują główny cel interwencji USA w Wenezueli
Operacja USA w Wenezueli to powrót do hegemonicznej polityki w Ameryce Łacińskiej, a jej głównym celem jest przejęcie kontroli nad krajem i jego złożami ropy, a nie walka z przemytem narkotyków czy przywrócenie porządku demokratycznego – ocenili analitycy Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Analitycy PISM Andrzej Dąbrowski, Szymon Zaręba i Bartłomiej Znojek w komentarzu do ostatnich wydarzeń w Wenezueli napisali, że działania zbrojne USA w Wenezueli wpisują się w twardszą linię wobec regionu. Podkreślili, że sobotnia operacja wymierzona w przywódcę Nicolasa Maduro i jego żonę Cilię Flores "naruszyła zakaz użycia siły, zasadę nieinterwencji oraz obowiązek pokojowego rozwiązywania sporów, wynikające z Karty Narodów Zjednoczonych".
"Interwencja ułatwi innym państwom legitymizację dokonywanych przez nie naruszeń prawa międzynarodowego, m.in. wojny prowadzonej przez Rosję przeciw Ukrainie czy działań Chin na Morzu Południowochińskim. Prowadzi też do dalszej erozji porządku międzynarodowego opartego na prawie" - ocenili eksperci PISM.
USA i walka o wenezuelską ropę
Ich zdaniem usunięcie Maduro ma głównie znaczenie symboliczne. "Był on bardziej twarzą niż gwarantem trwałości chavistowskiego reżimu, zwłaszcza po sfałszowaniu wyborów prezydenckich w lipcu 2024 r. (...) Trump nie dąży do natychmiastowej zmiany reżimu, bo chce zapewnić sobie wpływ na sytuację w Wenezueli, a przede wszystkim poszerzyć kontrolę nad sektorem naftowym" - ocenili Andrzej Dąbrowski, Szymon Zaręba i Bartłomiej Znojek.
"Zaleją nas. To będzie koniec". Rolnicy biją na alarm
Eksperci zaznaczają, że USA wymuszą koncesje od osłabionych, niedemokratycznych władz Wenezueli, a następnie mogą zainicjować proces zmiany władzy. "Wewnętrzne podziały opozycji i krytyczny stosunek Trumpa do jej głównej postaci – Maríi Coriny Machado, zeszłorocznej pokojowej noblistki – utrudniają przewidywania, jak ta transformacja mogłaby wyglądać" - dodali.
Ich zdaniem "niepewne jest, na ile uda się zapewnić porządek i uniknąć destabilizacji ze strony przedstawicieli proreżimowych uzbrojonych grup". Reperkusje po akcji USA mogą wystąpić w innych krajach Ameryki Łacińskiej. "Przejęcie przez USA kontroli nad Wenezuelą może skomplikować sytuację na Kubie, zależnej od materialnego wsparcia reżimu Maduro. Nie wiadomo też, czy USA wzmogą presję na Nikaraguę, rządzoną przez reżim małżeństwa Daniela Ortegi i Rosario Murillo, ale ważną z punktu widzenia kontroli migracji" - ocenili.
Źródło: PISM